czyli pan Banaś zagrał na nosie Kaczorka!!!
I dobrze mu tak, chciał być najmądrzejszym Wodzem na świecie, ten nasz Jarosław, a zwyczajny były minister dokładnie go wyrolował i w swój bezczelny zresztą sposób, przeprowadził swoją przestępczą aferę do końca i co najlepsze, wyszedł z niej (przynajmniej narazie) obronną ręka, po prostu odebrał pisowi argumenty. No tak, skoro głosowaliście na mnie, skoro dostałem od was takie wielkie poparcie, to teraz się wypchajcie, ja sam dobrowolnie z tak lukratywnego stanowiska nie ustąpię i w dodatku mam was wszystkich w swojej garści, bo zbyt dużo o waszych przekrętach wiem i mogę tę wiedzę świetnie przeciwko wam wykorzystać, szczególnie, gdy będziecie mi na mojej drodze stawać.
Czyli po prostu trafił swój na swojego, z tym, że tym razem aferzyści stanęli nie koło, ale naprzeciwko siebie i każdy mierzy teraz swoje siły na zamiary, to znaczy Banaś dyktuje swoje warunki, a Jarosław ze złości zgrzyta zębami.
Oj, po tym zgrzytaniu niewiele już tych dziurawych zębów w Jarusiowej gębie pozostanie, nie szkodzi, pewnie znów jakiś dyrektor Kliniki Stomatologicznej przyniesie mu w teczce, prosto do domu, nowy garnitur całkiem zgrabnych zębów, nadających się do dalszego kąsania innych.
Ale to tylko bardzo źle świadczy o Pisie, który pozwolił takiemu aferalnemu człowiekowi piastować tak wysokie stanowiska, najpierw ministra finansów, a teraz prezesa NIK-u.
Ale takie są po prostu pisowskie standardy, zresztą z bardzo wysokiej półki.
Wyraźnie pan Banaś wyrwał im się spod kontroli i teraz usiłuje grać pierwsze skrzypce, mimo wściekłości tego niby nieomylnego Wodza.
Co prawda teraz Pis odżegnuje się jak diabeł święconej wody od pana Banasia, tłumacząc, że on nie jest członkiem Pisu, ale nie da się ukryć, że to, że poprzednio stanowisko ministra finansów, a teraz to, że jest prezesem NIK-u , uzyskał dzięki głosom pisowskich posłów, przy całkowitym ( co trzeba podkreślić) przyzwoleniu Kaczyńskiego!!!!!!!
W dodatku jeszcze nie tak dawno to właśnie cały Pis opowiadał nam bajki o tym, jakim to wprost kryształowym człowiekiem jest owy pan, który potem okazał się niestety zwyczajną kanalią, najwyczajnieszym podatkowym przestępcą, zamieszanym w pospolite mafijne bandy, wymuszające swój bandycki sposób życia.
Taki człowiek teraz będzie odpowiedzialny za kontrolę prawowitości w Polsce!!! ZGROZA!!!!!!
Oj głupi Polaku, kogo tyś na swój rząd wybrał?????
Czy warto było za marny grosz (bo tyle niedługo to 500 plus będzie wynosiło) sprzedać Polskę bezczelnym aferzystom, złodziejom , ludziom kompletnie nie nadającym się do żadnego zarządzania państwem????
A może to i dobrze, że jest taki Banaś, który teraz będzie symbolem całkowitej słabości i indolencji tej formacji PIS????
Człowiek, który odważył się Kaczyńskiemu powiedzieć NIE, który śmiał być jeszcze bardziej bezczelny i bezwzględny niż Najniższy z Najwyższych samozwańczo obrany Przywódca Polski????
I chociaż pan Banaś kompletnie nie jest z mojej bajki, bo nie popieram metod, które są jego mottem życia, czyli wszystko można osiągnąć siłą, brutalnie, bez najmniejszych skrupułów, ale cieszę się, jednak z porażki Kaczyńskiego. NALEŻAŁO MU SIĘ TO!!!!!
Tylko mam takie wrażenie, że Kaczyński w jakiś sposób dogada się z Banasiem, bo nie będzie miał innego wyjścia, tylko niestety piętno jego porażki już na nim zawsze pozostanie, a SUWEREN to zobaczył i…
I już nikt nie będzie mówił o NIEZŁOMNYM JAROSŁAWIE, KTÓRY KULOM SIĘ NIE KŁANIAŁ, będzie on niestety musiał uklęknąć przed jakimś tam Banasiem i jego wolę wypełniać, inaczej to Banaś, jako prezes Niku, może go po prostu zniszczyć, czyli Banaś ma Kaczyńskiego w swoich rękach.
A może to jest własnie początek wielkiego BUM nadętego Jarosława??????
Oby, kiedyś ten czas musi przecież nastąpić.
Wczoraj był piękny i słoneczny dzionek, dzisiaj zapowiada się taki sam, po prostu nastał czas naszej polskiej złotej jesieni. Tylko te iście tak szybko opadają………
Ale mam nadzieje, że cały weekend będzie piękny, tym bardziej, że ten weekend zamierzam spędzić w Modlnicy. Trzeba jeszcze troszkę wiejskiego słonecznego powietrza w płuca nałapać, by na późniejszy, słotny czas go mi wystarczyło, troszkę ostatnich jesiennych róż sfotografować no i koniecznie pyszną kawkę na tarase wypić.
Życze miłego piątku w ocekiwaniu na piękny jesienny weekend.
