lubię ciekawostki

I znowu Poznań, jak ja lubię to miasto, prawie tak samo jak mój ukochany Kraków.
Zachwyciłam się wczoraj tym wspaniałym muralem, który powstał na prostym szarym murze pewnej kamienicy w Poznaniu.
To jest dowód na to, że fantazja czasami potrafi przynosić wspaniałe rozwiązania, potrafi wzbić się ponad szarość naszego życia..
Oglądając to piękne dzieło przez moment przeniosłam się myślą bardzo daleko, do krainy baśni, gdzie Skrzypek na dachu zaśpiewał mi znaną pieśń „gdybym był bogaty”…..Klimat tego muralu przynosi obraz gdzieś z jakiejś greckiej, albo włoskiej miejscowości.
Zresztą myślę, że ktokolwiek popatrzy na ten obraz na murze namalowany, będzie mógł ponieść się swojej własnej fantazji, pobujać w myślach bardzo daleko i znaleźć się w krainie szczęśliwości, gdzie świat jest spokojnym pięknym nie brutalnym gdzie dzień wstaje słońcem malowany, a ludzie do siebie się uśmiechają.  Tak bardzo nam to teraz właśnie jest potrzebne…..

BRAWO POZNAŃ !!!!!

Ale świat nie jest niestety zero – jedynkowy, jest brudny i brutalny, mało, w dodatku okłamujący ludzi, obiecując im wielką wygraną na loterii naszego życia, tylko po to, żeby później ktoś mógł na tym wzbogacić swój kapitał, oczywiście kosztem tych biednych i naiwnych ludzi.
I tu nie tylko chodzi mi o politykę. Ostatnio wszelkie obietnice naciągające ludzi na różne z góry wiadomo, że przegrane gry, konkursy i inne  szemrane propozycje   zaczynają być nachalnością w naszym życiu, wprowadzane  poprzez internet, ale także i przez firmy telefonując lub esemesujące do nas.
Wydawało się. że po wprowadzeniu RODO takie praktyki będą praktycznie wyeliminowane, jednak przez moment tylko się uciszyły i nadal działają.
Sama odbieram kilka razy dziennie takie telefony i to zarówno na miejskim telefonie (wciąż go jeszcze przez powiązania internetowe w TP mam) i przez komórkowe też.Nie wspominając już, ile maili dostaję codziennie z różnymi propozycjami przeważnie pożyczkowymi. Zastanawiam się, czy w ogóle to wprowadzane RODO miało sens?. Może i miało, ale nie do końca zdało egzamin.

Za kilka dni będziemy mieć bardzo szumnie i pewnie krwawo obchody 100 lecia odzyskania niepodległości.I zamiast to święto obchodzić radośnie, wspólnie ze wszystkimi, zapowiada się tylko na największą zadymę 100 – lecia.
Niestety, nasze państwo nie zdało egzaminu, najpierw szumnie zapowiadając  wspólny Marsz Niepodległościowy, potem przerażeni odpowiedzialnością za  ewentualnie powstałe w nim rozruchy, wycofali się z udziału, oddając tym samym marsz w nieodpowiedzialne ręce pro nazistów, potem z kolei znów prezydent i premier zmienili zdanie, po wprowadzonym przez Prezydenta Warszawy Hanny zakazie Marszu,ze względu na zapowiadające się jednak jak co roku zamieszki nazoli, zdecydował się jednak urządzić tak zwany własny Marsz pod jego i premiera patronatem.
Co z tego wyniknie? Obawiam się,  że  tylko będzie wielka zadyma, bo niestety wy protegowani przez Pis nazisci nie ustąpią łatwo i pokażą to co potrafią zrobić, będzie podpalanie Warszawy, będą  faszystowskie okrzyki, będą bitki, niszczenie wystaw, samochodów, a z tym nasza policja niestety teraz przez lewe zwolnienia osłabiona, nie da sobie po prostu rady.
Będzie wstyd na cały świat, że taki kraj, jak Polska, nie potrafi spokojnie i godnie obchodzić tak wielkiego święta. jaką jest setna rocznica zwycięstwa i wyzwolenia swojego państwa przed obcym jarzmem.

A wystarczyłoby tylko, żeby kiedyś Pis nie flirtował  ongiś z narodowcami, bo z góry było wiadome, że jest to bardzo dla państwa niebezpieczna polityka.
A wystarczyłoby tylko zdelegalizować ONR, a nie flirtować z nimi!m szukając tym dla siebie poparcia!!!!!
Wiadomo było, że z taką hołotą, która przepojona jest alkoholem i narkotykami nie ma o czym dyskutować, nie są wcale żadni patrioci, jak mawia o nich chociażby Ojciec Rydzyk.
To są zwyczajni chuligani nastawieni tylko na rozróby, w których na domiar złego odżyły te złe faszystowskie melodie, hasła, które już kiedyś okazały, że są silną niszczycielską siłą.

Czy wolno było rządzącym do takiej sytuacji doprowadzić?
Fakt, zamieszki każdego 211 listopada już od kilku lat są drastyczne i poprzedni rząd również nie dawał sobie z nimi rady, ale wydaje mi się, że w chwili obecnej, przy niejako cichym przyzwoleniu rządu, albo co najmniej przy  ustąpieniu narodowcom placu, sytuacja staje się jeszcze bardziej niebezpieczna.
Wątpię w ten spokój.  Nawet udział w marszu Niepodległościowym samego premiera i prezydenta nic nie zmieni, staną się tylko ośrodkiem zagrożenia masy nieodpowiedzialnej, pijanej i znarkotyzowanej młodzieży, dla której nic nie stanie na przeszkodzie, aby dokonywać  dzieła zniszczenia.
Bo co oznaczają puste słowa BÓG,HONOR, OJCZYZNA??
Który  Bóg zgadza się na  niszczenie l nienawiści, jaki honor pozwala występować przeciwko Polakom, i kogo jest właściwie ta Ojczyzna, skoro w niej miejsca dla normalnych Polaków ma zabraknąć?? 
Hasło nadludzi były już głoszone w 1939 roku, doprowadziła ona do tragicznej eksterminacji milionów ludzi, czy teraz historia ma się powtarzać?
Kto daje nazistom prawo wywyższania się ponad innych?????

Czarno widzę ten 11 Listopada i tylko powinnam się cieszyć, że w tym dniu będę daleko od Stolicy.
I na pewno nie będę śledziła tego, co w Warszawie dziać się będzie aby nie przeżywać tej trwogi, na którą niestety wielu Warszawiaków w tym dniu będzie narażona.

A 12 listopada, w poniedziałek……. pójdę sobie spokojnie do pracy, bo mimo że ustawowo, podpisany nawet ręka pana prezydenta  jest to dzień wolny od pracy, nasza Przychodnia będzie normalnie pracowała, już mam pozapisywanych sporo na ten d zień pacjentów.

Przed nami ciekawe dni, Jak na razie nadal jest słonecznie i wyraźnie jesienne ciepło nam sprzyja.
Oby tylko ta niedziela nie okazała się za bardzo „gorąca”

Życzę przyjemnego czwartku.
Ale tak po prawdzie, chciałabym, żeby to był już następny czwartek, ten po tym wszystkim, co nas czeka…… 
Jednak jestem trochę przerażona……