pogoda pod psem

Mogę sobie ponarzekać troszkę?
No to narzekam.
Pogoda pod psem, nawet pod wściekłym Azorkiem. 
Zimno, deszczowo i …….reumatycznie.    
Ja się na taką Polskę nie zgadzam i już.
A wszystko to wina….oczywiście, że Tuska. Niech go wreszcie do tego więzienia wsadzą i będziemy mieć  święty spokój i sielsko – anielskie życie.
No bo za co on nie jest odpowiedzialny?
Na pewno jest winny katastrofie w Smoleńsku, podobno z pistoletem siedział za plecami pilota i kazał mu lądować, a sam się z fotelem w porę katapultował…Winny też jest za  aferę Amber Gold, bo to on namówił tego aferzystę do zabrania pieniędzy z konta Banku i sam przy tym nieźle się obłowił, już nie mówiąc, że za to ustawił życiowo również i swoja córkę i swojego synalka. No i także, przez kumoterskie stosunki z agentką  Stasi, niejaką Merkel, doprowadził do tego, że na pewno nie dostaniemy należnych nam reparacji wojennych i biedny Kaczyński nadal w swojej norze będzie musiał pomieszkiwać. Pewnie jest jeszcze wiele innych win Tuska, więc należy tylko strzelić sobie…nie, nie w łeb, tylko kielicha jakiegoś dobrego wina i położyć się do łóżka, bo dzisiaj wychodzenie na zewnątrz kojarzy się tylko z marznięciem i z moknięciem. 
Paskudne jest to życie, prawda????

E, nieprawda, życie jest cudne!! Teraz pora na wyjaśnienie tajemniczego skrótu C.P.B.,   bo już przestało być to sekretem, na szczęście.

Zostanę CIOCIĄ PRA BABCIĄ!!!!!! Fajnie prawda?
Ileś lat temu (przez grzeczność nie powiem ile) zostałam dzięki narodzinom najstarszej córki mojego brata, Moniki, Ciocią, ale się wtedy cieszyłam, potem przyszła pora, że na świat przyszedł jej najstarszy syn Ksawery, automatycznie czyniąc mnie Ciocią Babcią (też jeszcze wtedy byłam całkiem jeszcze młodą osobą, no prawie, że młodą), a teraz……. Ksawer zostanie Ojcem, a ja automatycznie Ciocią Prababcią  Ale to dumnie brzmi !!!!!
I przyznam, że też bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość, chociaż……
Stanowczo za szybko pcham się na ten wierzchołek genealogicznego drzewa. 
Jeszcze nie tak znowu dawno temu byłam tą najmłodszą w rodzinie słodziutką Ewusią,  której wszystko z racji rodzinnej pozycji się należało, a teraz po raz trzeci oddaję pałeczkę tych zaszczytów.
Ce la vie, taka jest kolej rzeczy.
No to teraz czekamy te osiem i pół miesiąca i powitamy nowego członka naszej licznej i wspaniałej  Rodziny. Ciekawa jestem, czy to będzie chłopak, czy dziewczynka.
Ksawer optuje za dziewczynką, jako że własnie same dziewczyny go w rodzinie otaczają, on jest sam i ma aż cztery siostry. Twierdzi, że z jego szczęściem na pewno będzie miał córeczkę 🙂
Poczekamy, zobaczymy, ważne, żeby dziecko zdrowe było.
A nadmienić jeszcze muszę, że nie dość, że dla Ksawra jestem Ciocią Babcią, to jeszcze jestem jego Chrzestną Matką i w związku z tym pewne zobowiązania na mnie dodatkowo spadną, ale spokojnie, dam sobie radę.

A za oknem chlupie i chlupie, trzeba jakąś ciepłą  nieprzemakalną kapotę na grzbiet ubrać i iść w ten zamazany krajobraz.
Cholewka, do wiosny jeszcze tak strasznie daleko……..

Mimo złej pogody życzę dobrego czwartku 🙂