Bój się Jarku, niestety twoja dyktaturę rozwalą KOBIETY.
W samej Warszawie wczoraj wzięło udział w anty dyktatorskiej manifestacji około 550 tysięcy ludzi. To wielka ilość. Szły nie tylko kobiety, szli też i mężczyźni i też studencka młodzież, która też zdawała sobie sprawę z powagi chwili.
Szły zdeterminowane kobiety, którym nakazuje się z góry rodzenie dzieci, nie tyle niepełnosprawnych, co skazanych na cierpienia i na śmierć.
Która matka będzie mogła donosić spokojnie ciążę, wiedząc, że jej dzieciątko, które pod sercem nosi,z powodu wielkiej deformacji nie ma szansy na przeżycie dłużej niż kilka godzin, może kilka dni i to w dodatku w niebotycznych cierpieniach.
Trudno, żeby stary człowiek jak Jarek, nigdy nie mający własnej rodziny, własnych dzieci miał rozeznaniem na co skazuje dzieci, twierdząc, że będzie nakaz urodzenia takich dzieci tylko po to, żeby je ochrzcić (ksiądz musi zarobić przecież), a potem poczekać gdy dziecko umrze.
To jest nieludzkie, to nie ma nic wspólnego z miłosierdziem, które prawicowcy tak chętnie głoszą. Ale tylko głoszą, bo ich praktyka jest bardzo oddalona od chrześcijańskich zasad.
Nie twierdzę, że usunięcie ciąży jest dobrym czynem, na pewno dla matki i ojca, który też musi decydować są to naprawdę bardzo trudne i wręcz tragiczne chwile, ale są wypadki, jak własnie taki, gdy dziecko rodzi się bez mózgu, albo z wszystkimi narządami na wierzchu. czy innymi genetycznymi zmianami nie powalającymi na przeżycie i wtedy trzeba wybrać mniejsze zło, czyli nie pozwolić na cierpienie takiego dziecka, którego jednym pojęciem świata które. go otacza jest niesamowity ból.
Jak już pisałam. podjęcie takiej decyzji jest dla rodziców strasznym ciosem, nas pewno z następującym potem długoterminowym, a czasami i wręcz nieskończonym stressem i postępującą depresją, ale nikt prócz nich nie ma prawa decydować o losach jeszcze nienarodzonego, a już skazanego na cierpienia dziecka.
Nie jestem przekonana do końca do powodów takich decyzji Jarosława, podejrzewam, ze nie jest on tak ortodoksyjnie, jak manifestuje religijny, wszystko to robi z czystego wyrachowania, aby mieć poparcie w tym wypadku kościoła, a raczej części kościoła, która mając pieniądze niestety decyduje o losach Polski.
Czytałam, że pani poseł Nowacka chce wystąpić do sejmu z interpelacją o rozdziale kościoła od państwa. Nie będzie to na pewno łatwe, ale przecież sam Konkordat, który podpisaliśmy mówi o tym, że kościół nie może wtrącać się do rządzenia pastwa, a tym bardziej we wszystkich działalnościach państwowych decydować. Kościół jest odrębną jednostką, zresztą w Polsce jest obecny nie tylko Kościół Katolicki.
Uważam, że dobrze się stało, że tyle tysięcy wyszło na ulice i to nie tylko w Stolicy, ale i w wielu innych polskich miastach, zresztą inne państwa też dawały poparcie dla tego Czarnego Marszu.
Dobrze się stało, bo panujący nam miłościwie rząd musi zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest wszechmocny i mimo tego, że głosił hasła zwrotu ku społeczeństwa, robi zupełnie odwrotną politykę, zgodną nie tylko z ich idea fix, ale przede wszystkim zapewniają sobie i najbliższym wszelakie materialne dobra. A to ma prawo ludziom się nie podobać.
Oskarżali kiedyś poprzedni rząd o nepotyzm, o kumoterstwo. o okradanie społeczeństwa, z tym, że ich rząd te wady osiągnął swój pisi cel w o wiele bardziej groźnych rozmiarach.
Zresztą tak aroganckiego i tak butnego rządu do tej pory w Polsce nie mieliśmy, nawet rząd komunistyczny ich nie mógł przerosnąć, chociaż wydawało się kiedyś, że nic gorszego, niż komunizm nie może nas dotknąć. Otóż dotknął nas jeszcze gorszy i bardziej bezczelny k a c z y z m. I z tym systemem trzeba walczyć. dla dobra Polski.
Aż dziw. jak jeszcze wiele osób potrafi popierać tego nieudacznika, aroganta, człowieka o wyraźnie wrednym charakterze i nazywać go w dodatku mężem stanu.
Ale może potrzebny jest właśnie polskiemu społeczeństwu taki impuls, jakim był dzień wczorajszy, aby wreszcie nie tylko zrozumiał, na co zgodziliśmy się oddając władze w ręce Pisu,ale teraz będziemy mogli się zmobilizować i te władzę im odebrać.
Bo jednak to w Narodzie jest siła. a nie w partyjnych jednostkach. chociażby one obiecywały nam raj na ziemi
Dzisiaj w nocy zmieniamy czas. Nie jest to obojętne dla organizmu, przynajmniej przez pierwszych parę dni musimy znów przestawić się na inny tryb dnia. Najgorsze jest chyba to wstawanie o godzinę wcześniej.
Zmiana czasu oznacza zaburzenia cyklu dobowego, a to z kolei powoduje dekoncentrację, wypadki, bóle głowy, bezsenność i gorszy nastrój przez kilka dni.
I pomimo, że nadal trwa jeszcze kilka mitów o zaletach wprowadzania takich zmian, jednakowoż w ogólnym rozrachunku ani przyroda, ani człowiek wcale na tym nie zyskują. Być może, że dożyjemy czasów, gdy czas pozostanie nie zmieniany, stały.
Życzę pięknej i słonecznej soboty, może z każdą godzina wzrośnie i temperatura powietrza do takiego służącego wiosennym spacerom?
P.S. A ja czekam na moją Złotą Rączkę – Maciusia, bo telewizor…….
