Przyznam, mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony było to NASZE przecież ŚWIĘTO!!!
Nasze, które powinno być wspaniałe i w wielu miejscach naszego kraju takie było
I chwała tym wszystkim organizatorom, którzy potrafili zapewnić wczoraj w wielu polskich miastach spokojny i wesoły rodzinny marsz, wiele naprawdę wspaniałych świątecznych atrakcji. Brawo Gdańsk, brawo Łódź, brawo wielu niewielkim i większym miastom, gdzie panowała wczoraj prawdziwie świąteczna i radosna atmosfera,
Przecież w nich brały udział całe rodziny, a przede wszystkim nasze dzieci, które od zarania powinny uczyć się, czym jest prawdziwy patriotyzm.
A patriotyzmem nie są zapalone race, podniesione w złości zaciśnięte pięści i wrogie okrzyki.
To po prostu przerażam przypomina tylko te złe chwile, które chcielibyśmy już głęboko w naszej pamięci zakopać, na zawsze zakopać.
Więc jeżeli do takich gorszących zajść doszło w Warszawie, czy we Wrocławiu, źle tylko o nas Polakach świadczy.
W świat poszło niestety przesłanie, że Polska sprzyja faszyzmowi, a to wcale nie jest do końca prawdą. Polacy w przeważającej większości jest przeciwna przemocy, przeciwna budzącej się ONR-owskiej siły.
Po prostu to tylko nasz rząd nie daje sobie rady z tym problemem, zresztą sami są sobie winni, bo nie tylko im sprzyjali, ale wręcz startując w wyborach, zwracali się do nich o pomoc, o wsparcie. A narodowa prawica chętnie ten moment wykorzystała, hydra podniosła głowę, podniosła pięści.
Kto sieje wiatr, burzę zbiera, teraz okazuje się, że pis można przypisać łatkę faszyzującej partii, bo to oni zgodzili się wczoraj na wspólny marsz z niebezpiecznym elementem i to pis jednak firmował wczorajszy marsz.
Fakt, nie można powiedzieć, że cały marsz pod szumną nazwą „Dla Ciebie Polsko” był nie udany. Tam (prócz oczywiście rządowych oficjeli) szło mnóstwo Warszawiaków, niosących trzepoczące na wietrze biało – czerwone flagi, symbol przynależności do naszej Ojczyzny. Szli spokojnie, bez żadnych ekscesów, ale z drugiej strony nie można było powiedzieć, że ich twarze emanowały radością, raczej powiedziałabym że och twarze wyrażały obawę o to, co ich może podczas tego maszerowania może czekać. Na szczęście ta część marszu, otoczona kordonami policji i żandarmerii bez żadnych złych konsekwencji dotarła do swojego końca ( co prawda sam prezydent wcześniej gdzieś się zawieruszył, ale to już mały szczegół) i teraz prezydent i premier mogą odtrąbić swoje zwycięstwo, chociaż………. niestety nie zapanowali (bo już nie czuli takiej potrzeby) nad tym, co się potem działo, a niestety później Warszawa zapłonęła od łun pochodni i zapalanych rac, zabrzmiały w niej wrogie i tak bardzo bolesne dla wielu Warszawiaków, zwłaszcza tych ze starszego pokolenia, pamiętającego jeszcze wojnę faszystowskie, okrzyki.
Bardzo groźnie wyglądał marsz niepodległościowy we Wrocławiu. Pomimo zakazu przez tamtejszego prezydenta takiego marszu, Sąd wydał decyzję o odroczenie zakazu i niestety znów nieodpowiedni element z faszyzującym byłym księdzem Jackiem Międlarem na czele doszedł tam do głosu.
Wielka szkoda, że Sąd jednak nie wysłuchał do końca przewidującego przez prezydenta takie ekscesy i zezwolił na naruszenie spokoju Wrocławian.
Na szczęście prezydent Wrocławia zdążył w odpowiednim czasie rozwiązać ten marsz i zaprowadzić w swoim mieście ład.
A tak nie wiele przecież wystarczy zrobić!!!!
Jednak ta formacja na szczęście nie cieszy się w Polsce poparciem.
Zdecydowanie powinno doprowadzić się do rozwiązania ONR-u, przynajmniej w takiej formie, w jakiej jest teraz ona w przestrzeni politycznej uwidoczniona.
Jeżeli Narodowcy chcą występować jako polityczna formacja, powinna zdecydowanie zrewidować swoje poglądy, swoje hasła, zmienić swój image na przyjazny Polsce.
Mamy za sobą 100 lat niepodległości, a co zrobimy z następnymi jej latami? Czy potrafimy ją utrzymać, czy ją tak po prostu z typowej dla Polaków „niemocy” zniszczymy????
Wszystko przed nami, to od nas zależy teraz, w którym kierunku Polska pójdzie.
Dzisiaj mamy poniedziałek, wolny od pracy, podarowany nam przez rząd, jako prezent na 100 lecie naszej nieodległości .
I chyba słonko wysłuchało intencji rządzących i od rana nam wesoło na niebie przygrzewa.
Miłego dnia i bardzo miłego całego tygodnia, może jeszcze ten tez będzie wolny od jesiennych deszczy i wiatrów? Oby
