Nareszcie Uleczko mogę Cię wiosennie przywitać, chociaż u nas w Krakowie jeszcze troszkę białawo.
Wczoraj calutki dzień sypał drobny śnieżek i trochę się go na gałązkach, na chodnikach i na trawnikach uzbierało nawet.
Ale wczoraj późnym popołudniem przyszła astronomiczna wiosna, dzisiaj już ta prawdziwa, kalendarzowa.
A niestety na tę najprawdziwsza, dającą nam odczuć radość jeszcze kilka dni musimy poczekać. Ale to już kwestia tylko kilku dni, kilkunastu godzin….
Czujesz już tę wiosnę Uleczko????Ja jeszcze nie bardzo, bo jeszcze troszkę marznę w moim mieszkanku, bo temperatura na dworze minusowa, to i w domu nie za wysoka (znów nie domknięta brama wrrrrr ).
Ale co tam jakaś brama, skoro wiosna już pomalutku nadciaga. Uleczko Kochana! Tak się. cieszę z tej pory roku, wiem, że i pewnie Ty również.
Gdy ostatnio patrzyłam na prognozę pogody widziałam, że u Ciebie w Poznaniu właściwie już jest prawie wiosna, u nas niestety jeszcze jej nie widać, jeszcze jej nie czuć, jeszcze do Krakowa niezupełnie dotarła. bo „minusy” jeszcze, mimo słonka trzymają, ale…
Pozdrawiam Cię jednakowoż bardzo, bardzo serdecznie i bardzo, bardzo wiosennie, bo na wiosnę wszystko w człowieku od nowa się budzi, ma nowe nadzieje, nowe pomysły, nowe zamiary i marzenia.
Niech to wszystko Uleczko Tobie się spełni nie tylko w tę pierwsza wiosenną nasza środę. ale przez wszystkie nadchodzące wiosenne dni.Już wodze oczami wyobraźni, jak ze swoimi kijkami po parku biegasz.
Mój park jeszcze wciąż nieczynny, remont w nim nadal trwa, a zresztą i tak nie bardzo bym mogła (zdrowotnie) pozwolić sobie na kijkowe przebiegi, może delikatne spacery to tak, szkoda tylko, że moje nogi są wciąż takie słabe, właściwie coraz słabsze. Może wiosną troszkę będą lepsze?
Całusy i słoneczne promienie. których już na niebie coraz śmielej się pojawiają, podsyłam Ci do Poznania w te naszą radosną środę.
Już na Face Booku widziałam dzisiaj rano, jak radośnie też wiosnę przywitałaś. Jak sunęła ona wielkimi krokami pośród łąk i kwiatów i napisałaś Nareszcie przyszła
Tak NARESZCIE PRZYSZŁA!!!!!!!! ONA WIOSNA!!!!
O jak tu dzisiaj o polityce na przykład pisać i psuć sobie od rana wiosenny humor???A w polityce niewiele się zmienia, chociaż Morawiecki udaje poprawną zmianę. nie dają się jednak w Uni zwieść i nadal o wdrożeniu artykułu 7 wobec Polski. Oj zawzięli się ci „Unijni” na Polskę, uwzięli, wcale Jarusia słuchać nie chcą, chociaż on pragnie chora Europę uzdrowić.No cóż, po prostu nie przyjmują do wiadomości, że na świecie jest tylko jedna jedyna osoba, która świat zbawić może. O konsekwencjach tego zbawienia lepiej nie pisać, pewnie niedługo sami się o tym przekonamy i wtedy….będzie albo wóz, albo przewóz.
Albo wyjdziemy z Unii. lub nas nawet wyrzucą, albo Pis się podda, co według mnie jest niemożliwe. Jedyna nadzieja w mądrym społeczeństwie, bo jednak coraz mniej jest tych wyznawców pisiej idei. Tylko wybory mogą wszystko zmienić, ale z kolei ciemno to widzę, bo zbyt dobrze jest pisowi przy korycie , a i pewnie zdają sobie sprawę. przynajmniej ta garstka nieco bardziej rozgarniętych pisowców, że będą musieli ponosić potem konsekwencje tego, co teraz wyczyniają.
Ale kiedyś mówiło się, że niemożliwością jest, ze komunizm upadnie, a jednak upadł, dlaczego miałby i kaczyzm na kaczy dziób nie upaść? Tym bardziej, że raczej zbyt mądrych ludzi tam nie widać, wszyscy to jak jeden mąż oszołomi, liżący kaczy kuper za marny grosz, który ich potem do nieszczęścia tylko poprowadzi.
A kto mądry godzi się nieprawe rzeczy czynić, nawet za dobry grosz, wiedząc, że potem czeka ich potępienie i kara?
Pozostawmy to czasowi, przecież wybory samorządowe już niebawem i wtedy Polacy zdadzą swój egzamin, czy nadal chcą być wodzeni za nos przez kłamliwego pseudo polityka, czy jednak będą dążyć do tego, żeby Polska powróciła na europejskie tory. a nie w „opiekuńcze” putinowskie ramiona popaść.
UP TO YOU – jak mawiała Ciocia Jutta. Robisz według swojej woli, ale pamiętaj, że to ty będziesz potem ponosić tego konsekwencje.
A u mnie na komputerze Vivaldi swoją wiosenną etiudę odtwarza, a mi mina uśmiecha się od ucha do ucha, bo wiem, że nie może być aż tak źle.
No to pozdrawiam też Wszystkich w ten pierwszy wiosenny poranek i życzę. by wszystkie dni wiosny były takie promienne, jak dzisiejszy dzień.
Zaraz, zaraz, a gdzie podziało się słonko? Znikło gdzieś za chmurą……
