jeszcze nie wiem

 

 

 

Jeszcze nie wiem, jaką podejmę decyzję w popołudniowy czas.
Oczywiście chodzi mi o to klasowe spotkanie po 50 latach.
Hm, pół wieku minęło….
Przyznam, że trochę kusi mnie zobaczyć, jak Ci wszyscy z upływem lat wyglądają. Przecież ich tez nadgryzł ząb czasu, już nie są takimi pięknymi i powabnymi dziewczynami, jak ongiś, już nie są jurnymi, pewnymi siebie młodymi chłopakami, przed którym świat otworem stoi. Te czasy już przeminęły…..
To dlaczego mam jakieś obiekcje? Może związane jest to z nie zawsze najlepszymi wspomnieniami z tamtych lat, gdy jednak zawsze w ich towarzystwie dopadał mnie kompleks niższości. Nie wiem, czemu czułam się gorsza od nich, może nie byłam piękna i zgrabna, ale na pewno nie byłam wcale mniej mądra od nich i co najważniejsze, nigdy nie wystawiałam swojego nosa ponad wszystkich. Chociaż pamiętam nasze ostatnie spotkanie, oj, już też bardzo długi czas temu, pewnie minęło od tego czasu ponad  20 lat, też wtedy nie byłam zbytnio ze spotkania zadowolona.
Ale dzisiaj jest inaczej, dzisiaj to właśnie ja będę decydowała, czy mi się takie spotkanie podoba, czy nie i nawet jeżeli na nie pójdę, będę starała się być na nim tylko tyle czasu, aby móc potem bez niesmaku go opuścić. Może wypiję kawkę, wodę mineralną i popatrzę na nich z uśmiechem młodzieńczych wspomnień (kiedy ranne wstają zorze, miss Wyrobek wstać nie może – tak mnie kiedyś przywitano w klasie, gdy nieco spóźniłam się na lekcje), ze spojrzeniem teraźniejszości, która jednakowo łaskawie obdarza nas pewnymi niedogodnościami życia. Już nie te świeże rysy, już zmarszczki koło oka, czoła, już gdzieś tam nawet grymas bólu, ot taka sama codzienność dla nas wszystkich.
Ce la vie !!

Wstał cudny dzień. Od rana sporo słonka, cieplutko, kwiląco od ptaszków, aż radość serce napełnia.
Kolanko niby po tym pierwszym zastrzyku mniej boli, jednak gdybym powiedziała, że ból całkowicie ustąpił, pewnie nie było by to prawdą. W każdym bądź razie noc udało mi się prawie bez bólu przespać, a to już dużo. poczekam jeszcze do następnego zastrzyku, do następnego piątku.
Ale żeby nie było mi tak całkiem różowo, to ogłuchłam na lewe ucho, ha, ha, zawsze coś ciekawego musi się z tym biednym emerytem dziać, Tym razem przypuszczam, że to następstwo już przebrzmiałego kataru, który co prawda ustąpił, niestety przytkał mi ucho.
Kolejna wizyta lekarska u laryngologa????
Znów pogniewałam się na politykę. Nie mam już siły ani słuchać, ani czytać o tych wszystkich smoleńskich „rewelacjach”, kto z kim został pomieszany w grobie, czyja noga, czy ręka jest zamieniona, jest to dla mnie taniec macabre, który nie powinien się odbywać, chociażby dla szacunku zmarłych i ich rodzin.l
Nie wiem komu na tym zależy, żeby ta cały ten makabryczny seans wiecznie trwał i kto jeszcze na tym chce się wzbogacić, bo niewątpliwie teraz znów sięgną niektórzy „oburzeni”  po pieniądze nas, podatników, nie patrząc, że życie dla każdego nie jest łaskawe i nie każdy może się „obłowić” kosztem innych.
Takie wykorzystywanie czyjejś tragedii dla własnych brudnych interesów jest po prostu

                o  h  y  d  n  e  !!
Takie hieny cmentarne nie powinny być popierane.
Owszem, jeżeli prawdą jest to, że do pewnych nieprawidłowości doszło, co w rozmiarze tak strasznej katastrofy, w której identyfikacja nie mogła w 100 procentach się powieść,  wykorzystywanie tego jest po prostu  p  o d  ł e  , nie godne człowieka.
Ale na czymś przecież pis musi dalej opierać swoją bazę rządzenia, bo jednak coraz więcej osób zaczyna zauważać, jaka w rzeczywistości jest ta partia.
Ale przykład idzie z góry, przecież ktoś, kto pełni rolę prezydenta państwa nie powinien budować swojego autorytetu na kłamstwie, które chociażby ostatnio wypłynęło w związku z oświadczeniem kancelarii prezydenta o poparciu jego abolicji przez 13 wybranych sędziów.
I co się okazało? Że z rzekomo popierających decyzję pana prezydenta co najmniej 3 profesorów prawa, na które się powoływali  nie mogło zrobić tego ze względu na to, że są już osobami od dłuższego czasu nieżyjącymi, a dwóch profesorów stanowczo odżegnało się od tego oświadczenia, jakoby popierali decyzję prezydenta, wręcz określając to jako nadinterpretację .
Zresztą Duda, ostatnio już jawnie nazywany Adrianem (zasługą tego jest postać z prześmiewczego serialu „Ucho prezesa”) stał się ofiarą wielokrotnych nie pochlebnych memów , co całkowicie pozbawia go jakiegokolwiek autorytetu dla pełniącej przez niego funkcji.
Co prawda ostatnie sondaże nie były dla niego jeszcze tragiczne, ale niewątpliwie wiele ostatnich jego wystąpień, jego niezbyt mądre wyczyny, wypowiedzi  powodują, że jego autorytet (jeżeli jeszcze go w ogóle posiada) już zbliża się ku upadkowi.
Pal lich PAD, pal licho Pis, ten też wkrótce zacznie zaliczać doły, szczególnie po ostatnim wystąpieniu młodego pisowca, osiemnastoletniego wyznawcy tej sekty, który jawnie przed sejmem odważył się na podarcie flagi Europejskiej.
O czym  to świadczy? dla mnie tylko o totalnej głupocie, ale nie tylko, niestety w interesie niektórych osób w Polsce jest tak zniechęcić Polaków do Unii Europejskiej, abyśmy mogli z niej wystąpić i już bez żadnych ograniczeń rządzić według reguł jednej słusznej partii – PIS
A co dalej będzie? No, wiadomo, idziemy szybkim krokiem w paszczę lwa, nie Tołstoja, ale też wschodniego lwa, Putina.
Czy rzeczywiście niektórzy nierozsądni Polacy muszą koniecznie szykować następną tragedię dla naszego państwa? Czyżbyśmy się za długo cieszyli wolnością i teraz znów musimy ją utracić?
Do rozważenia każdego mądrego Polaka zostawiam ten temat.

A ja pomału zaczynam się szykować (jednak) do spotkania, najpierw duchowo (muszę wyrobić w sobie pozytywne myślenie, pozytywne nastawienie), a potem będę…. się stroiła.
Milusiej soboty