….. minęła kolejna środa. Co prawda pierwsza w tym roiku, ale następna już tylko za kilka dni Ulu.
Cieszę się, że jest taki wynalazek jak Messenger, bo dzięki temu dowiedziałam się, że co prawda dostępu do laptopa Ulka długo nie miała, bo ciągle, jak to Ulka, jest zabiegana, ale wiem, że przeczytała wpis.
Ale w końcu i doczekałam się komentarza – dziękuje Uleczku za życzenia i raz jeszcze mówię Ci : niech to będzie wyjatkowo szczęśliwy dla Ciebie rok.
Wczoraj pan premier Morawiecki pojechał z poddańczą wizytą na Węgry. Boże, jak nisko upadliśmy, skoro nasz los zależy od widzimisię Orbana. A ten „przyjaźń” między dwoma bratankami wyraźnie traktuje instrumentalnie. Wystarczy przypomnieć sobie jego lobby w słynnym już głosowaniu 27:1, wtedy Orban wypiął się na Kaczyńskiego, chociaż całkiem co innego mu obiecał, widocznie uznał, że jednak więcej opłaca mu się trzymać sztamę ze Zjednoczoną Europą, niż z jakimś peryferyjnym krajem, jakim pozostaje niestety teraz Polska. Obawiam się, że gdy znów Orban uświadomi sobie ten fakt, że Polska niewiele (niestety) znaczy w Europie, nie warto ją popierać i znów się tyłem do nas odwróci. Wcale by mnie to nie zdziwiło, bo jednak może jest on nieco wywrotowy, ale przy tym, bardziej pragmatyczny niż Kaczyński. Zresztą sposób traktowania wczoraj przez Orbana naszego premiera wyraźnie pokazywał, że losy Polski zależą tylko od jego widzimisię, będzie chciał – poprze, a gdy nie będzie w tym widział swojego europejskiego interesu, znów pokaże nam środkowy palec.
Jak więc można na takim człowieku polegać? Strasznie krótkowzroczna jest obecna polska polityka, zero jakielkolwiek dyplomacji.
Podobno wstaliśmy z kolan, bo powiedzieliśmy Europie NIE, ale za to klęczymy przed Orbanem, a to łączy się z tym, że wkrótce będziemy klęczeć przed Putinem, który jest zresztą Orbana przyjacielem.
A wiadomo bliższa sercu koszula…prawda???
Poza tum juz rozpoczęła sie nagonka na WOŚP. Wstyd dla Polski, olbrzymi wstyd, że tak piękną i szlachetną akcję, jaką jest wspieranie dzieci i osób starszych można tak bez pardonu, bez żadnego powodu zgnoić. Nie dość, że i wojsko i policja dostali zakaz współpracy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, taki zakaz został też wystosowany do naszych placówek dyplomatycznych w innych krajach. Tak wiec każda polska ambasada musi zamknąć drzwi przed tymi, którzy będa chcieli pomóc Polakom, nie śmieszne to? Tragiczne wręcz, PIS pokazuje tym swoje niziny umysłowe. Ciekawe, że oni mają się za katolików, a jednym z przykazań jest pomoc innym.N o, oni co prawda pomagają, ale komu? wkładają pieniadze do kasy bogatego Rydzyka, opłacając sie tym ciągle za poparcie ich w wyborach.
Kto mądry pcha kasę tam, gdzie jest jej i tak sporo i kto wykoprzystuje ją tylko dla siebie, a nie z pożytkiem dla innych, bo jestem pewna, że ten cały ośrodek, który Rydzyk w Toruniu buduje, nie będzie nieodpłatnie dostępny, trzeba będzie bogaczowi sporo zapłacić, by w termie, zbudowanej za nasze pieniadze, sie zamoczyc.
No, chyba jednak nie rozumiem słowa KATOLIK? a Wy to rozumiecie???
Dziwi mnie też fakt, że ten cały katolicki ciemny lud, który na codzień do kościoła lata, zdrowaśki i rózaniec odmawia, pozwalają na takie pisie szubractwa, ba, nawet ich popierają. Kto ich religii w szkole uczył??Tam pisze wyraźnie: Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną, a oni mają aż dwóch bożków Kaczynskich, pisze też kochaj bliźniego jak siebie samego, a nie chcą pomóc biednym chorym dzieciakom i seniorom, czy to jest normalne?
Chyba rzeczywiście jakiś diabeł z czarnym ogonem omiótł ich umysły, skoro w zło wierzą, zło popierają i zło czynią i co najważniejsze, sieja zgorszenie, skoro czynia to w imie Boga.
Nie wierzę, że żaden z pisowców, żaden z ich wyznawców nie był nigdy w szpitalu, w którym na sprzeęach umieszczone jest serduszko, żeby nie rozumieli, skąd to serduszko tam sie wzięło.
A co będzie, gdy sami, lub ich najbliżsi będą z takich sprzętów z serduszkiem musieli skorzystać, czy też wtedy powiedzą NIE????????
Gdyby mieli honor, to pewnie by tak powiedzieli, ale ludzie bez sumienia honoru nie mają.
I nie życzę im, żeby doznali takiej potrzeby, bo źle nie mogę nokomu życzyć, życzę tylko, żeby wreszcie z m ą d r z ę l i !!!
Dzsiaj rano obudziłam się wyjątkowo bardzo wcześnie, bo przed godzina szóstą. Trzeba przyznać, że długo jeszcze rano jest ciemno, dopiero po godzinie siódmej zaczęło sie rozjasniać. Ale jeszcze troszkę i o szóstej rano powita nas słonko i wesoły świergot ptaszków.
Dzisiaj nie wiadomo, czy słonko zagości na naszym niebie, ale zapowiada się raczej na pogodny dzionek, czego Wszystkim z serca życzę.
