
Niestety ze względów technicznych, a dokładnie ze względów zdrowotnych nie mogłam wczoraj wziąć czynnego udziału w manifestacji, która odbyła się w obronie Sądów w Krakowie, ale także i w wielu innych większych i mniejszych miastach Polski, ale sercem i duszą była wraz z tym tłumem na polskich ulicach.
Tylko gdy potem słuchałam to, co miał do powiedzenia znany polski opozycyjny polityk Władysław Frasyniuk, a także i inni publicyści, którzy brali udział w dyskusjach we „Faktach po Faktach” i w „Kropce nad i” jestem pełna obaw, czy ten wczorajszy dzień jest w stanie cokolwiek zmienić.
Co prawda Pis już zapowiedział pewne poprawki do tej restrykcyjnej ustawy, którą przygotowało trzech geniuszy od Ziobry, ale nie sądzę, ze świadczyć to będzie o tym, ze całkowicie z tą sprzeczna z Konstytucją ustawę całkowicie cofną, już oni tam znów coś wykombinują, bo teraz są w dosyć nieciekawej sytuacji w oczach swoich fanów – wyborców, którym takie reformy z niewiedzy o świecie i z pisiego zacofania jednak się podobają. Ale na szczęście nawet wśród wyborców Pisu ta ustawa była dla Polaków nie do przyjęcia.
Nie mniej wczorajszy dzień pokazał, że władza ma się już czego bać, bo Polacy jednak nie pozwolą na całkowitą, podobną tej węgierskiej samowolę, a ta wczorajsza manifestacja pokazuje też, że następnym etapem może być Strajk Generalny, który będzie końcem tej autokratycznej władzy.
Nie namawiam wcale na takie restrykcyjne wyjście na ulice, ale jeżeli ta władza nie będzie się jedna liczyła ze zdaniem wszystkich Polków, a nie tylko wybranej przez siebie garstki, jeżeli będzie starała się byc represyjna wobec Sądów, a potem i innych Polków, może to dla ich tragicznie się skończyć.
Hasłem wczorajszej demonstracji były słowa „DZISIAJ SĄDY, JUTRO TY”, co chyba powinno być wymownym hasłem dla każdego Polaka.
To rząd jest dla nas, a nie my dla rządu, niektórym pewne pojęcia całkowicie już pomieszały zmysły.
Ale zawsze jest jakaś nadzieja, bowiem stare przysłowie mówi: „
Pycha kroczy przed upadkiem”, a ta ustawa jest niestety przejawem nie tylko pychy, ale i niebywałej arogancji dzisiejszego rządu.
Dzisiaj będzie bardzo smutny dzień w Szczyrku odbędą się tam dzisiaj pogrzeby 8 osób, które zginęły na wskutek wybuchu gazu. Okazuje się, że na wskutek przewiercenia rury gaz ulatniał się przez dłuższy czas, a ekipa dokonująca remontu na tej ulicy i odpowiedzialna za ten wypadek nie zawiadomiła na czas mieszkańców o grożącym niebezpieczeństwie i nie ewakuowała z miejsca zagrożenia mieszkańców. Spadek ciśnienia gazu został co prawda odnotowany w Stacji Poboru Gazu, ale niestety było to już za późno na to, aby zdążyć zapobiec niebezpieczeństwu.
Straszna tragedia, dzisiaj też myślami trzeba być z tamta Rodziną w Szczyrku i pomyśleć, jak strasznie kruche jest to nasze życie. Jedna chwila, moment i już świat wygląda całkiem inaczej.
Ale nie chcę kończyć pesymistycznie tego mego dzisiejszego wpisu, bo za oknem znów nam słonko świeci.
No to zbieram się pomału do pracy a wszystkim miłego czwartku życzę.