Ach ten Bandziorek

 

Kotek dostał nowe imię : Bandziorek.
Łobuz z niego i tyle. Kto to widział po piątej eano pobudki robić?
Kotek o tej godzinie jest juz całkowicie wyspany, więc zaczyna swoje poranne harce, coś tam po podłodze toczy, na przykład znaleziony długopis, jakiś mebel przesunie i…. koniec mojego spania. Tylko, że potem kotek spokojnie znów sobie pójdzie na drzemkę, a przede mna niedospany cały dzień.
Wczoraj Bandziorek wyrwał mi sadzonkę z mojej Juki i miał wspaniałą zabawę. Oczywiscie obraził sie na  mnie, gdy na niego troszkę nakrzyczałam, ale chyba ten łobuziak mnie jednak lubi, długo na szczęście  urazy do mnie nie trzymał. Już po chwili patrzył, jakby tu jeszcze troszkę napsocić.
Więc Bandziorek wcale nie jest taki słodki, jak ten kotek powyżej, ale trzeba przyznać, że jest bardzo przymilny, uwielbia  jeździć na moim ramieniu, co czasami komplikuje mi niektóre czynności. Bo jak z kotkiem  ma szyji robić sobie kawę, o porannej toalecie nie wspomnę nawet???Pewnie odetchnę z ulgą, gdy kotek sobie już do swojego domku powróci, ale na pewno będzie mi go brak.

Mróz i Pis nadal mocno trzymają i obydwoje są przyczynami moich frustracji

Tylko mróz wkrótce przeminie, Pis nie.  Ma się coraz lepiej przy aplauzie Prawdziwie Radosnych Polaków. lubiących łomot i trzymanie za mordę.
Co się jeszcze musi stać, żeby się to zmieniło??
Ja już przestałam w jakąkolwiek zmianę wierzyć, ani  w tę dobra, ani w  tę niedobrą.
Zresztą w dobrą zmianę od razu nie wierzyłam, wiedziałam, że to tylko populistyczny szwindel.

Dobrego piątku