nareszcie

Właściwie całe moje przesłanie na dzień dzisiejszy zawarte jest na tym zdjęciu.
Przesyłam Wam zatem kubek dobrego humoru, przecież to jest najważniejsze nawet wtedy gdy wydaje się ze świat jest szary, ponury i beznadziejny w swoich wszelakich wymiarach. Gdy wydaje się, że nie ma już żadnego wyjścia, ale nagle, ni stąd ni zowąd pokazuje się jeszcze jedna malutka dróżka – nadzieja, która potem, dzięki naszym wysiłkom może w tę szeroką, wygodna aleję się przemienić.
Już o tym chyba pisałam, wystarczy tylko c h c i e ć !!!!
I dzisiejszy poranek bardzo miło mnie zaskoczył, najpierw pośród kłębiastych białych chmur pokazały się pierwsze promyki słonka, z czasem chmury odpłynęły sobie, a niebo wydaj się być jedna niebieską, pogodną taflą.
I niech tak utrzymuje się przez cały dzisiejszy a najważniejsze i jutrzejszy dzień, bo co to byłby za piknik z okazji Dnia Dziecka i oczywiście urodzin Zelduni, gdyby pogoda nam zła dokuczała?
Zrobiłam sobie dzisiaj dłuższą przerwę w moim wpisie, poczekałam, aż sprawa z pogodą na dzisiaj się wyjaśni i..jest dobrze, nawet bardzo dobrze, temperatura za oknem przekroczyła magiczna cyfrę 20 stopni.
No to po co miałabym sobie psuć humorek narzekaniem na przykład na politykę?
Ona na razie będzie taka, na jaką jej pozwalamy wciąż żyć.
No to ; HURRA NIECH ŻYJE SŁONECZNY WEEKEND.
I to by było na tyle