Ach, znów ten blog

 

 

Tak jakoś ten poranek dzisiaj szybciutko mi zleciał, że całkowicie zapomniałam o moim blogu.Wstyd, ale dobrze, że jest taki KTOŚ, który przypomniał mi o moim zobowiazaniu.
No to się szybciutko poprawiłam i za pisanie blogu wzięłam.
Regularna wiosna robi nam się za oknami, chociaz podobno przymrozki jeszcze mogą przyjść.
Takie są prawa marca : w marcu, jak w garcu, mówią przeciez.
W każdym bądź razie ja juz wiosnę zaingurowałam swoja nową fryzurką.
Głupio teraz ominąć bedzie pania Krysię i iść do Tereski,bo jestem z tej nowej fryzury bardzo zadowolona, a one niestety zawsze na tej samej zmianie są.

A tam, będę się nad tym głowiła, gdy na to przyjdzie czas, zresztą jak znam  poczucie mojej wierności, pani Krysi jednak nie opuszczę.
Miły był wczotrajszy dzionek, tylko nieco wietrzysty, bałam się, żeby przy krótko obcietych włosach mój rozumek nie zamarzł.
Ale jakos szczęśliwie do domu udało mi sie dotrzeć.. nie zamarzłam, ba, nawet nie kicham, czyli nie jest tak źle.
Trochę tylko denerwuje mnie, że przez tą nieszczęsną antenę mam ograniczony dostęp do niektórych programów telewizyjnych i nie mogę oglądać tego, co lubie ogladać.
Cóż, musze uzbroić się w cierpliwość  i….. no chyba jednak sama będę musiała o swoja własną antenę zadbać.
Pewnie, że poniosę koszty, ale dlaczego mam ołacić Cyfrowemu Polsatowi za abonament i z niego nie móc skorzystać, prawda?

Dzisiaj mamy kolejną miesiecznice w Warszawie, wiadomo to znów dzisiaj dziesiaty dzień miesiaca. Tym razem jeszcze marca, a za miesiac….będzie kolejna rocznica i kolejne „wygłupy” pewnej grupy Polaków, wydaje mi się jednak, że coraz mniej liczne są te całe demonstracje miłości do Jedynego słusznegoi prezydenta i  jego braciszka- bliźniaka, jedynego  słusznego prezesa.
Co prawda oficjalny sondaż, kierowany przez wiadome elity pokazuje, ze PIS nadal cieszy się wielkim poparciem, ale gdzieś przeczytałam, że istnieje inny, ten prawdopodobnie prawdziwszy sondaż, w którym PIS ma zaledwie około 20 procent poparcia.
I to  jest całkiem możliwe, bo gdy porozmawiałam z kimkolwiek z moich dalszych i bliskich znajomych, nikt jakosś  poparcia dla pisiorów nie wykazuje. Widać, nie obracam się pośród ciemniaków, którym 500 zł plus i pustymi obietnicami  można łatwo oczy zatrzeć
A nowy pan premier tak bardzo chciał zmienic image Pisu, że owszem, może mu sie to udało wobec tylko niektórych łatwowierzących w bajki, ale , ale przy wydatmej pomocy swoich nieco przygłupiastych ministrów pokazuje nie tylko Polsce i Europie, ale i innym krajom na świecie, że pis to partia nic nie znacząca, klamliwa i nie można na niej opierać przyszłosci naszej ojczyzny, która jeszcze nigdy dotąd nie była pokłocona z całym śwoiatem, jak teraz.
To tak tylko kilka słów wtrąciłam z okazji dzisiejszego czczenia katastrofy, do której wcale dość nie musiało, wystarczyło tylko troche wyobraźni  i sztuki przewidywania  skutków złych decyzji
Słyszałam, że jest projekt, żeby dzień 10 kwietnia ogłosić świętem narodowym. Przepraszam bardzo, dlaczego mam czcić czyjąś głupotę, arogancję  wierutne kłamstwa, którymi okraszona jest ta nieszczęśna latastrofa. To jedna wielka paranoja, owszem, doszło do nueszczęśliwego wypadku, ale żeby święto z tej okazji z tego robić????
Czy Polacy zawsze musza być krajem lubującym się w rozpatrywaniu wszystkich złych , tragicznych dziejów? Taka polska martytologia ma być mottem życia Polaków? Żadnej radości z życia, masz sie umartwiac i juz, bo taka jest wola pewnego prezesa.????????
DOŚĆ!!!    naprawdę DOSYĆ!!!.

Ale nie martwmy się, nadejdzie kiedyś wreszcie czas zapłaty za wszelakie zło, które nam ta rządząca „dobra zmiana” wyrzadziła.
A wtedy marny iich los, marny ich koniec.
Oni nie mieli litości nad tymi, którym nieprawnie poodbierali emerytury i godności, odbuerali ldzieciom i ludziom prawo do walki o zdrowie, czynili inne  szkody na Polsce i na Polalach,  przyjdzie i na nich odpowiednia pora. Już na sama myśl i tym zacieram ręce z radości.

A narazie cieszę sie sobotą, piękna pogodą  i tytm, że tutaj ze mną jesteście.
Pozdrawiam Wszystkim przemiłej soboty życząc.