Na fioletowo

Na dzisiaj zaprosiłam fiolet na środowy mój wpis na Blogu.
Jest to kolor łączący się z pewną tajemniczością, magią, a przecież takie są te nasze środowe spotkania na blogu Uleczko.
Kiedyś tam, dawno już temu ustaliłyśmy, że środa jest takim naszym wspólnym dniem i od tego czasu tak ta magia nasza trwa i trwać jeszcze długo będzie.
Jakie to wspaniałe, że chociaż dzieli nas spora odległość, tu jesteśmy tuż koło siebie, czując naszą bliskość.
Serdecznie Ciebie pozdrawiam Uleczko. Wiem, że jesteś codziennym gościem w moim blogu, ale w ten szczególny środowy dzień szczególnie zwracam się ku Tobie myślami i moim sercem.
I niech te nasze środy trwają jeszcze 100 lat, a nawet jeden dzień, a może i jeszcze więcej dni dłużej 🙂
Całuski z zalanego porannym słonkiem Krakowa Uleczko 🙂

Za nami przepiękny wczorajszy uroczysty dzień odebrania Nagrody Nobla przez naszą pisarkę i poetkę Olgę Tokarczuk.
Zaiste była to bardzo podniosła i wzruszająca uroczystość i muszę przyznać, że gdy głoszący laudację zakończył ją w polskim języki Pani Olga Tokarczuk gratuluję pani Nagrody Nobla i medalu, który odbierze pani z rąk króla Szwecji, uroniłam łzę.
I tak sobie pomyślałam, że wbrew temu, co głosiła o pani Tokarczuk prawica polska, że jest ona w sumie pisarką o nie polskiej świadomości, nie odzwierciedlająca tych wielkich, szumnych bohaterskich czynów, jesteśmy krajem coraz bardzkiej rozpoznawalny w świecie, pojmowanym jako serce Europy, jako centrum wzniosłych myśli i idei współczesnego świata, który może nie odrzuca całkowicie tragicznej przeszłości, ale potrafi wyciągnąć z niej wnioski, przekładając ją na obecną rzeczywistość i jej obecne problemy.
Widocznie prawa część politycznego establishmentu jest zbyt prymitywna na to, żeby wybić się poza bardzo ograniczony punkt widzenia i pojmowania przez nich obecnego świata i ich problemów, czego przykładem może być nomen omen minister kultury, który nie tylko nie zapoznał się z literaturą pani Olgi, ale wręcz podejmuje się jej krytyki, co w sumie woła o pomstę do nieba.
Trzeba przyznać, że Jej słowa, wyrażane w Jej dziełach, nie są łatwe do zrozumienia, trzeba z siebie dać chociaż trochę wysiłku.
W sumie i ja nie zapoznałam się jeszcze z literaturą naszej noblistki i nie wiem, czy odważę się po nią sięgnąć, przynajmniej musiałabym mieć czas na specjalne przestawienie swojego pojmowania, chociaż trzeba przyznać, ze słowa pani Olgi są bardzo ciepłe i bardzo mądre . Może nie jesteśmy do takich słów przyzwyczajeni, bacząc na mowę nienawiści, ostatnio opanowująca niestety nasz mały polski świat – grajdołek.
Niestety taką ponurą mamy teraz rzeczywistość.
Ale przynajmniej nie mam aspiracji do ministerialnego stanowiska, do którego, jak widać nie wszyscy dorastają, nie potrzeba do niego intelektu, pewnego obycia, wystarczy partyjna legitymacja.
Skąd my znamy? już kiedyś to przecież przerabialiśmy, nasz polski świat znów koło historii zatoczył.
I to jest ten smutny chichot naszej polskiej rzeczywistości.
Ale wczoraj byłam bardzo dumna z tego, że jestem Polką, że należę do tej wspaniałej części naszej społeczności, pragnącej całkowicie zmienić to, co w Polsce jest złe, stęchłe, sprzeczne z naszymi aspiracjami przynależności do Europy i wielkim wzruszeniem uczestniczyłam w tym święcie naszego tryumfu, który wzniósł się nad Polską dzięki naszej wielkiej Noblistce.
Dziękując Jej za ten wczorajszy dzień serdecznie Jej gratuluję, że mogła wkroczyć w poczet innych wielkich polskich Noblistów: Marii Curie – Skłodowskiej, Władysława Reymonta, Henryka Sienkiewicza, Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej i oczywiście Lecha Wałęsy.
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA KIEDY MY ŻYJEMY !!!!
A żyjemy w tym wielkim świecie głownie dzięki własnie zasługom tych, którzy imię „Polska” potrafią na cały świat sławić.

A za oknami mróz. Rano temperatura była minusowa, ale już dosyć wcześnie słońce wzeszło na niebiosa i oświeciło nasze pola, łąki, parki….
Co prawda nie za dług nam to słonko poświeci, bo już przed czwartą popołudniu robi się szarówka, a potem szybko zapada zmrok, ale niech przynajmniej przez te kilka godzin nas to słonko chociaż troszkę cieszy.
Na dłuższe słoneczne projekcje będziemy musieli jeszcze kilka miesięcy poczekać.
Miłej środy zatem życzę, niech to dzisiejsze słonko będzie naszą nadzieją, że czeka na jeszcze wiele tak pięknych i wzruszających dni, jak ten wczorajszy.