Jakoś ponuro widzę ten dzisiejszy dzionek. Nie, żeby coś się specjalnego i złego działo, nie, wiadomości, na które czekałam są bardzo optymistyczne.Tylko pogoda nieco mnie przeraża, skąd znowu ta szarość za oknem?
No dobra, jest jeszcze wczesna pora dnia, ale czasami i o tej porze już słonko widać, a tu nic, ponuro jakoś za moim oknem. Czasami jakiś promyczek gdzieś tam przeniknie przez chmurkę, ale to nie jest wcale zapowiedzią pięknego dnia.
Jakoś i na następne dni niezbyt zachęcające są prognozy pogody, szkoda, bo tyle osób wyjechało z miasta, aby świeżego powietrza połapać, a tu …deszcz ma im zagrozić???
Ja też zamierzam zresztą wyjechać, pewnie jutro, lub w niedzielę rano do Modlnicy, przecież muszę uczcić 19- ste urodziny Olci i tak jak jej obiecałam tiramisu jej przygotować. Wszystko już jest zaplanowane, prócz…właśnie pogody…..
A co na dzisiaj mam zaplanowane? Mam zamówioną ponowną wizytę kontrolną u pani doktor laryngolog, czy tym razem skończy się ona jednak płukaniem uszów??
Za chwilę będę się zbierała, więc nie będę się dzisiaj tutaj za bardzo rozpisywała.
Zresztą wczoraj nic specjalnego się nie działo, nikt mnie nie odwiedził, ja też nigdzie specjalnie nie wychodziłam, no bo gdzie miałabym iść, gdy nóżki nie są jeszcze całkowicie uzdrowione. No, na razie, może jest ciut lepiej, ale znów muszę czekać do następnego piątku na kolejny zastrzyk.
Muszę sobie jakoś zorganizować te dni wolne od pracy, żeby całkowicie w tym domu nie zgnuśnieć. Dobrze, że przynajmniej do pracy wychodzę, zawsze widzę, jak ludzie wyglądają, co mówią, co robią, co czują. Coraz częściej myślę o jakimś Klubie Seniora, zawsze tam swoich równolatków spotkać można, tylko…. żeby oni nie mówili stale tylko o chorobach. Ha, ha, a o czym jak nie o chorobach sama ostatnio tu piszę?
No tak, , typowe zachowanie, ganię u innych to, co sama lubię robić 🙂
Dobra, kończę ten wpis, bo czas ucieka i zbierać już się muszę do pani doktor..
Myślę, że jednak ten piątek będzie udany.
Pozdrawiam wszystkich wypoczywających na łonie natury i życzę, by następne dwa dni były jednak piękne i słoneczne.
