co się stało???

 

 

 

co się stało???
Uleczka zapomniała o mnie i o naszej środzie?

Nie moze być, to nie możliwe. Jestem bardzo, a to bardzo z tego powodu smutna.

Ale jeżeli nawet Ulka przestamnie mnie w środy tu odwiedzać, zawsze i tak co środę dla niej różę pozostawię.
To taka moja (już tylko moja?) tradycja.

Dzisiaj obudziłam się przed ósmą rano, a tu prawie jeszcze szarówka. Kiedy te dnie rano będa dłuższe, bo popołudniuy już daje się odczuć zmianę.
Humor mam pod zdechłym Azorkiem, bo i komentarza od Ulki  nie dostałam wczoraj i pogoda do niczego, szaro –  buro i ponuro, a i brzuszek też mi nieco odmawia posłuszeństwa.
O polityce już nie wspomnę, boi znów sie będę musiała denerwować.
Wczoraj na momencik, dosłownie na króciutko, posłuchałam, co Jarek ma do powiedzenia, ale gdy znów zaczął wspominać o tych polełych szybko go wyłączyłam, a w głowie powstała mi taka riposta : Jarku, oni nie polegli, oni się po prostu roz….do..li samoloptem, bo taka była twoja wola, by mimo wszystko lądować, nawet w warunkach do tego nieodpowiednich. Taka jest prawda, jej nikt twoimi bzdurami nie przesłoni.
Całe szcxzęście, że istnieje przy telewizorze takie urządzenie jak pilot, wystarczy nacisnąć odpowiedni guzik i już ponura kreatura znika.
Pstryk …. i już nie ma Jareczka na moim ekranie 🙂
A propos samolotu : Wczoraj w Warszawie lądował  w trybie awaryjnym samolot z Krakowa, któremu to samolotowi nie udało się prawidłowo wysunąć podwozia, musieli „lądowac na brzuchu” Całe szczęście, że mnie tam nie było, bo chyba bym na zawał im zjechała.
Na szczęście nic nikomu złego się nie stało, ale…….  ja jednak nie bez kozery boje się samolotowych podróży, chociaz podobno sa one najbardziej bezpieczne z wszelakich innych środków lokomocji.
Wyobrażam sobie, co przeżywali podróżujący tym samolotem, ilu z nich się modliło i w myślach żegnało z życiem, z najbliższymi.
Mnie pewno ze strachu pewnie wszystkie słowa  modlitwy by mi się pomieszały
Stanowczo podróżom samolotowym mówię NIE!!!!! To nie dla mnie!!!!!

To tyle dzisiejszego wpisu, trzeba zbierać sie do pracy, a coś niezbyt skoro mi to dzisiaj idzie.
Miłego czwartku