Buraczki szkodzą na żołądek.A ja tak kiedyś lubiłam buraczki 🙂 Hmmm, trudno rada, gdy brzusio mówi nie, to znaczy NIE.
I nie ma co się nawet z nim spierać o to, bo i tak brzusio górą, pokazuje, co potrafi z niegrzecznymi dziewczynkami robić.
A trudno przecież potem pół dnia w toalecie przesiedzieć.
Ale dlaczego właśnie buraczki? nie rozumiem, przecież ani tłuste nie są, ani ciężko strawne?
Ale ma humory ten mój brzuszek, co???
A co z tym moim komputerem i netem słychać? Otóż okazało się, że rzeczywiście była jakas awaria „na lini”, która przez technków została usunięta, ale… wczoraj po powrocie do domu ZGROZA!!! – znów netu niet. Zatelefonowałam zatem do mojego pana Józia od komputera i zdałam mu relacje z wrednego zachowania się mojego komputera. I po chwili pan Józio stwierdził, że wina tkwi nie w Orangu, ale w moim zaśmieconym komputerze, który po prostu blokuje od czasu do czasu dostęp do internetu. Na całe szczęście znajdzie dzisiaj dla mnie troszkę czasu i naprawi wszelkie usterki, a komputer będzie hulał, jak za dawnych,dobrych czasów. Takąmam przynajmniej nadzieję.
A co jeszcze z ciekawostel? O polityce postanowiłam dzisiaj nie pisać (przynajmniej dzisiaj!!), więc wymieniam inne rzeczy, które mnie obchodza i dotyczą. Od rana nie mam żadnego już programu TV, nie wiem, czy dzisiaj pan postanowił naprawiac ten ruter na strychu, bo pierwotnie miał w planach dopiero jutro, więc raczej wątpię.
Przypuszczqam, że dzisiejsza lejąca wręcz pogoda doprawiła ruter na AMEN. bo do tej pory miałam przynajmniej TVP seriale, teraz mam…guzik.
Przecież pisałam, buiednemu wiatr w oczy, ale może rzeczywiście pan sieęulituje nad biedną Ewusią i naprawi ruter i przyprowadzi wszystkie dostępne programy z Cyfrowego Polsatu kiedyś. Własnie…kiedyś…. ale konkretnie kiedy?
Chociaż….właśnie w tej chwili na ekran powróciły Seriale i niektóre stacje TVN, dobre i to.
Bo już mam dosyć oglądania ulubionych seriali na zacinającym sie VODzie, to tylko przyprawia mnie o dodatkowe nerwy.Tak więc reasumując : komputer mnie zawiódł, telewizor też, więc tylko nadzieja w dwóch panach w panu Józiu od komputera i panu Jurku od antent, że wszystko wróci do normy.
Pytanie jest tylko jedno: od kiedy na jakimś panu można polegać? Mam złe o tym niestety pojęcie. Ale może tylko ja? a może tym razem…..
Wczoraj dostałam pocztą Kartę Seniora. Fajna sprawa, w wielu miejscach dla seniorów sa pewnie zniżki, co prawda nie za duże, ale zawsze to miłe, gdy musisz płacić troszkę mniej niż inni.Wystarczy tylko skończyć 60 lat i wypełnić ankietę na stronie glosseniora.pl i do domu Ci taką kartę podeślą.
Przy okazji przysłali mi kilka folderów z propozycjami zniżkowych dla seniorów wczasów, akurat w Zakopanem i w Milówce, stamtąd pochodza Bracia Golcowie.
Musze pomyśleć, może rzeczywiście bym się w czerwcu wybrała na jakiś 7 dniowy turnus, skoro takie zniżki dają?
Wreszcie jakąś korzyść z tego, że jest sie seniorem trzeba miec, prawda?
Szkoda, że piątek jest taki łzawy, może już po tym weekendzie powróci do nas wiosna, kto wie?
A do Świąt coraz bliżej…….
Narazie życzę miłego piątku i przyemnego weekendu (byle bez zapowiadanego śniegu i mrozu)
