DLA CIEBIE……..

………. Uleczku, oczywiście, że dla Ciebie, bo dzisiaj mamy przecież środę.
I chociaż za oknem wcale śnieżek nie pada, nawet nie zanosi się na to żeby nam Święta umilił i świat zabielił, moja róża już jest w świątecznym nastroju, z delikatnym śnieżkiem i z gwiazdkami, bo przecież następna środa to już będzie I-szy dzień Świąt Bożego Narodzenia, który na pewno z Magdą i z Jej Rodzinka spędzisz i pewnie już się na te dni cieszysz i doczekać ich się nie możesz.
Wszystkiego dobrego więc Uleczko Ci życzę na te wszystkie dni oczekiwania i potem na te miłe dni rodzinnego świętowania.
I ja również na ten dzień czekam (szczególnie, że w Wigilię czeka mnie jeszcze święto mojego imienia), coraz częściej przez telefon z moją Magdą już świąteczne plany snujemy, układamy menu, chociaż jest ono od lat niezmienne: barszcz czerwony z uszkami, smażony karp i oczywiście kapusta z grzybami. Takie wigilijne dania pamiętam od mojego zarania, takie podawano w moim rodzinnym domu, a tradycja, mimo nowego pokolenia, które też ma dodatkowe tradycje przez powiększanie się rodziny, więc i dzięki napływowi nowych zwyczajów, jednak pozostaje taka sama.
Chociaż u Maćka w domu podaje się na przykład dwa rodzaje kapusty, jedną z grzybami, zgodnie z tradycją rodziny Maćka, drugą z grochem, tak, jak chce tradycja rodziny Eli – jak widać zawsze można dojść do porozumienia. Podobnie zresztą w domu taty Maćka (a mojego szwagra) podawana była w Wigilię zupa rybna na słodko, mniam, pychotka, z rodzynkami i z migdałami, nadal w Wigilię można ją u Maćka spróbować i zawsze gdy odwiedzam dom Maćka w Święta, moje pierwsze pytanie jest” a zupę rybną dla mnie masz?”
Bardzo ją lubię i właściwie niecierpliwie na nią czekam cały rok.
Właściwie przez kilka pierwszych lat po śmierci Ani, Magda również taką zupę rybną na słodko gotowała, ale ponieważ nie spotykała się ona (ta zupa oczywiście) z jakiś wielkim aplauzem, Magda zamieniła zupę rybną na karpia po żydowsku, który jest podobny w smaku, a którego Magda podaje na śniadanie w I- szym dniu Świąt, oczywiście w towarzystwie sosu po tatarsku, ale tak po prawdzie, tylko ja i Magda taką rybę jemy, reszta rodzinki na takie danie raczej nie reflektuje.
No cóż, czasy się zmieniają, smaki i tradycyjne dania też.
A karp po żydowsku to też jedno tradycyjne świąteczne danie, które z czasów dzieciństwa jeszcze pamiętam.
W moi rodzinnym domu w Wigilię podawana zawsze była kutia (ewentualnie kluski z makiem na słodko), bo jest taki przesąd, że w Wigilię trzeba zjeść mak, orzechy i migdały, aby zapewnić sobie dobrobyt na cały przyszły rok.
Do tej pory również kutię na Wigilię przygotowywałam, ale w tym roku chyba jednak zrezygnuję z tego pomysłu, bo Rodzinka nie jest kutią zainteresowana, mimo, że jest ona słodka i bardzo smaczna, to jednak jest równocześnie okropnie tucząca, a u mnie wszystkie panie o tuszę dbają, nawet w Święta.
Może i słusznie, bo niby 2 minuty radości w gębie, a potem już na całe lata zbyteczne centymetry w ………powiedzmy w biodrach.
A jeszcze jedna ważna tradycja, o której proszę nie zapominać: trzeba koniecznie łuskę z wigilijnego karpia schować do portfela, czy do pularesu, wtedy przez cały rok te pieniądze będą się Ciebie trzymać.
