środa bez Uli

 

Ale za to jak zwykle z piękną różyczką, która Ula sobie po powrocie zabierze.
Na razie Ulka fruwa gdzieś po Bałtyckim wybrzeżu, razem ze swoim towarzystwem miło spędza czas. Oczywiście pogoda jej dopisuje, wiadomo, specjalnie dla Niej tę śliczną pogodę zamawiałam.
Wiem, że nie znajdę dzisiaj w blogu komentarza od Uli, ale też wiem, że na pewno ten wpis dzisiejszy przeczyta i potwierdzi Messengerem.
Baw się dobrze Uleczko, ciesz się z każdej miło spędzonej chwili i nabieraj sił, żeby po powrocie do Poznania starczyło Ci ich aż do następnego wyjazdu.

Co ciekawego słychać? Otóż Pis znów zwiększa swoją przewagę nad PO. Co to oznacza?, ano to, że jeszcze na długo będziemy skazani na rządy pisiej formacji.
Większość Polaków wie, że niestety jest to szkodliwe dla Polski, ale póki opozycja nie umie się jednak jakoś porozumieć, póki każdy z nich ciągnie i tak krótką kołdrę w swoją stronę, dopóki tak  jest i tak będzie.
Nie wiem, co musiałoby się stać, żeby mogła się zmienić nasza ponura rzeczywistość. I nie rozumiem, co te 35 procent Polaków widzi dobrego w rządach Pisu, gdy ich rządy są w dokładnej przeciwności do demokratycznej rzeczywistości, którą już przecież poznaliśmy, o która kiedyś walczyliśmy.
Ale jeżeli i do tej pseudo wiary rządzących dodamy pełną hipokryzję, obłudę, kłamstwa przykro wierzyć, że jeszcze tylu ludzi daje się oszukiwać. Kiedyś jedną słuszną racją w Polsce było PZPR, teraz niestety sprytnie  tę pałeczkę przejął  Kościół. Sprytnie, popierając uległą sobie partię, są teraz najważniejszą instytucją w Polsce, narzucającą bez jakichkolwiek zahamowań swoją wolę.  Nie mam naprawdę nic przeciwko wierze, ale na pewno mam przeciwko indoktrynacji naszego Kościoła. Polska, która w Konstytucji napisane ma, że nie jest państwem wyznaniowym nie szanuje świeckości państwa.
Artykuł 25 paragraf 2  Konstytucji RP  mówi Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych…

Niestety tak nie jest, bo  zarówno rząd jak i prezydent wydaje się Konstytucji nie respektować i siłą narzuca poddaństwo państwa Kościołowi, narażając się tym na gniew i wręcz na śmieszność tym stałym swoim klęczeniem przy każdej okazji.
Wiara jest sprawą indywidualną każdego człowieka i powinno się to uszanować, a siłą narzucanie jakichkolwiek poglądów trąci anarchizmem i przypomina nam te niezbyt dobre dla naszych wspomnień czasy, chociaz tamtejsze narzucane kanony były odmienne od tych dzisiejszych.
I tak powinno pozostać, każdy ma własne sumienie, własne poglądy, własne wyznanie i nikomu siłą niczego narzucać nie wolno, Myślę, że i takie stanowisko Kościół powinien zrozumieć i uszanować.
Każda modlitwa, każda rozmowa z Panem Bogiem, z Maryją powinna zostać intymną tajemnicą każdego człowieka i wystawianie jej forum jest sprzeczne z wiarą. Oczywiście są pewne wyjątki, gdy obchodzimy podniosłe uroczystości kościelne, ale nie powinny  one być miarą państwowości, a wyrazem wiary.

A jeżeli do tej pseudo wiary rządzących dodamy pełną ich hipokryzję, jawne oszustwa, wykorzystywanie stanowisk (i wiary) do zapewnienia sobie odpowiednich warunków do bytowania, dokładnie wydaje mi się wszystko fałszywe, jakby nasza rzeczywistość odbijała się w krzywym zwierciadle. Czy nie mam racji?

Wczoraj wieczorem postraszyła nas troszkę burza, parę razy błysnęło, rozległo się kilka grzmotów, spadł dosyć sążnisty deszcz (chyba nawet padał i potem, późno w nocy), ale na szczęście poranek wstał już promienny i słoneczny, aczkolwiek nieco wietrzny.
I niech tak pozostanie na całą dzisiejszą środę. Nareszcie mogę chodzić w sukience!!!!

I na koniec wstawię jeszcze jednego kwiatka, tym razem dla Irenki, która dzisiaj obchodzi urodziny, a która czasami do mojego blogu też zagląda.


 

Wszystkiego najlepszego Irenko w Dniu Twoich Urodzin, niech zdrowie, miłość i  szczęście  będzie dla Ciebie domeną każdego Twego dnia.

A wszystkim moim Gościom życzę przemiłej i przepięknej środy