Bo nareszcie Ulka powróciła już z tej ciechocińskiej terapii do domu i mam nadzieję, że w związku tytm dzisiaj zagosci już tutaj, w moim blogu i komentarz zamieści.Witaj Uleczko serdecznie, cieszę sie, że już jesteś zdrowa i szczęsliwa po terapii.
Akurat wiosenna pogoda pomału nam się robi, będziesz więc znów mogła oddawać sie swoim spacerkom z kijkami.
Pozdrawiam Cię Uleczko bardzo, bardzo serdecznie i chociaz tych promyczków słonecznych za wiele w Krakowie dzisiaj nie ma, ale od czasu do czasu spoza chmurki sie wychylaką, więc Ci je z całuskami podsyłam.
A dzisiaj środa, ostatni dzien pobytu Kotka Bandziorka u mnie w domu.
Mam nadzieję, ze ostatni, bo od wczoraj ciagle tylko drżę i zastanawiam się, co mu się jeszcze uda strącić, co mu się uda narozrabiać.Tak więc wczoraj wieczorem kilka razy zapalałam światło i sprawdzałam, gdzie ten Bandziorek jest i nadsłuchiwałam dokładnie co i gdzie leci na dół.
Na szczęście nic się już więcej, prócz telewizora nie potłukło, a ja zmęczona tym czuwaniem wreszcoie zasnęłam.Oczywiście wstałam przed czwartą ramo, bo zbyt dużo herbaty wczoraj wypiłam, a kotek pierwsze kroki do kuchni skierował i jeść się domagał.
O nie kotku, czwarta rano to jeszcze nie jest pora na śniadanie, powiedziałam mu, no i poszliśmy dalej spać. Tym razem zasnęłam juz bez żadnych przeszkód.
Dzisiaj ma przytjśc pan od anteny, miejmy nadzieję, że jednak uida mu się poidłączyc wszystkie programy do anteny, ale czy uda mu sie wyjśc na dach, tam, gdzie jest antenna umocowana? Namiar na tego pana dostałam od Gospodyni, on juz chyba był kiedyś u nas nastawiać tę antenę, może i tym razem mu sie uda??? I tak pewnie jeszcze będzie nie jeden raz, wystarczy, że nieco większa wichura antenę przekreci i już mam problem.
Niestetym chyba tylko ja, bo chyba prócz mnie nikt inny do Cyfrowego Polsatu nie jest podłączony, reszta odbiera tylko ogólnopolskie programy,
Co prawda i tak nie jestem w stanie ogladać wszystkiego, co ewentualnie na tej polsatowskiej cyfrze jest dostępne, gdybym chciała wszystko ogladać zabrakło by mi godzin na zegarze.
Ale mam swoje ulubione, które już znam i nawet wiem o której godzinie na który kanał mam pilota przełaczyć.
Ocyzwiście pod warunkiem, że antena prawidłowo działa.
Ostatnio pan z Biura Obsługi Po;satu proponował mi powiększenie pakietu dla mojego dekodrea , ale wttłumaczyłam mu, że meżą nie posiadam, więc sportowe kanały zupełnie mnie nie interesują. A w sumie to śmieszne, bo pan coś mówił mi o obnizeniu abonamentu na Cyfrowy Polsat, ale po dokładnym opisaniu programów okazało sioę, że w sumie płaciłabym tyle samo, co dotychczas, czyli około 100 zł.
Ten Cyfrowy Polsat został mi jeszcze z czasów Smoleńsk i teraz chyba trudno byłoby mi sie z nim rozstac, chociaż 100 zł piechotą nie chodzi….
A wieczorem przyjdzie Ksawer po swoją Maskotkę Banzaja, ciekawa jestem, jaka będzie reakcja kotka i ile łeż poleje sie z moich oczów.
No i o czym ja od jutra bede w blogu pisała? Przez ostatnie dwa tygodnie przewodnim tematem Był właśnie KOTEK.
Nie, nie, nie, odpowiadam na wszelakie Wasze zapytania, nadal nie chce wziąć kota na wychowanie.Taki raz na jakis czas w zupełności mi wystarcza.
I tak za dużo przez niego stresów miałam.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i miłej środy życzę
