Drgnęło????

A co to oznacza?

Wielką niewiadomą. Bo wszystko zależy od tego, czy rzeczywiście te 43 procent wyborców pójdzie w następną niedzielę , 26 maja do urn, czy tylko tak sobie wirtualnie zagłosowali, (chwilowo) zagniewani tym, co się w partii Pis no i w Kościele dzieje, ale nie na tyle, żeby jednak oddać swój głos sprzeciwu w Wyborczej Komisji.
Niestety z tego widać, ze Pis dalej ma swój żelazny, zaczadzony obietnicami elektorat, który n a p e w n o pójdzie i na Pis zagłosuje, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Dla nich PIS nada jest orężem ich bytu (i dla wielu po prostu nic nie robienia, dostawania manny z nieba) i żadna mądra przesłanka do tych zakutych łbów niestety nie przejdzie. A Pis stara się jeszcze bardziej ich teraz mamić, bo nie mają już żadnego innego wyjścia, tylko tym mogą podtrzymywać swoje poparcie, dla nich to ważne, bo wiedzą, że nowego elektoratu nie uda im się już zdobyć. Stąd wprowadzony ostatnio dodatek 500 plus dla wszystkich dzieci, sąd pozorne zmiany w sprawie pedofilii, które i tak w sumie nie rozwiązują narosłego ostatnio problem pedofilii w kościele, wręcz próbują go rozwodnić i w pewnym sensie chronić nadal Kościół, mimo, że prymas stanowczo jest za definitywnym rozwiązaniem tej druzgocącej dla Kościoła sprawy, łącznie z wyciągnięciem ostrych konsekwencji wobec nie tylko samych sprawców pedofilii, ale także i tych, którzy ten proces kryli.
Kościół może bowiem odzyskać swój autorytet tylko przez całkowite oczyszczenie, czego najwyraźniej pisowscy kolesie niektórych arcybiskupów nie rozumieją.
To nie jest podniesienie ręki na kościół, to jest proces dochodzenia do PRAWDY, na której Kościół stać powinien i wszystko to, co z założeniem Kościoła się moja musi być zniweczone do zera.
Stajemy teraz w bardzo ważnym miejscu dla Polski, chcemy, aby nasz kraj był prawdziwy, zgodny z Konstytucją i zgodny również z tym, co głosi Ewangelia, bo od lat jesteśmy krajem katolickim, co wcale zresztą nie ma oznaczać ze jedynie katolickie poglądy mają dominować w naszym państwie.
Ale jak można mieć zaufanie do Kościoła, który zawiódł ludzi?, który jest krzywdzący dla tych najbardziej biednych, bezbronnych istot, jakimi są dzieci i który stara się swoje brudy schować , aby przypadkiem nie ponosić żadnych konsekwencji swoich czynów,
I powiedzcie mi, jakie prawo do rządzenia Polską ma partia, która te wszystkie niecne czyny nadal stara się ukryć?
Czy ojciec, który co jakiś czas daje dziecku do ręki 10 zł za to, żeby dziecko nie zdradziło matce jakiejś ojcowskiej tajemnicy, (tylko nie mów nikomu, nie mów matce), a równocześnie ten sam ojciec codziennie swoje dziecko fizycznie katuje jest dobrym rodzicem?
Czy partyjniacy, którzy kompromitują się swoją poddaństwem wobec niektórych kościelnych oligarchów za ich poparcie przy wyborach mają legitymację do decydowania o całości naszego państwa?
Czy wreszcie skończy się sojusz pisowskiego tronu z oligarchią rydzykowego Kościoła i do Polski wróci normalność: praworządny rząd i Autorytatywny Kościół, który będzie wspierał ludzi zgodnie z Ewangelią, a nie jak dotąd dbał o własną kieszeń.
Nie jest to proces wcale łatwy i dopóki PIS rządził nadal będzie w Polsce, ten proces jest wręcz niemożliwy, nawet wtedy gdy do Polski przyjedzie nuncjusz watykański i sprawę pedofilii i jej krycia przez niektórych biskupów, w polskim kościele zrewiduje.
I im większa świadomość tego zła, które się w Polsce szerzy będzie szeroko przekazywana społeczeństwu, tym bardziej jest szansa, że nie będziemy musieli czekać następne 50 lat na to, aby nasze dzieci, nasze wnuki, mogły prawdziwie godnie żyć według swoich zasad: kto jest wierzący, dla niego nadal Kościół będzie ważnym drogowskazem w życiu, kto jest nie wierzący będzie starał się szukać swojej drogi dobra innymi, niż kościelnymi ścieżkami, ale zawsze trzeba wiedzieć, że to dobro powinno być priorytetem w ludzkim życiu, a zło zawsze potępiać należy, obojętnie z jaki ważnych (pozornie) osobistości ono wypływa.
Zło zawsze złem pozostanie nikt nie ma prawa tym złem dowodzić i innych ludzi porażać.

Dzisiaj nieco później mój blog napisałam, jestem bo bardzo kiepsko przespanej nocy, co pewien czas w nocy budziły mnie skurcze obu łydek, które zmuszały mnie do nocnego chodzenia po pokoju, aby troszkę je rozluźnić i znów móc przyjąć pozycję horyzontalną.
Przyznam, że była to bardzo męcząca noc, bo ile razy w nocy, w dodatku, gdy się człowiekowi chce spać, można maszerować tam i z powrotem?
Oczywiście nie muszę dodać, że w między czasie musiałam przyjmować różne leki typu magnes, potas, a także i środki przeciwbólowe, a to wszystko powoduje, że teraz jestem już znów mało przytomna, ale najważniejsze, że dzisiejszy blog ( mam nadzieję, że całkiem sensowny) jednak udało mi się napisać
Pozostaje mi tylko życzyć wszystkim miłego piątku, zapowiada nam się chyba całkiem miły weekend????
I bardzo dobrze, bo Komunia Zosi się uda i Magda będzie mogła na nią ubrać swoją nową wiosenną kreację, już nie mówiąc o Eli i Maćku, którym wspólnie miły weekend na Mazurach jest zapowiedziany, dobrego odpoczynku im życzę
Dobrego piątku i wspaniałego całego weekendu