witaj grudniu

Witaj wreszcie grudniu!!! Czekałam na Ciebie.
Bo zawsze ten miesiąc zapowiada rodzinne święta, mile spędzone chwile i….niespodzianki.
Co prawda politycznych „niespodzianek” mamy ostatnio pod dostatek, nawet powiedziałabym, że ich nadmiar, już tak zwana „dobra zmiana” o nie zadbała, tylko, że te niespodzianki całkowicie nam na zdrowie nie wychodzą, Polska jest w totalnym politycznym załamaniu, a niedługo do niego jeszcze dojdzie załamanie gospodarcze……….
Ale szkoda rozpoczynać miesiąc od polityki, ona i tak się dzieje, nie całkiem zależnie od naszej woli, chociaż na dzisiaj zapowiadają się spore manifestacje, który różny obrót przyjąć może i według mnie „dobra zmiana” ma tendencje schyłkowe OBY!!!!

Wczoraj miałam miłych gości na południowej kawie, Darkę i Maćka, szkoda tylko, że tak krótko byli u mnie, no cóż, każdy ma swoje własne plany na spędzenie popołudnia i wieczora, nie zatrzymywałam więc ich na siłę.
Reszta popołudniu przebiegła mi więc w bardzo skądinąd miłym, bo w moim własnym towarzystwie i zapewniam Was, że wcale się nie nudziłam.
Dzisiaj rano zaskoczyło mnie słoneczko, które jednak zaświeciło, ale mimo to na spacerek po Parku raczej się nie wybieram, jako, że jest raczej chłodno, a poza tym znów mam kłopoty z moim brzuszkiem i raczej muszę być w znacznym pobliżu bardzo ważnego miejsca w mieszkaniu, czyli mojej łazienki.
No cóż, chyba niepotrzebnie odstawiłam Duspatalin i teraz dosyć brutalnie brzuszek upomina się o dalsze leczenie . Lek już co prawda zażyłam, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc będę musiała kilka dni poczekać, aż regularnie zażywany lek zacznie znów działać. Oj, mam ja z tym moim brzuchem kłopoty, mam!!!!
Jest jeszcze bardziej niepokorny, niż ja sama!!!!
Śniegu na razie nadal w Krakowie nie ma, chociaż przed chwilą widziałam piękne zimowe obrazy z porannej Śnieżki w śniegu skąpanej. Dobrze, że to tak daleko ode mnie.
Na razie cieszę się miłym niedzielnym porankiem, co prawda ja już swoja poranną kawę wypiłam, ba, nawet wypiłam już dwie kawy, ale niebawem oglądnę sobie w TVN 24 „Kawę na ławę” i z rozkoszą będę „podziwiała” pisowskich przedstawicieli wijących się w brutalnych za pewnie oskarżeniach politycznych oponentów, którzy sobie na pewno tym razem nie odpuszczą.
Oj, będzie się działo !!!!
Z satysfakcją będę patrzyła zwłaszcza na przedstawiciela Pisu i Kancelarii Prezydenta, bo tym razem im typowych bzdurnych, kłamliwych wymówek raczej nie będą próbowali używać, chociaż kto wie, złodziej do końca krzyczy, że nie ukradł, a złapany za rękę krzyczy, że to nie jego ręka.
A na takiej zasadzie cały PIS przecież działa.
No dobra, miało nie być nic o polityce, ale tak jakoś sam ten temat, w związku z planowanym oglądaniem programu, mi się nawinął pod palce.

Życzę Wszystkim przyjemnej pierwszej niedzieli grudnia.
Dzisiaj rozpoczął się ADWENT, czyli czas oczekiwania na narodziny Bożej Dzieciny,
Niech ten czas będzie dla wszystkich miłym oczekiwaniem na wspólne rodzinne święta.