
Uleczko Kochana, nasza środa właśnie nastała.
Jakże się ciesze, że tutaj Ciebie dzisiaj „zobaczę” i „usłyszę”
Oczywiście tylko wirtualnie, ale i tak będzie to dla mnie radosny dzień,
Dzisiaj u mnie zielono i czerwono, zielono tak, jak jest za oknem o tej porze roku, a róże i motylki w kolorze czerwieni o mojej Przyjaźni prawdziwej dla Ciebie świadczą.
I wiem, że jest też i podobnie z Twojej strony, więc bardzo serdecznie Ciebie pozdrawiam, mimo, że za oknem co prawda jest zielono, ale nie ma słoneczka i pada deszczyk.
Uśmiecham się dzisiaj do Ciebie, bo może chociaż mój uśmiech troszkę rozjaśni tę burą pogodę zza okna

A teraz przepraszam Koleżankę, której protest post tutaj zamieszczam, ale dokładnie podpisuję się pod tym, co napisała w swoim blogu.
Jestem tak samo zniesmaczona wyborami jak Ona, więc za Nią powtarzam:
Niech mi nikt nie mówi, że jest drożyzna.
Niech mi nikt nie mówi, że umierają Polacy na SOR-ach.
Niech mi nikt nie mówi, że w szkołach spotkały się dwa roczniki.
Niech mi nikt nie mówi, że wycinają Puszczę.
Niech mi nikt nie mówi, że sprawy w Sądach się ślimaczą i padają niesprawiedliwe wyroki i tak dalej.
Nikomu już współczuć nie będę!!!!!!
Nie będę nikomu współczuła, bo to Polacy tak sami sobie wybrali i co najgorsze, raz jeszcze na pewno na jesieni wybiorą.
I jeszcze zatrważające jest to, że najprawdopodobniej pisowcy zmobilizują swój elektorat na tyle, że osiągną więcej niż 50 procent, co oznacza samowładztwo, czyli.:
zmiana konstytucji (to na pewno), wzmożona inwigilacja ludzi, czyli totalny zamordyzm, dalsze wzbogacanie się pisich polityków, ich rodzin i znajomych królika za wasze, nasze pieniądze, które z podatków wprost do ich kieszeni spływać jak rzeka będą, a reszcie ochłapy z pańskiego stołu zrzucać będą.
Chcecie??? to będziecie mieli, Wy wszyscy, którzy do wyborów nie poszliście i teraz będziecie patrzeć jak nasi „wspaniali” europosłowie wstyd Polsce przynosić będą, Wy którzy do wyborów na jesieni nie pójdziecie, bo będziecie głosić, że nie ma na kogo głosować i przede wszystkim Wy politycy z rozlatującej się Koalicji, zniesmaczeni porażką, na którą zasłużyliście, bo prócz haseł anty pisowskich żadnych mądrych programów nie obmyśliliście. Teraz ci politycy Koalicji po obrażali się na siebie, dosłownie jak dzieci, którym zabrano zabawki, każdy chce mieć swoją własną, z którą niestety tym bardziej nic nie wywojuje.
Wiecie dlaczego 4 czerwca przyszło zwycięstwo w wyborach? Bo była jednomyślność, bo ludzie z różnych ugrupowań, chociaż o innej politycznej mentalności, ale jednak potrafili się porozumieć i osiągnąć consensus , bo udało im się przekonać społeczeństwo, że są okłamywani i wykorzystywani przez partię, która bez żadnej żenady narzucała swoje reguły gry.
Teraz jest podobnie, ale nie ma nikogo, kto by wytłumaczył Polkom, że to, co partia PIS robi, to tylko pozory, potrzebne im do wygrania następnej batalii, a my wszyscy przez długie lata ponosić będziemy złe tych decyzji konsekwencje.
Nie tak dawno Donald Tusk przestrzegał, że nie mamy co czekać na rycerza na białym koniu, który za nas odwali całą robotę, musimy sami się za nią zabrać.
A tu, jak widać ciągle brak nam animuszu do walki, a teraz, po sromotnej przegranej Koalicji, wszyscy opuszczają uszy po sobie mówić : „eee, nie da się”, a Kaczyński triumfuje, bo przewidział, że taki będzie efekt przegranych wyborów parlamentarnych, bo otwarła mu się szeroko droga po następną, ważniejszą wygraną, do wyborów parlamentarnych, czyli do całkowitej samo władzy, do całkowitego totalitaryzmu. I nie ma nikogo na tej drodze, kto ich potraf zatrzymać.
Jakie to smutne.
Upadłaś całkowicie na tak zwany ryj moja Kochana Ojczyzno i nie ma dla Ciebie ratunku………..
Rozwagi Polaku Ci życzę, jeszcze jest czas, jeszcze wciąż można coś zrobić, tylko …….. trzeba c h c i e ć
Spokojnej środy, wciąż jeszcze majowej, chociaż pogoda wcale na ten piękny miesiąc maj nie wskazuje