Ano oszczędności, gospodarności, sztuki przewidywania i gospodarowania „dobytkiem”. Co prawda jest to tylko wirtualne dobro materialne, ale też trzeba nieraz się namęczyć, nagłówkować, żeby…..nie zbankrutować.
Czyli w sumie nie jest to aż taka zła gra, tylko…. trzeba umieć od niej się od czasu do czasu oderwać i przejsć do życia realnego.
Bo w sumie, takie stałe przesiadywanie „na roli” też jest pewnego stopnia uzależnieniem. Ale zdecydowanie wolę taką grę, niz te wszystkie strzelanki, zresztąw takie gry raczej grają tylko dzieci. Dla „ramoli” pozostaje….działkowanie he, he, he.
A poza tym? nic ciekawego. Właśnie przeliczam moje całkiem realne fundusze i stwierdzam, że na wiele tego raczej nie starczy.
No cóż, smutny jest los emeryta, chociaż kiedyś Michnikowski w swoim przeboju opowiadał nam, jak wesołe jest życie staruszka?
No chyba tego z całkowitą sklerozą, bo póki umysł jeszcze jako tako jest klarowny i liczyć człowiek umie, tak wesoło znów nie jest.
A w Krakowie i podobno nie tylko na południu Polski minusowe temperatury zapanowały.
Nie ma śniegu co prawda, świeci słonko, ale jest niezły niewielki mrozik.
Jejku, a tak daleko jeszcze do wiosny…..
A tu mieszkanie ogrzewać trzeba, a elektryczne ogrzewanie jest tak cholernie drogie…..
Nie mam więc zdecydowanie dzisiaj za bardzo dobregoi humoru.
Może jutro??? Jutro zawsze jest lepsze, bo ……. jest dopiero jutro 🙂
Przynajmniej Wam dzisiaj dzionka życzę
P.S. A w rządzie zmiany, zmiany, zmiany…Odchodzą stare marionetki, na ich miejsce powołują nowe pacynki, do nowych gęb trzeba będzie sie teraz przyzwyczajac od początku.
Tylko, czy takie „malowanki” zmienią poglądy Unii wobec Polski? Pewnie nie dadzą się nabrać na takie „cuda na kiju”
I tak wiadomo, kto w Polsce rządzi….pan K.
