po wczorajszym blamażu opozycji poczułam się zupełnie zdeinformowana, co w polityce jest słuszne, a co nie.
Na pewno dla posłów najważniejsze są diety które i tak otrzymują, bez względu na to, czy są, czy ich nie ma na sali sejmowej podczas głosowania, nawet, jeżeli to głosowanie ma przynieść ważne dla nas Polaków skutki. Tak było wczoraj, posłowie opozycji po prostu nie przyszli sobie rano na głosowanie, wskutek tego ustawa kagańcowa zostanie przekazana do dalszego procedowania, co PIS szybko wykorzystał podczas nocnej narady specjalnie powołanej w tym celu Komisji, a w dnu dzisiejszym jest dalsze czytanie tej reżimowej ustawy. Sędziowie będą zobligowani do uznania słuszności jednej partii i ich najbardziej durnych i szkodliwych nawet decyzji, a każdy sprzeciw będzie karany wyrzuceniem z sędziowskiej palestry.
Co prawda Komisja Europejska zwróciła się z prośbą do Marszałek Sejmu o zaniechanie dalszego procesu do czasu konsultacji tek ustawy z Komisją Europejska, ale…
Co to wszystko oznacza?
W środę Polacy licznie wyszli na ulicę, by bronić niezawisłości Sędziów, a wczoraj rano opozycja (i to zarówno KO,PSL jak i Lewica) olała temat, pokazała Polakom środkowy palec.
Widać Polacy zasługują sobie na to, żeby bicz nad nimi wisiał i tyle.
Ja co prawda z tym się nie zgadzam, ale co może oznaczać mój sprzeciw? widać, ze nic, zero.
Po sędziach przyjdzie pora na wolne media, wtedy już kompletnie nie będziemy mieli szansy zobaczyć, jak Pis nas okrada, wprowadza Polskę w całkowita gospodarczą ruinę. Nikt z zastraszonych mediów nawet nie piśnie.
Przypuszcza, że nawet już ci wyznawcy Pisu też wreszcie się zorientują, że są w konia robieni, tym bardziej, że już są planowane restrykcje w obietnicy 500 plus, a z powodu braku pieniędzy w kasie rządy będą ,….wprowadzane kartki dla tych, którzy dotąd realne pieniądze otrzymywali.
Brawo, już mamy POLSKĘ PRL – BIS, a będzie jeszcze weselej.
Kartki już są w planie, jak za dobrych socjalistycznych czasów. Ciekawe, kiedy ocet na półkach za królują nam w sklepach???
Kaczyński co prawda przespał dzień wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, ale nie przespał socjalizmu, w nim kwitł i świetnie się miał, więc teraz za nim zatęsknił, a fakt prowadzenia następnego stanu wojennego jest tylko kwestią czasów, bo wyraźnie tym własnie się Kaczyński na codzień podnieca, to jest jego motto życia: rządzić i wszystkich za mordy krótko trzymać.
W czasie komuny mieliśmy wielu głupków – wyznawców socjalizmu, którzy za posady za pieniądze robili wszystko pod dyktando PZPR -u, teraz jest podobnie, mamy wyznawców Kaczyzmu, którzy też za posadki i pieniądze się chętnie sprzedają.
A ociemniały lud już nic nie rozumie, coraz bardziej ich okłamują i mulą ich mózgi propagandą, która wkrótce runie na pysk.
Ale wtedy opozycja przynajmniej walczyła z reżimem, a dzisiaj opozycja śpi.
Boże, jakie to smutne.
Jak tragiczne koło nasza historia zatoczyła
W jaki kraju ja żyję??
W PRL – SUPER BIS!!!!!