a w środę…………..

Łatwy do przewidzenia w każdą środę mój wpis, bo zawsze w piękną różę jest oprawiony i w pozdrowienia i całusy przesyłane wprost z Krakowa do Poznania bogaty.
Witaj Uleczko w ten piękny dla nas dzień.
Przynajmniej tu na ty moim blogu różyczka ma się świetnie i jest tak samo kolorowo jak wiosną, czy latem, też do Ciebie wesoło się uśmiecha, więc i ja do Ciebie Uleczko też się uśmiecham, życząc Ci pogodnej środy.
A zza chmurki wydobyłam jeden malutki promyczek słoneczka i do Ciebie do Poznania go posyłam 🙂

Cóż, mamy już jesień, park mi się trochę zażółcił, poczerwieniał, ale nadal jest tam pięknie, chociaż kolorowe liście obficie już alejki i trawniki ozdobiły .
Wczoraj znów w Parku było bardzo przyjemnie, ale tylko na tej ławeczce w słonku skąpanej, bo wiaterek co prawda nie wielki, ale jednak nie był zbyt miły
Na placu zabaw coraz mniej dzieci baraszkuje, jest przez to o wiele ciszej, za to pieseczki jak zwykle Park oblegają, całe mas piesków, tylko…nie Lola Nie widziałam jej już od półtora tygodnia, a ciągle ja tęsknie wypatruję, bo wciąż ę piłeczkę dla niej noszę koło siebie.
Niestety trzeba się już teraz nieco cieplej ubierać, a niestety prognozy na nadchodzący tydzień nie są najlepsze, cóż październik
Ale na szczęście choroby typu grypa czy przeziębienie się nie imają, oby jak najdłużej. Na razie wciąż nie włączam swojego ogrzewania w mieszkaniu (forsa, niestety forsa), dzień jeszcze nie jest najgorszy, ale noce niestety są już całkiem zimne, muszę dodatkowo kołdrę kocem się przykrywać.
Pewnie jeszcze kilka takich chłodniejszych dni i przeproszę się z ogrzewaniem, a na pewno z moim elektrycznym kocykiem, bo nie ma nic przyjemniejszego niż wskoczyć do nagrzanego łóżeczka.
O polityce dzisiaj już nie wspomnę, chociaż mój apel o konieczności brania udziału w głosowaniu zamieszczam.
Może jednak nie będzie aż tak źle? ale to tylko zależy od nas.
Ostatnie sondaże przynoszą słaby ślad nadziei, a to już i tak jest dużo.
Wspaniałej jesiennej środy życzę.
Właśnie przed chwilą podziwiałam drzewo rosnące za moim podwórkiem, które jeszcze kilka dni temu miał zielony pióropusz, dzisiaj jest on już w kolorze pomarańczy. Czas leci !!!
Byle do 13 października !!!!!