Leniwa jakoś ostatnio się stałam

znów jakoś przedpołudnie na niczym mi zeszło.
No nie do końca na niczym, bo…..musiałam ułożyć króciutki wierszyk na jutrzejszą Firmową Wigilię i trochę czasu mi to zabrało.
A potem trzeba było oglądnąć „Kawę na ławę” i „Lożę prasową” i już…przyszedł czas na przygotowania sobie obiadku.
Bo obiadek to rzecz święta, szczególnie w niedzielę.
Bo co z tego, że muszę go gotować sama dla siebie? Też przecież coś jeść muszę, a tak po prawdzie, to zawsze gotuję danie, które potem mam jeszcze na 2- 3 obiadki, wtedy wystarczy tylko przygrzać jedzonko, jaka oszczędność czasy w dzień powszedni?

Dzisiaj na tapecie był kotlecik z piersi kurczaka i duszona marchewka
Cały przedpołudniowy program mam już spełniony, teraz mam czas na błogie lenistwo, tym bardziej, że w TV nic ciekawego w niedzielę do oglądania nie ma.
Co do dzisiejszej „Kawy na ławę” to była wyjątkowo nudna, pełna tylko słownych przepychanek politycznych, gdy jeden mówił przez drugiego i niewiele można było z tego wywnioskować. Zresztą przecież to, o czym oni rozprawiali, czyli o restrykcjach wprowadzanych przez Pis na sędziach, doskonale już wiemy i na pewno każdy z nas swój stosunek do wyżej wymienionego problem już zajął.
W każdym bądź razie PIS nadal idzie w zaparte, powołując się na rzekomo podobne ustalenia we francuskiej i niemieckiej jurysdykcji, co oczywiście nie do końca jest prawdą, bo w ich przypadku tam zupełnie o co innego chodzi, ale dla Pisu akurat taka interpretacja jest najwygodniejsza
Najgorsze jest w tym to że w te całą anty sędziowską awanturę wdał się również i pełniący obowiązki prezydenta Andrzej Duda, co mam nadzieję zaszkodzi mu to w ewentualnych wyborach na nową kadencję, szczególnie, gdy Trybunał Unijny znów się wtrąci (a zrobi to na pewno i pisiory będą musieli zjeść własny język, będą się musieli wycofać z tej durnej, szkodliwej dla Polski ustawy i wszystko wróci do normy, a prezydent po raz kolejny wyjdzie na durnia. Ale to ie znaczy, że jest mi go żal.
Ostatnio w tej sprawie zajęło zdanie wielu polityków, w tym również i Donald Tusk, który powiedział jedną słuszną sprawę: o ile polskie społeczeństwo nie zajmie stanowiska obrony sędziów, biorąc udział w manifestacjach przeciwko podejmowanych próbach zniewolenia sędziów, Unia za nich sama tego problemu nie rozwiąże. Co najwyżej Unia poprze zgodnie z panujący prawem nasze protesty ale inicjatywa musi koniecznie wynikać z naszego pilskiego niezadowolenia z baraku naszej zgody na narzucanie autorytatywnych zasad pastwa .
Zresztą do głośnego i zdecydowanego naszego niezadowolenia nawołuje także Władysław Frasyniuk i Lech Wałęsa.
Ja też uważam, że przyszła już pora na nasze zdecydowane NIE dla coraz bardziej bezczelnej, aroganckiej władzy.
I trzeba z taką decyzja się speszyć, bo jak widać rząd pana Kaczyńskiego nie zamierza ugiąć się przed wprowadzeniem coraz bardziej ostrych restrykcji coraz bardziej przypominającej nam zamierzchłe czasy PRL-u, gdy jedna słuszna partia decydowała o całym życiu Polaków.
Nie po to powstała Solidarność, nie po to tylu mądrych ludzi podjęło się trudu zmiany naszego ustroju, by teraz znów powrócić do jedynowładztwa jednej partii. Może to było marzenie pana Kaczyńskiego, ale zdecydowanie większości Polaków taka zmiana wcale się nie podoba.
Ktoś powie mi, że PIS jednak wygrało wybory, ale stało się to tylko dzięki metodzie d’Hondta, która przy podziale mandatów w wyborach, jest korzystniejsza dla partii, które uzyskają najwięcej głosów, a wynika to z niedzielenia głosów na części dziesiętne przy głosowaniu.
Przy innym sposobie liczenia głosów (zgodnie z logiką ile podpisów, tyle głosów) Pis nie wygrałby z tak znaczną przewagą tych ostatnich wyborów, na pewno nie osiągnąłby większości w Sejmie, los om po prostu sprzyjał, a teraz to bezczelnie wykorzystują.
Przyznam, że ta cała draka z rządzącymi jest dla mnie okropnie deprymująca i tyle razy obiecywałam sobie, że przestanę tym się interesować, ale każdy dzień przynosi co raz większe bezczelne kroki naszej „kochanej” władzy i nie sposób nad tyn przejść do porządku dziennego.
Ja nie potrafię

Już popołudnie nam się zrobiło wiec życzę Wam samych przyjemnych pozostałych niedzielnych godzin