
Olga Tokarczuk dostała Literacką Nagrodę Nobla!!
Wielkie wydarzenie dla Polski, szczególnie dla tej nie prawej strony naszego kraju, bo jeszcze niedawno w trakcie przyznawania specjalnego wyróżnienia dla tej pisarki w jej rodzimym Wałbrzychu, prawicowi radni ostentacyjnie wyszli z sali, uznając ją za wywrotowca i posądzając o antypolonizm, ba nawet chcieli ją postawić w prokuratorski stan oskarżenia o celowe przeciwdziałania dla dobra Polski.
Bo ona też należy do osób, o których ostatnio Jarosław mówił, że trzeba ich pilnować i niwelować, zdecydowanie nie jest ONA entuzjastką obecnej politycznej sytuacji w Polsce.
I już wczoraj i dzisiaj prawicowcy wylali całą masę hejtu na naszą noblistkę, oskarżając ją o zdradę i wyzywając najgorszymi słowami. Prawica nie potrafi niestety inaczej niż hejtem pojmować naszej rzeczywistości, prymitywizm jest niestety emblematem poziomu ich umysłów. A szczególnie gdy ten ich prymitywizm podlewany jest jeszcze sosem nienawiści z ust człowieka wrogiemu wszystkim Polakom, chcącym się mu przeciwstawić, triumf ich podłości wydaje im się czymś tak oczywistym i koniecznym , jak dla normalnego człowieka oczywistym jest niezrozumienie i potępienie takich metod.
Teraz nagle prawica też fałszywie oczywiście do gratulacji się przyłącza, chyba im jednak wstyd za swoją całkowita indolencję w dziedzinie literatury, ba nawet minister Gliński rzekomo postanowił posypać swoją głowę popiołem i powrócić do literatury pani Olgi.
Nagroda ta została pani Oldze przyznana za „za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic jako formę życia”
Wszak taką nagrodę przyznają wybitni znawcy literatury, filologi i historii.
Jest to naprawdę wspaniała wiadomość dla Polski, przynajmniej dzięki Noblistce znów wróciliśmy na usta Europy.
Niewiele w Polsce jest osób, którzy z taką prawdziwą, a nie udawaną wrażliwością podchodzą do problemów ludzi często niezrozumianych, czy odrzucanych.
Ale z taką wrażliwością trzeba się już urodzić i umieć wyjść poza margines własnego egoizmu i źle pojętej interesowności.
A ja tylko takie skojarzenie dodam od siebie: w tamtych trudnych latach to Lech Wałęsa otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla i właśnie od tego czasu nastały lepsze czasy dla Polski, może i ta nagroda Nobla przemieni nasz kraj na normalny??? Może to jest właśnie nasze światełko na lepszą przyszłość? Nadzieja, że nie wszystko zostało już utracone??????
Bo zło ni może wiecznie przecież trwać, kiedyś i na nie koniec przychodzi.
Może to ( przez analogię) jest własnie to światełko nadziei że znów będzie jednak w Polsce dobrze?
Serdecznie gratuluję naszej Noblistce, niech ta Jej nagroda będzie dla Niej uwieńczeniem Jej wspaniałego pióra, a dla nas powód do dumy, że następna Polka dostała tak naprawdę bardzo prestiżowe wyróżnienie, a może także dla niektórych będzie to też powodem do wnikliwej rewizji i rekonstrukcji i własnych poglądów na rzeczywistość?
Niewiele nam już czasu na polityczne wytrzeźwienie pozostało, tylko jeszcze 2 dni.
Wykorzystajmy ten czas, aby przekonać tych wciąż jeszcze nie do końca przekonanych, że należy zagłosować i ODSUNĄĆ OD WŁADZY WROGI POLSCE PIS, bo czeka nas prawdziwy ARMAGEDON !!!!!!
Ja do końca, aż do ciszy wyborczej będę wciąż przypominała o tym naszym przywileju wyboru Dobrej Polski!!!!!
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
nim zajdziemy w siódmy las
więc po drodze, więc po drodze
zaśpiewajmy jeszcze raz:
Nienasycony w sercu głód,
bo za jednym mocnym chłodem – drugi chłód.
Nie spoczniemy, nim dojdziemy,
nim zajdziemy w siódmy las,
więc po drodze, więc po drodze,
zaśpiewajmy jeszcze raz.
Niewytańczony wybrzmi bal,
bo za jedną siną dalą – druga dal.
Nieuleczony uśnie ból,
za pikowym czarnym królem – drugi król……..
Ile prawdy w tych słowach wybrzmiało: i nienasycony nasz głód za normalnością i ten wielki chłód, który wieje z prawej strony politycznej sceny i ten złowrogi czarny pikowy as, który na nas czyha…..
ale my nie ustaniemy!!!!!! Wybrzmi nasz bal triumfu!!!!!!
Może jednak się uda?????
Nie może by przecież idolem Polaka MAFIOSO Z ŁAŃCUCHEM NA SZYI I Z MACZETĄ W RĘKU, udający wyznawanie katolickich poglądów.
Nawet Katolicyzm w naszej Ojczyźnie zjechał na psy, liczą się tylko lukratywne stanowiska w Kościele i mamona!!!!!!
Każda bajka, którą czytano mi w dzieciństwie kończyła się podobnie: zawsze DOBRO pokonało ZŁO.
Czy nasza polityczna bajka ma teraz zmienić ogólnie przyjętą zasadę walki dobra ze złem?
CZEMU ZŁO MA ZWYCIĘŻYĆ????????
I czemu na to mamy się godzić??????
Piątek zapowiada nam się niezwykle ciepły i słoneczny.
Może wreszcie chociaż na chwilę dzisiaj odwiedzę mój Park i chociaż na chwilę ogrzeje swoje kości do słoneczka? A może wreszcie i Lola w parku się zjawi?, piłeczka wciąż na nią czeka w mojej torebce.
Życzę przyjemnego piątku, mam nadzieję że z dobrym pomysłem na niedzielne głosowanie.