pozdrawiam w czwartek

Wstał ponury, deszczowy czwartek.
Niewiele mam na dzisiaj dobrych myśli,.
jestem jesienią owiana i najchętniej bym sobie już jak miś do gawry weszła i przespała jesień i zimę.
Nie, zdecydowanie nadchodzi pora niezbyt dla mnie korzystna, kostki bolą coraz mocniej, humor też taki jakiś łzawy się robi, melancholia coraz częściej na mnie nachodzi…….
Ale może jeszcze nie będzie tak najgorzej?
Chociaż już wczoraj były komunikaty, że trzeba z szafy czapki, ciepłe kurtki, rękawiczki i szaliki wyjmować. Botki chyba też, bo coraz chłodniej i coraz bardziej mokro za tym oknem, byleby tylko nie za szybko zrobiło się ślisko, bo zawsze tego upadku na śliskim chodniku diabelnie się boję.
A co najbardziej smutne, to już niestety moje wizyty w Parku będa musiały być ograniczone do minimum. Nie wiem, czy będzie jeszcze dane mi wystawienie buzi do słoneczka na ławeczce??????
No i niestety już muszę myśleć o ewentualny opalaniu mojego mieszkania.
Wczoraj zainaugurowałam ogrzewanie łóżeczka elektrycznym kocem, ale miło się do takiego ciepłego łóżeczka wskakiwało. A jak dobrze potem mi się w nim spało!!!!!
No ale dosyć tego porannego narzekania, trzeba jakoś się wziąć w garść, na bolące stawy Nimesil wypić i w tę na razie ponurą rzeczywistość wyruszyć.
Bylebyśmy tylko zdrowi byli, bo jak na razie nasza polska Służba Zdrowia zrobiła całkowite COLLAPSE , mimo, że Terlecki, a za nim i minister zdrowia i inni rządowi prominenci przekonują, że tak źle w Służbie Zdrowia, jak za PO to jeszcze nie było. Mam nadzieję, że pisowski elektorat też chce się leczyć i widzi tę naszą rzeczywistość w Szpitalach trochę inaczej, niż im to do głowy na siłę wciskają.
Ale to nie za PO ludzie koczowali kilka dni na SOR-ach to nie za PO na nich umierali………..
A Terlecki wręcz usiłował nam wmówić, że w Polsce mamy najlepszą Służbę Zdrowia w Europie!!!!!! Jak można tak bezczelnie kłamać????
Jeżeli tak jest, to dlaczego w Polsce nagminnie zaczynają być zamykane szpitale????
A Kaczyński każe nam na poprawę stanu Służby Zdrowia poczekać jeszcze 3-4 kadencje, oczywiście ich wspaniałego urzędowania.
Ile osób przez ten czas będzie musiało pożegnać się przez te zaniedbania ze swoim życiem????
Ale są równi i równiejsi, jedni koczują na szpitalnych korytarzach, drugim (temu lepszemu sortowi) sam dyrektor szpitala do domu kule przynosi.
BOŻE!! TY TO WIDZISZ I NIE GRZMISZ????
A propos: oglądałam debatę przedwyborczą, która odbyła się, a jakże, w gmachu TVP. Dziennikarz, który prowadził ową debatę robił co mógł, żeby pisowski reprezentant wypadł jak najlepiej, nawet pytania były tak ustawione, żeby ostatnie słowo do Sasina należało. Ale cóż, debata, jak debata, bo co można w ciągu jednej minuty odpowiedzieć na zadawane pytania? Nawet „mistrz” Susin temu nie podołał, jąkał się, chrząkał, chociaż mądre miny stroił.
Nie, stanowczo ta debata do niczego nie doprowadziła, bo czas na nią przeznaczony był tak krótki, że na pewno nie przekonanych nadal nie przekonała. Przemówić do ludzi może tylko realna rzeczywistość: coraz większe ceny, coraz droższy prąd, brak dobrej medycznej opieki……., już nie będę pisała o tym, co nas ewentualnie jeszcze po wygranej Pisu czeka: obowiązkowa modlitwa conajmniej jak u Muzułmanów trzy razy dziennie, post (przymusowy, bo kogo będzie na dobre żarcie stać) i strach przed konfidentami.

PAMIĘTAJCIE: 13 PAŹDZIERNIKA PISOWI MÓWIMY N I E !!!!!!!

A ze świata Kultury : tym raze nie naszej polskiej, ale sąsiadów: Zmarł wspaniały Karel Gott – legenda mojej młodości, piosenkarz wszechczasów, który swoimi koncertami podbił nie tylko Czechy, ale i całą Europę i wiele innych kontynentów, gdzie zawsze przyjmowany był z wielką estymą, jako prawdziwy wirtuoz piosenki.
Smutno mi się wczoraj po otrzymaniu tej wiadomości zrobiło, zów kawałek mojego życia odchodzi do Lamusa……..

A dzisiaj trzymamy mocno kciuki za „Frankowiczów”, których Banki oszukały, podnosząc im spłaty odsetek do trudno przyswajalnych dla nich sum, po prostu Banki chciały się dzięki wzrostowi wartości franka szybciutko wzbogacić , przyznając kredyty jedynie we Frankach (inne waluty, w tym polski złoty były dla ludzi biorących kredyty nieosiągalne), a gdy Frank podskoczył do góry, Banki natychmiast zareagowały podnosząc oprocentowanie, nimo, że raty spłacane były w naszych rodzimych złotych. Oznaczało to tyle, że ktoś, kto wziął kredyt np 500 tysięcy, ma teraz do spłaty milion pięćset złotych, czyli pozostaje już dłużnikiem Banku praktycznie na zawsze, ba, nawet jego kredyt będą spłacać jego dzieci, a może nawet i wnuki.
Banki wykorzystując dobrą koniunkturę zachowały się jak lichwiarze, pogrążając tym swoich wierzycieli.
Na szczęście sprawą zajął się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który dzisiaj właśnie ma wydać w tej sprawie wyrok. Może to oznaczać olbrzymie kłopoty dla naszych banków, bo w razie wydanej decyzji o nieprawidłowości przeprowadzanych przez nie operacji bankowych, ich kredytobiorcy będą się upominali o anulowanie dodatkowych oprocentowań.

No to wyruszamy w ten chłodny czwartek, może nie będzie on jeszcze taki zły, a może nawet jakiś słoneczny promyczek gdzieś się nam zapląta?
DOBREGO CZWARTKU !!!!!