no i bardzo dobrze

 

 

Formację PIS skręcało wczoraj ze złości, ze mimo ich zakazów i ich propagandzie  Jurek Owsiak znów  pokazał swoja wyższość. Nie tylko Owsiak, to my, Polacy, zdaliśmy wczoraj egzamin z człowieczeństwa na szóstkę z plusem.Wszystko wskazuje bowiem na to, że znów Orkiestra osiągnęłą kolejny sukces i podbiła swoje zwyciestwo sprzed roku.
Ale przynajmniej pisiory zaoszczędzą na manicure, bo wczoraj ze złości poobgryzali sobie wszystkie paznokcie ha ha ha

Kaczka zła, furię ma
i ze złości tylko czka :
me gadanie jest jałowe
Owsiak pobił mnie na głowę
Już nie ja  tu  królem  będę
muszę swą opuścić grzędę
bo posłuchu w Polsce nie mam,
forsy dla Rydzyka nie  dam,
bo kieszenie puste moje,
punktów swoich nie podwoje.
Więc upadek mój jest bliski,
precz odejdą pisie miski
no i Wawel, taka strata,
nie poleżę koło brata.
bo gdy mnie wywiozą w taczkach
przejadą się po wszystkich kaczkach
przecież nie pozwolą sobie
by brat  wawelskim leżał grobie
Ale trwoga, ale trwoga
trza pomodlić się do Boga
chociaż On mnie nie posłucha,
straszna ze mnie kacza jucha,
dużo miałem, dużo chciałem
i nikogo się nie bałem,
byłem chojrak, przyszła pora
precz już odejsć z tego dwora,
nikt mi ręki już nie poda,
Taka szkoda, taka szkoda,
a za wszystkie świństwa one
piekielne mi  są wrota otworzone
tam będzie tylko wielki mój lament
po wieki wieków diabelskich Amen. 

twórczość własna 🙂

No własnie wczoraj niektórzy potrafili zaprzeczyć swojemu człowieczeństwu. Był na przykład ksiądz, który przeganiał dzieci spod kościoła, a że nie wypadało mu robić to osobiście, bo przecież nosi sutanne  – symbol miłości do ludzi, zrobił to rękoma swoich ochroniarzy.
Był w Krakowie pan dyrektor, który co prawda swój tyłeczek grzał w domowym ciepełku, ale zabronił ochroniarzom wpuszczać dzieci do galerii handlowej, by troszkę się ogrzały w ten zimowy, chłodny poranek. Wstyd panie dyrektorze, a gdyby to pana dzieci tam kwestowały i ktoś je tak potraktował?
Watro być człowiekiem, naprawdę warto, stanowisko, to nie wszystko, ale żeby to zrozumieć nie  można zostac  pisiorem.

Na szczęście wiele ludzi okazało wczoraj swoje serce, co przełożyło się na sporą zebraną sumę pieniędzy, o północy kwota ta była wyższa o 19 milionów, niż rok temu o tej samej porze z tym, że Wielka Orkiestra jeszcze nie policzyła wszystkich zebranych pieniędzy, ale na pewno rekord znów zostanie pobity i  będzie za co kupić potrzebny sprzęt dla maluszków, tak, by wszystkie dzieci miały równy i zdrowy start w swoje życie.

Dziękuję Ci za ten piękny dzień Jurku, dziękuję wszystkim wolontariuszom kwestującym we wczorajszym chłodnym dniu i dziękuje Wszystkim, którzy zasilili wczorajsze Konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Naprawdę jesteście WIELCY!!!!

A wy pisiory,którzy wczoraj zlekceważyliście te akcję i nie wrzuciliście nawet przysłowiowej złotówki do puszki, zastanówcie sie nad sobą troszkę, popatrzcie w lustro i spytajcie się sami siebie, czy ja naprawdę jestem człowiekiem, czy ja na prawdę jestem katolikiem, czy tylko jestem marnym, śmierdzącym robalem, pełzającym przed pisem i brzuchatymi biskupami,  trutniem tego życia, do którego Bóg mnie powołał, ale nie umiem tego docenić.

I na koniec jeszcze przytoczę to, co przeczytałam  na Face, a co mi się bardzo  spodobało:
Córka mówi do taty : tato, chodź wreszcie ze mną wrzucić te pieniążki na Orkiestrę do puszki, bo ludzie potem powiedzą, że jesteśmy pisowcami.

Ha, ha, uśmiech przez łzy.  Ale jakie to niestety życiowe!!!!!
A przecież pisiory też mają dzieci, jeżeli nie swoje, to w rodzinie.
Na pewno widziały te serduszka przypięte do szpitalnej aparatury.
Nic z tego nie rozumieją?????

Dobrze, czekamy na ostatnie orkiestrowe podliczania, a my powoli wracamy do bardzo zimnej rzeczywistości.
Dzisiaj w Krakowie rano na  termometrze było minus siedem stopni Celsjusza, więc przyszedł  w końcu ten mroźny styczeń.
A czy luty nam odpuści, czy też nas trochę pomrozi??

Życzę Wszystkim udanego poniedziałku