
Rzeczywiście bardzo zimni są ci ogrodnicy w tym roku.
W Zakopanem na ulicach leży śnieg ( w maju?????), w Krakowie temperatur tylko 7 stopni, jak na maj stanowczo za niska.
Jeszcze przed nami tylko zimna Zośka i…
Ano, pożyjemy, zobaczmy.
Może będzie lepiej, bo nigdy nie jest tak że gorzej już by być nie mogło.
Całkiem sprawnie wylazłam wczoraj na to bardzo wysokie, prawie jak trzecie, drugie piętro, chociaż przyznam, lekko się zasapałam.
Ale jeżeli trzeba będzie tam iść na następne jakieś szkolenie, na przykład przed wyborami parlamentarnymi w październiku, nie będę już miała żadnych takich obiekcji, już te schody opanowałam, nastopnymi razami będę na nie chyżo wbiegała, ba, pewnie będę przeskakiwała je co dwa stopie. Fantastka trochę jestem, ale……
Grupa, która została mi do wyborów przynależni ona składa się z 8 osób, tak mniej więcej pół na pół kobiet i mężczyzn, w wiek różnym.
Ale okazało się, że wcale nie jestem w tej grupie najstarsza, a gdy zgodnie z przepisami trzeba było, aby to najstarsza osoba grupy zaaprobowała przewodniczącą naszego Komitety Wyborczego ( no ta bene numer 12, całe szczęście, że nie ten pechowy numer nam przypadł), na inną seniorkę ten splendor spłynął.
Rywalizowałyśmy we trzy o ten wątpliwej jakości tytuł „nestorki”, panie się wyraźnie krygowały swoim wiekiem, przynajmniej tak udawały), nie wiem po co,było wyraźnie przecież naszą wiekową nad resztą przewagę widać, czego tu się wstydzić, włos siwy, rozum nobliwy przecież.
W tym roku wybory trochę w innym niż poprzednio trybie będą przebiegały, bo te same osoby będą najpierw pracować w dzień, a po zamknięciu lokalu nie przyjdzie dodatkowa zmiana, tylko wszyscy dotychczasowi członkowie komitetu głosy liczyć będą, tak wiec tym razem praca może być bardziej uciążliwa, zależy jak długo w nocy będziemy liczyć głosy i kiedy uda nam się je przekazać dalej. Niestety wszyscy z komisji będą musieli do końca być obecni.
Pieniążki przecież w końcu to nie manna z nieba, same nie spada, trzeba na nią zarobić 🙂
To tyle na temat wczorajszej mojej wyborczej wyprawy, ciąg dalszy nastąpi niebawem, bowiem nie poddam się łatwo i pracować Komisji pójdę.
Mam nadzieję, że do tego czasu pogoda nam się poprawi
Miłego popołudnia