
To niech chociaż zza firanki trochę słonecznego blasku nam na blogu zabłyśnie.
Nie lubię takiej pogody, cały dzień jakiś taki senny się od razu robi.
Dzisiaj zapowiada mi się „dzień kosmetyczny”, przychodzi do mnie pani Ela, aby moje nóżki nieco leczniczym pedicure podreperować.
Niestety, to jest dla mnie bardzo ważny problem i muszę fachowej osobie swoje nóżki polecić, a pani Ela jest dla mnie osoba bardzo zaufaną, wszak już od wielu lat stosowne zabiegi wobec moich stópek wykonuje i robi to bardzo dokładnie, ale i również bardzo delikatnie. Nie wyobrażam sobie nikogo innego, któremu mogłabym takiemu zabiegowi się poddać.
Sami pewnie wiecie, jak to jest, gdy idziesz na przykład do dentysty z bolącym zębem, już sam dotyk takiego zęba boli, podobnie jest z moimi nóżkami. Dlatego od czasu do czasu takim zabiegom muszę się poddać. Na szczęście mam specjalną znieczulająca maść Lignocainę i te najbardziej wrażliwe miejsca na mojej stopie najpierw pani Ela znieczula, dopiero potem przy nich dłubie.
Do niedawna pani Ela pracowała w Salonie Fryzjerskim i tam ją odwiedzałam, a przy okazji robiłam sobie fryzurę w tymże samym salonie u pani Krysi, niestety ten Salon już nie istnieje, ale znalazłam bardzo miła panią Kasię, która również ładnie mnie strzyże, no a pani Ela teraz odwiedza swoich stałych klientów w ich domach, dzisiaj odwiedzi mnie.
A potem już jak nowo narodzona będę znów mogła sobie tuptać po ulicy i nic a nic moje stópki nie będą mnie piekły, czy uwierały.
Dzisiaj jeden z Kolegów napisał mi we wiadomości: Ty masz się dobrze, pani Ela, pani Renia, pan Wojtek – umiesz się dobrze ustawić w życiu.
To fakt, trzeba umieć sobie znaleźć doborowe towarzystwo, które pozwala na to, że życie jest łatwiejsze. Mi się dotąd jakoś to udaje.
A co poza tym? Ano pierwszy i najgłówniejszy temat dnia to korona wirus, który co prawda podobno Polskę, jakoś szczęśliwie omija (pewnie panujące w niej inne „wirusy ” skutecznie go odpychają), ale na przykład we Włoszech nawet papież Franciszek nie oparł się chorobie, na szczęście okazało się, że jest to zwyczajna grypa.
A tak swoją drogą zastanawiam się, czy skoro szczepiłam się na grypę, może przy okazji też jakąś odporność i na inne wiruso podobne choroby otrzymałam. Co prawda dokładnie jeszcze ten wirus nie jest do końca rozpracowany, co powoduje, że dość szybko się rozprzestrzenia, ale wcale nie jest powiedziane, że nawet jeżeli z takim wirusem ktoś się spotka, musi niestety zachorować, ale na pewno może być tak zwanym nosicielem wirusa i zarażać innych.
Dlatego wszelaka ostrożność jest zalecana, bo można nie tylko sobie, ale i innym zagrażać.
Teraz, gdy tylko ktoś kichnie,od razu staje się osobą korona – wirusem podejrzaną.
Zresztą prawda jest taka, że następna światowa wojna nie koniecznie musi być wywołana przez nuklearne działania, wystarczy jeden nowy, dotąd nie spotykany wirus i można wywołać sporą pandemię, która zdziesiątkuje ludzką populację
Mam jednak nadzieję, że ta obecna pandemia nie wywołana była z rozmysłem przez jakichś ludzi zastosowana, aby wywołać w świecie wojenne niepokoje, myślę, że to był nierozważny przypadek, który tylko komuś wyrwał się spod kontroli.
Wczoraj nasz Sejm przeprowadził anty korona – wirusową ustawę (tak jakby jakaś ustawa miała zatrzymać ewentualną chorobową agresję), po raz pierwszy chyba wspólnie i partia rządząca i opozycja potrafiła w tym kierunku jakoś dojść do consensusu, może ta ustawa chociaż w jakiś sposób potrafi opanować ewentualne zagrożenie, bo dalsze zwalanie winy stronnictw na siebie niestety nie przyniosło by skutecznych środków i nie pomogłoby walczyć z tym wirusem.
No to chwała Wysokiemu Sejmowi, że przynajmniej w jednej sprawie potrafiły się dogadać.
A teraz patrzę za oko i….UWAGA!!! nawet słonko zaświeciło
Najwidoczniej też uznało, że to, o czym dzisiaj pisałam jest ważne.
No to może jednak słonecznego wtorku????