NADCIĄGA JAROSŁAW

Nomen Omen – właśnie JAROSŁAW
I to wcale nie chodzi mi tym razem o „ukochanego naszego Naczelnego Wodza”, a o front baryczny, który do nas nadciąga znad Zatoki Fińskiej i który przyniesie nam bardzo znaczne ochłodzenie, wichury i deszcz, a możlwe, że i opady śniegu, a na pewno już nocne przymrozki.
Ciekawe, że imię temu nieznośnym frontowi nadali Niemcy, czyżby mieli jakieś skojarzenia??????
No to znów będę musiała odpalić mój piecyk, tym razem już na trwale, bez wyłączania go rankiem.
Koniec naszej Polskiej Złotej Jesieni. Koniec spacerów po Parku. Ławki już będą mokre, czyli mało dostępne, trawniki śliskie…… Nawet pieskom nie będzie przyjemnie moczyć łapek w mokrej trawie pełnej mokrych listków.
Biedne pieski…..
A i Plac Zabaw przed moim oknem opustoszeje, już nie będzie słychać, przynajmniej przez jakiś dłuższy czas. tych wesołych krzyków i śmiechów dziecięcych.
No i pora będzie wyjąć zimową kurtkę, zimowe botki, żeby moje stópki mi nie marzły, oczywiście o szaliku czapce i rękawiczkach też zapomnieć nie mogę. Ale może jeszcze nie dzisiaj, nie jutro. Na razie zaopatrzę się w przejściową kurtkę, jeszcze wciąż nie tę zimową.
Te cieplejsze akcesoria ubraniowe wciąż leżą jeszcze sobie w szafie, grzecznie czekając na ich czas, ale właśnie pomału ten czas nadchodzi…….
A tak do tej pory człowiek narzucał na siebie ewentualnie tylko jakiś sweterek, teraz trzeba będzie porządnie się już zacząć ubierać.
Brrrr, zdecydowanie nie lubię takiej zimnej jesieni, a tym bardziej nie lubię jeszcze bardziej zimy, gdy chodniki robią się śliskie od zalegającego śniegu.
I coraz częściej rozpatruje wariant zaopatrzenia się w laseczkę, przynajmniej na ten „śliski czas”, tylko wciąż mam psychiczne opory…….

A swoja drogą, CZY KAŻDY JAROSŁAW MUSI POLSCE PRZYNOSIĆ DESTRUKCJE?????
Nasz rodzimy całkowicie nam już wystarczy, po cholerę jeszcze jakiś jego imiennik znad Finlandii do nas napływa???

A tak wogóle to ta zmiana czasu działa na mnie destrukcyjnie, bo kto to widział, żeby o piątej po południu było już całkiem ciemno????
Przed nami niestety czas bardzo długich i nudnych wieczorów, bo i programy w TV są coraz bardziej nudnawe, sporo powtórek, ile razy to samo w koło Macieju można oglądać?
A i moje ulubione seriale też stają się coraz bardziej udziwnione, omalże stają się serialami kryminalnymi, tak, jakby nie było wielu innych ciekawych problemów w życiu codziennym.
A inne seriale to głównie tureckie szmiry na które nawet okiem rzucić mi się nie chce.
W tym bryluje zresztą nasza ukochana TVP, pewnie te durnowate „turszczyzny” za grosze Kurski kupuje i karmi tym swój ciemny lud, może chce przekonać nas, że wkrótce będziemy mieć tak dobrze, jak w Turcji, bo tam każdy bohater serialu mieszka we wspaniałej, obszernej willi z ogrodem i z własnym basenem.
A tak właściwie to wielkiej różnicy pomiędzy Erdoganem, a Kaczynskim nie ma, takie same satrapy !!!!!!!
Może nas już Kurski mentalnie przygotowuję do innego stylu życia? takiego tureckiego, tylko kogo na te wille z basenem stać będzie?????
Ech!! dobrze, że chociaż mam dostęp do Netflixa, tam zawsze coś można znaleźć, ale ostatnio oglądałam jakiś polski film i mimo, że doszłam już do jego połowy, nadal nie wiedziałam, o co właściwie w nim chodzi, więc się zdenerwowałam i nie dokończyłam jego oglądania.
A szkoda, bo obsada była całkiem niezła, tylko treść jakaś szmirowata.

Czego Wam życzyć na ten nowy tydzień? Może tego, żebyście się nie poddawali temu Jarosławowi, ani pogodowo, ani politycznie, bo ich czas kiedyś w końcu przeminie.
Ten czas politycznego Jarosława jest już zresztą coraz krótszy……
Przyjemnego poniedziałku, jak najmniej opadów i wiatrów, ale za to dużo dobrego humoru i samych pozytywnych myśli na dzisiaj i na pozostałe dni tygodnia.