
I wszystko wiadomo, kolejna środa, Uleczka, róża i ja .
Jak ja kocham te środy, pomimo tego, że stanowczo zbyt szybka jedna po drugie przychodzi. To tylko świadczy o tym , jak ten czas nam szybko ucieka…….
Bo zobaczcie, dopiero co była jedna, poprzednia środa, a róża tam jeszcze wciąż kwitnie i płatki jej nie opadają, a już następny kwiatek u mnie uśmiecha się do Uleczki.
Dzisiaj Uleczku mogę Cię chociaż w słonecznych promieniach powitać i życzyć przemiłej środy i udanego całego tygodnia.
Bo u nas tydzień nie rozpoczyna się jak u wszystkich w poniedziałek, a właśnie w środę, prawda??? 🙂
No oto słonecznie do Ciebie się uśmiecham i ciepłe, prawie już pełno wiosenne buziaczki do Poznania przesyłam :

Wczoraj dostałam już wyborczy SMS, zawiadamiający mnie o szkoleniu w związku z moja przyszłą pracą w Komisji Wyborczej.
No tak, żaba się zarzekała, że do błota nie wejdzie i wiadomo jak to się skończyło, ja się zarzekałam, że nie będę tym razem w Komisji Wyborczej, ale udało mi się (dzięki Jacusiowi oczywiście) dostać to odpowiedzialne skądinąd stanowisko w tych Parlamentarnych wyborów, mimo, że nie zbierałam żadnych podpisów. Czyli trochę jednak postanowiłam na swoim, nie namawiając do popierania nieznanej mi formacji politycznej, co kłóciło się z moim sumieniem, a jednak udało mi się to, że będę czynnie pilnowała, żeby nikt nie dokonywał żadnych przekrętów i żeby głosowanie przechodziło zgodnie z protokołem, tylko czy po mojej myśli??????
Czyli znów jedna niedziela wypada z mojego życiorysu (pewnie i kawałek soboty, bo będą na pewno wcześniejsze jakieś przygotowania pomieszczenia Komisji), nie wiem tylko, czy tym razem będzie tak jak poprzednio, że do liczenia głosów będzie powołana specjalna, później przychodząca Komisja, czy ta będzie wykonywała wszystkie czynności, czyli pilnowała wyborów, a potem będzie tez komisją skrutacyjną.
Wszystkiego dowiem się w najbliższy poniedziałek, na zebraniu przedwyborczym w budynku Urzędu Miejskiego. Czyli znów czeka mnie wdrapywanie się bardzo ostrym schodami na trzecie piętro budynku, ale teraz przynajmniej wiem już co mnie czeka i będę musiała pozytywnie się nastawić do wspinaczki (cholera, znów będzie pod górkę, prawie jak we Wiśle), ale już wiem, że łatwo nie będzie.
Jak ja nie cierpię schodów!!!!!!
Ale czasami, dla dobra Ojczyzny, trzeba się poświęcić co? 🙂
Nareszcie mam za sobą w pełni przespaną bez żadnych bóli nocnych.
A wszystko dlatego, że ostatnio ból tak mi dawał w nocy do wiwatu, że zdecydowałam się na bardziej silny środek KETONAL, który okazał się zbawienny. Przynajmniej moja rączka nie dokuczała i pozwoliła mi się porządnie wyspać. Od razu od samego rana humorek mi się poprawił.
Ale tak, czy siak, w najbliższym czasie będę musiała odwiedzić mojego ulubionego chirurga- ortopedę i poprosić go o blokadę tej ręki, przynajmniej przez jakiś czas będę miała spokój. Już rozmawiałam z Maćkiem, który obiecał mi zamówić dla mnie tę wizytę
No bo ile tych lekarstw przeciwbólowych można zażywać, ile ten mój i tak lekko zdezelowany żołądek molestować?
No tak to już jest z lekarstwami, na jedno pomagają, na drugie niestety szkodzą.
Co pisałam o moim lepszym humorku i rzeczywiście, gdy świeci słonko i robi się lepsza, wyższa temperatura i w dodatku nic nie boli, można czuć się w pełni szczęśliwą, tak, jak ja dzisiaj.
Dlatego nie staram się psuć sobie humorku żadnymi złymi wieściami, szczególnie tymi politycznymi.
Bo to, co teraz, przed wyborami dzieje się w naszym kraju przyzywa o zawrót głowy każdego normalnie myślącego człowieka, więc i mnie też 🙂
A takie spokojne i ciepłe przesłanie na całą piękną środę Wszystkim przekazuję