Kot – huncwot (jeden)

 

 

Chyba na koniec swojego pobytu u mnie kotek postanowił narozrabiać troszkę.
A co? Niech mnie potem ta Ciotka Ewa popamięta.
Dzisiaj na przykład zrzucił mi…..telewizor z komody.
Narobił przy tym takiego huku, że az uciekł ze strachu do kuchni. Przyznam, że też się lekko zdenerwowałam, bo już widziałm leżące za komodą szczątki ekranu.
Ale jakoś telewizor „grał” dalej, czyli może jest aż tak źle, pomyślałam sobie .
No i nie było źle, na szczęście ekran jest w całości, nawet o dziwo nie porysowany. Oparł się tylko o ścianę,a nie upadł na „płask”, gdyby było inaczej, pewnie nie miałabym dzisiaj już telewizora.
Jaloś jeszcze ten dzień z tym  kotkiem – rozrabiaką wytrzymam.
Potem przyszedł do mnie, tak się przytulał, takie „całusy” rozdawał, jakby chciał mnie przeprosić.
No i jak tu można długo gniewać się na takiego „rozkosznego” kotka?????
W sumie zgadzająć się na kotka równocześnie zgodziłam się na wszelakie zagrażające moim meblom i urządzeniom niebezpieczeństwa.
Ale to wcale nie znaczy, że na wszystko się zgadzam.Ale rozbita doniczka to jednak nie to samo, co rozwalony telewizor, czy monitor komputera, a on też chętnie po stoliku z monitorem się przechadza.
No i nie darmo dałam mu przewzisko BANDZIOREK??? Jeszcze dodam Bandziorek – Wandal 🙂

Ale wszystko na szczęście dobrze się skonczyło, bo chyba zapłakałabym się na śmierć.
Właśnie dlatego nie chcę mieć kota w domu, zdecydowanie  wolę jednak mieć sprzet w całości!!!!

A aporpos telewizora, wczoraj nagle zaniknął mi program drugi TVP, więc nie mogłam  na nim sobie oglądac ulubonego serialu „M jak miłość.”
Całe szczęście, że ten serial dostępny jest na VOD z czego oczywiście musiałam  późnym wieczorem skorzystać, ale był na Vodzie dopiero wtedy, gdy skończyła się jego rmisja w telewizji.
Prócz dwójki nie mam jeszcze kilku innych programów i nie obejdzie się bez wejścia na dach i poprawienia anteny telewizyjnej, nastawienia jej w odpowiednim kierunku.
Tylko kto to zrobi, skoro właścicielka kamienicy jest nieosiągalna?  Nawet gdybym sama zatelefonowała do jakiegoś punktu, jak ten ktoś miałby wyjść na dach bez zgody własciciela?  Czyli jednym słowem jestem w czarnej d…..e. (czytaj dziurze)
Płacę abonament i nie mogę połowy z tego oglądać. Ciekawe jest to, że wiem, że prócz mnie jeszcze ktoś w kamienicy też jest podłączony do Cyfrowego Polsatu, ale dokładnie nie wiem nawet kto. mogę tylko liczyć na to, że temu komuś też zacznie przeszkadzać brak programów. Reszta lokatorów działa ze wspolnej anteny, nie koniecznie polsatowskiej, nie wiem nawet jakiej. No, ale skoro miałam już przy przeprowadzce wykupiony abonament, nie migłas z niego zrezygnoiwać, nawet by sie nie dałoby, bo musiałabym płacić karę.
Czyli muszę poczekać na „lepsze jutro”
Ciągle na niego czekam i co???

Dobrego wtorku życzę