Kiedyś przeczytałam gdzieś w przepowiedniach, że na wskutek wielkich następujących po sobie kataklizmach Ameryka zniknie pod wodą.
Nie było długo czekać na te dramatyczne wprost prognozy. Huragan Irma nadal panuje nad Ameryką, zniszczył dwie karaibskie wyspy, Kubę, a teraz dociera do brzegów USA, dokładnie uderzyć ma we Florydę. Są sprzeczne wiadomości, co do miejsca uderzenia, pierwotnie miał uderzy w sześciomilionowa aglomerację Miami, więc wszyscy mieszkańcy przenieśli się w okolicę Tampy, niestety okazało się, że główne czoło huraganu ma własnie uderzyć w Tampę. Ludzie są zdezorientowani, nie wiedzą, w jaki sposób zabezpieczać swoje mienie, bo praktycznie nie istnieje żadne pewne takie zabezpieczenie, nie wiedza w którą stronę mają uciekać. Najbezpieczniej chyba dla nich byłoby uciekać do Europy, gdzie jak na razie tak wielkiej siły huragany nie zagrażają, ale……
Wcale nie jest łatwo pozostawić swój dobytek, wszystkiego, czego się przez całe życie dorobiło na pastwę losu. Bo prócz niszczycielskiej siły huraganu niestety i tam grasują szajki szabrowników, wykorzystujących sytuację i chcących się na czyimś nieszczęściu wzbogacić.
Samo życie, bardzo podłe zresztą życie, grać na czyichś uczuciach, czyichś majątkach, nie wiem, czego tacy ludzie spodziewają się po życiu. Tak zdobyty majątek szczęścia przynieść nie może. Ale tak wydaje się tylko ludziom porządnym, tym, którzy nigdy nie odważyli bysie podnieść ręki na czyjeś dobro. Straszna jest ta świadomość możliwości zagłady życia, nie tylko zresztą przez żywioły, ale także i przez patologiczną wręcz politykę niektórych przywódców. Myślę tutaj o zagrożeniu, które płynie z Korei Północnej. Tamtejszy przywódca koreańskiego reżimu Kim Dzong Un nie jest szalony, on po prostu traktuje broń atomowa jako swoją swoistą polisę na życie, dopóki ją posiada , jest bezkarny. Chce, by jego głowice nuklearne dotarły do Nowego Jorku, bo w ten sposób będzie mógł szantażować Stany Zjednoczone. Już teraz Stany zdają sobie sprawę z tego, że wyprzedzający atak na Koreę Północną może skończyć się dramatem, bowiem Kim jest człowiekiem zdeterminowanym i na pewno nie zawaha się swojej broni nuklearnej odpalić, a to może oznaczać tylko następną, straszną w skutkach wojnę atomową. Również i Chiny są w sytuacji dosyć niewygodnej, bowiem zdają sobie sprawę z tego, że ich blokada polegająca na odcięciu od ropy naftowej oznacza co prawda klęskę dla Korei Północnej, ale Chińczycy obawiają się, że kraj ten ogarnęła by niewyobrażalna anarchia, co również mogłoby grozić wybuchem wojny.
Tak więc sytuacja polityczna na świecie jest całkiem niebezpieczna, co najgorsze, nie wyobrażalna w poczynaniach i późniejszych ich skutkach .
Tak to jet, gdy do władzy dojdzie fanatyk, który potrafi w dodatku wzbudzić w innych respekt i ślepe posłuszeństwo.
Bo chyba nie ma na świecie drugiego takiego państwa, w którym absolutna większość ślepo ulega jednostce i jej się poddaje.
Ale co ja Was tu straszyć będę, w dodatku w niedzielę, dzień relaksowy.Na razie wszystko to jest bardzo daleko od nas, na innej całkiem półkuli i miejmy nadzieję, że jednak rozsądek weźmie górę. Oczywiście jeżeli chodzi o politykę, bo z naturą niestety już nikt nie wygra.
Własnie przeczytałam, że odkryto następną czarną dziurę w naszej galaktyce, mogącej mieć wpływ na dziwne astronomiczne zjawiska, np na tzw kanibalizm galaktyk, polegających na wchłanianiu mniejszych galaktyk przez większe i tym samym ich powiększaniu, ale czy to bedzie miało tez i jakiś wpływ na to, co się dzieje na naszej ziemi????
Nie przejmujmy się tym tak strasznie znowu, będzie co ma być i tak nam wiecznego życia nikt nie zapewnił.
Dzisiaj odpoczywamy!!!
