zabrakło mi na dzisiaj koncepcji…..

Czasami tak bywa, że niewiele ma się do powiedzenia.
I chyba taki dzień na mnie dzisiaj nadszedł.
Chociaż…….. szerokim echem odbijają się próby przekupywania niektórych niezależnych senatorów.
Słyszą oni kuszenia: ty przejdziesz na naszą stronę, a my ci za to damy to, czy tamto, czym tylko dają świadectwo Pisowi, jaka to grupa nami rządzi. To nie jest żadna ideologia, o której tak chętnie wspominał Kaczyński w przedwyborczej kampani, a zwykła, wyborcza korupcja.
I chociaż wielu zwyczajnych, ale mało rozgarniętych wyborców dało się na taki lep złapać, to jednak inteligentni senatorowie wiedzą, że nie byłoby to chwalebne przejście na stronę przeciwną, byliby potępieni. Bo nie po to na nich wyborcy dali swój głos, wierząc, że będzie ich reprezentował, żeby teraz on w podziękowaniu pokazał im środkowy palec.
NIE KAŻDEGO DA SIĘ KUPIĆ PANIE KACZYŃSKI !!!!
A tak wydaje mi się, że pomału nadchodzi koniec kaczej samowładzy, już ma kłopoty w swojej formacji, bo ma na karku dwóch rywali Gowina i Ziobrę, którzy stają z nim w szranki, jeżeli chodzi o siłę władzy, a teraz jeszcze dojdą i inne kłopoty, mianowicie coraz bardziej ograniczone możliwości wywiązywania się z przedwyborczych zobowiązań, a tego suweren już mu nie wybaczy.
Zresztą już pomału zaczynają się z niektórych zobowiązań wycofywać, na przykład z budowy autostrad, bezczelnie twierdząc, że takich obietnic nie było. Niestety, nic w eterze nie ginie, są przecież nagrania z wszystkich konferencji zarówno Kaczyńskiego jak i Morawieckiego, na których wyraźnie wybrzmiewają ich obietnice.
Jest tak, jak pisałam przed wyborami: ludzie na własnej skórze muszą te oszustwa odczuć i pomału do takiego etapu się zbliżamy.
Jeszcze na pewno trochę Pis pomami głupich swoich zwolenników, bo przed nami już niedługo, bo w kwietniu, wybory prezydenckie, a jeżeli Pis straci prezydenta, nie będzie już właściwie miał tej zamierzonej siły przebicia, bo nowy prezydent, jeżeli oczywiście nie będzie z pisiej drużyny, nie będzie tak bez refleksowo podpisywał każdego szalonego, kaczego wymysłu na Polskę.
Tak więc pewno w przyszłym roku pewnie dostanę tę trzynastą emeryturę ( emeryta też trzeba przekupić, bo wielu z nich uwierzyło i na nich w ostatnich wyborach zagłosowało), ale jedno jest pewne: NA DUDĘ, ANI NA ŻADNEGO INNEGO PISOWSKIEGO PREZYDENTA NIE ZAGŁOSUJĘ !!!!!!!!
I z tego samego powodu pewnie nadal utrzyma się to 500 plus, które teraz ma już o wiele mniejszą siłę wartości na rynku, ale to są ostatnie podrygi kaczej ostrygi, za 4 lata ( a może i wcześniej, o ile lud się wreszcie obudzi) będzie w Polsce inaczej.
A właściwie to bardzo dobrze, że teraz Pis właśnie wygrał, bo primo idzie niestety kryzys gospodarczy, jest on coraz bliżej i to własnie Pis będzie musiał się z tym problemem poradzić, a znając ich umiejętność do psucia wszystkiego, od razu padną, a secundo: związane z tym braki pieniędzy na rynk będa obfitować w zastępcze metody, czyli podnoszenie podatków i co gorsze odbieranie tych obiecanych pieniężnych profitów (w tym 500 plus), a tego SUWEREN NIE ZDZIERŻY.

OTWORZĄ IM SIĘ WRESZCIE TE PRZYMGLONE OCZY KTO ZACZ.

No a pisałam na początku, że nie mam koncepcji na dzisiejszy wpis, samo mi się jakoś tak ona w trakcie pisania nasunęła.
No to może o pogodzie?
Dzisiaj jest słonko od rana i znów przed nami w miarę ciepły dzionek (jeżeli tak można pisać o jesiennym dniu), ale niestety straszą, że zimne chłody i deszcze już stoją u wrót Polski.
Ano pożyjemy, zobaczymy, na razie cieszmy się tym tańcem spadających liści i słonkiem
Dobrego czwartku
P.S. Aha, nie wiem, czy już wspominałam, 30 października idę na Komisję do Spraw Inwalidztwa, jednak dostałam do nich zaproszenie, zobaczymy tylko z jakim skutkiem.