Zdecydowanie mam dosyć tych szarości.
Ja chcę (chociaż trochę) słonka.
Temperatura na dworze nie jest co prawda bardzo niska, ale już czuję w moim mieszkaniu, że nie jest tak ciepło, jak jeszcze całkiem niedawno.
A może mnie po prostu jakieś przeziębienie znów trapi, bo z nosa znów mi się leje katar i ciągle jest mi chłodno.
Dobrze, że dostałam od Reni pyszny soczek malinowy (jej wyrobu oczywiście), bo herbatka z sokiem malinowym i z goździkami zdecydowanie rozgrzewa. Polecam!!!!
Zdecydowanie nie lubię tej pory roku.
Na szczęście do końca listopada, czyli mojego znienawidzonego przeze mnie miesiąca już tylko (albo jeszcze) 6 dni.
Czy cieszy mnie grudzień?
Może trochę, bo zawsze w nim tyle się dzieje…….
A to Mikołaj na saniach przybywa, a to Aniołki z prezentami w powietrzu fruwają……
Pomału Kraków przygotowują już do świątecznych dekoracji, będzie masę światła, gwiazdek, aniołków no i oczywiście choinek.
Nareszcie te ponure ulice staną się wesołe. Ciekawa jestem, jak przystrojony na czas świąt będzie mój Park.
Fakt, ostatnio dawno w nim nie byłam, jakoś nie po drodze mi było, chociaż mam go przecież prawie pod nosem, na przeciwko moich okien.Na pewno już kaczuszek tam nie ma, fontanna pewnie jest już wyłączona, basen pusty……
No i na placu zabaw tak cichutko, nie ma radosnych okrzyków dzieci.
Ale pocieszam się, że wszystko to na wiosnę znów powróci.
Dzisiaj w Gazecie Krakowskiej przeczytałam ciekawy artykuł o nowych metodach leczenia dolegliwości ortopedycznych przy pomocy osocza, pobranego z własnej krwi. Są dwie metody takiego lecenia, albo PRP – czyli osocze bagato płytkowe, albo I – PRF, czyli fibryna bogatopłytkowa, pobrana z krwi pacjenta poprzez jej odwirowanie.
Obie te metody mają prowadzić do szybszej regeneracji uszkodzonych tkanek, czyli do pozbywania się bólu i powrotu do normalności uszkodzonego na przykład stawu.
Nie jestem co prawda do końca przekonana, czy rzeczywiście te metody są takie skuteczne, ale może warto się tym zainteresować ze względu na bóle moich kolan i barków????
Tylko jest jedno małe „ale” Ten Gabinet Rehabilitacji jest poza gestią NFZ i przypuszczam, że takie zabiegi nie są na każdą kieszeń przeznaczone.
Podobnie zresztą, jak te liczne SPA, które tak chętnie w internecie się reklamują.
Ostatnio nawet widziałam taką reklamę pewnego SPA, w którym przebywał prezydent Kwaśniewski, oczywiście był nim zachwycony, polecał usługi tego wspaniałego zakładu, tylko, że jego na pewno na to stać, a przypuszczam że za taką reklamę dostał też i spory upust w zabiegach.
No bo skoro sam były prezydent reklamuje, znaczy się, że zakład jest i-sza klasa!!!!
A tym czasem nie dość, że na zwyczajne sanatoria trzeba bardzo długo czekać, ( ja już czekam półtora roku i ani widu, ani słychu), to jeszcze komuś wpadł genialny pomysł do głowy, aby nie przyznawać go osobom starszym.
Straszne, bo to właśnie im człowiek starszy, tym bardziej odczuwa wszelakie bólowe dolegliwości, niestety finansowe też i nie stać ich nie tylko na takie prywatne leczeniem ale często nawet i na zwyczajne lekarstwa.Ale czy ktoś się babciami i dziadkami przejmuje?
ALE OWSZEM, CZEMU NIE, BABCI I DZIADKOWI TEŻ NALEŻY SIĘ !!! – wszak wszyscy kiedyś starzy będą i to pewnie nawet szybciej, niż im się to wydaje.
I z takim niezbyt miłym stwierdzeniem zakańczam mój dzisiejszy, sobotni wpis, życząc, byśmy przynajmniej w rodzinnym kole zaznali dzisiaj ciepła i serdeczności, skoro tego ciepła na zewnątrz nam dzisiaj zabraknie
Miłego weekendu