Tylko skąd teraz wziąć tę łuskę, skoro na ogół kupuje się już gotowe filety?
Jedak radzę, tak na wszelki wypadek, w kilka takich łusek się zaopatrzyć, ja co roku ze dwie takie nowe łuski do swojej portmonetki wkładam i……. no różnie to bywa, raz jest tych pieniędzy więcej, raz mniej, ale zawsze jakieś tam są..
Za to nigdy nie zapominam o północy w Sylwestra ściskać pieniędzy, które też mają przynieść ich obfitość na Nowy Rok, tak nauczył mnie mój Tata i tę prawdę zawsze przypominam mojej Rodzinie w sylwestrowy wieczór.
Pewnie jeszcze raz będę o tym pisała w moim sylwestrowym blogu, bo chcę, by każdy z nas przez następny rok nie musiał się o pieniądze martwić, chociaż… ma być podobno w tym temacie całkiem nieciekawie.
Tę drożyznę niestety już widać, a będzie jeszcze gorzej.
Z politycznych moich wywodów na dzisiaj chcę tylko napisać, że dzisiaj około 18 w wielu polskich mniejszych i większych miastach odbędą się manifestacje w obronie Sądów i sędziów, które niestety nasza autorytarna władza chce złamać i zniszczyć. Całe rzesze ludzi wyjdą dzisiaj na ulice, aby powiedzieć „nie” samowoli pisowskiego rządu, który chce zniszczyć niezawisłość sądu i podporządkować sądownictwo swoim prywatnym celom.
Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień pokaże rządzącym, że mimo, że jeszcze około 40 procent zniewolonych kłamstwami przez nich ludzi nie widzi zagrażającego Polsce niebezpieczeństwa i pozornie przyzwala na takie niecne zabiegi, to jednak większa część Polaków nie da się złamać i będzie walczyć o praworządność o wolność sądów, o wolność słowa i nie pozwoli na wyprowadzenie Polski z Unii, o czym wprost marzy jeden mały karłowaty złośliwy „WUC”.
Takie jest jego marzenie bo wydaje mu się, że w ten sposób zapewni sobie jedno władztwo i całkowitą poddańczość Polaków.
Mam nadzieję że rząd jednak pod przymusem niezgody siły Narodu się opamięta i nie pozwoli na to, byśmy byli z Unii usunięci, co byłoby dla Polski wielką i niepowetowaną szkodą, a co nam niestety w obliczy jawnego łamania praw unijnych grozi.
Co prawda według ostatnich sondaży, prawie 47 procent Polaków jest za opuszczeniem Unii, co dziwi, bo jeszcze nie tak dawno ponad 70 procent Polaków było za utrzymaniem Polski w Unii, tak niestety działa zła, wroga Polsce, pisowska propaganda .
Ale i tak do końca w te sondaże nie wierzę. Zbyt radykalna zmiana poglądów Polaków w tak krótkim czasie? – podejrzane!!!!
Niestety ta kacza złowroga kacza banda działa na niekorzyść losów Polski, koniecznie chce doprowadzić do ruiny i do całkowitego upadku Polski, podejrzewam nawet jakaś ich zmowę ze wschodnimi sąsiadem.
Ale historia Polski pokazuje, że poprzez wiek zawsze mieliśmy takich nieodpowiedzialnych politycznych sprzedawczyków, teraz, gdy Polska zaczęła już wychodzić na prostą, niestety raz jeszcze smutna historia się powtarza, znów ktoś wrogowi Polskę, mnie lub bardziej świadomie, sprzedaje.
Z powodu mojej słabej fizycznej kondycji nie będę mogła dzisiaj uczestniczyć w tej manifestacji pod krakowskim Ratuszem, ale będę z nim myślami i całym sercem będę z nimi wołała: Ręce precz od Sądów, wolne sądy, wolność słowa
CHCEMY POZOSTAĆ W UNII, W EUROPIE!!!!!!
PRECZ Z KACZYZMEM!!!!!!