a w czwartek……

Czwartek wstał całkiem słoneczny i będzie jak na te porę roku dosyć ciepło, chociaż w nocy i nad ranem minusowe jeszcze temperatury panowały.
Ale idzie ku lepszemu…. przynajmniej w pogodzie, bo w polityce…
Terasz na tapecie jest oczywiście korona wirus, który zakasował całą kampanię wyborczą. Ale i tak przeczytałam dzisiaj wypowiedź jakiejś seniorki, która z Koła Seniora miała zaproponowaną wycieczkę krajoznawczą, rzekomo na spotkanie integracyjne z seniorami z innych miast.
Na ogół na taką wycieczkę trzeba wykupić bilet autokarowy, niby, nie wiele, ale jednak zawsze parę groszy z biednej emeryckiej kieszeni pójdzie. Ale przecież to dla seniorów w sumie atrakcja, zawsze coś ciekawego w tym jakże nudnym, emeryckim życiu się dzieje.
Tym razem okazało się, że autokar jest bezpłatny, ba, nawet każdy emeryt dostał bon na wykupienie na miejscu pobytu obiadu dla siebie, również i ten bon był darmowy.
Cała ta eskapada owiana była wielka tajemnicą, ale na miejscu okazało się, że, nie było to żadne spotkanie integracyjne z emerytami, tylko……….. zwyczajny wiec wyborczy Andrzeja Dudy. Seniorka poczuła się po prostu wymanewrowana, na pewno wiedząc prawdę, na taką wycieczkę by się nie zapisała, w dodatku obiecany obiad był zwyczajną bułą z jajkiem i do tego każdy dostał małą butelkę wody mineralnej.
Zresztą wiele osób, które tam na tę niby wycieczkę przyjechało, poczuło się oszukane. A potem w mediach szumnie ogłaszają, jakim to wielkim poparciem Andrzej Duda się cieszy, a tu masz, po prostu zwożą siłą ludzi na takie wiece, bo pewnie inaczej nie miałby kto Andrzejowi poklaskać i nie miał by na kogo Andrzej pohukiwać, a i taka grupka emerytów na wiecu Dudy obecna , w reżimowej telewizji pokazywana, ładnie wypada.
To co ostatnio Pis robi nie mieści się już n o r m a l n e m u człowiekowi w głowie, a wczorajszy „występ” prezydenta na peronie stacji w Końskich całkowicie mnie poraziło, podpisywał tam ……. prezydencką, a więc wydawało by się ważną ustawę, o transporcie kolejowym.
Czyżby w Końskich nie było wolnego biurka w Gminie miasta?
Posadzili biednego Dudę w oślej ławce na peronie, w oddali od niego stanęło kilka osób podziwiających jego wiekopomne dzieło, którego dokonał, a on po podpisaniu z charakterystyczną dla siebie miną bufona pokazywał ten podpis i wydawał się być z siebie bardzo zadowolony.
KOMPLETNA ŻENADA!!!!!!
Oczywiście zaprosili na ten pokaz również i media, wszak musieli potem w wieczornych wiadomościach czymś ciemnemu ludowi się pochwalić.
Zresztą te pisowskie oficjele chyba jakiegoś hyzia na punkcie peronów mają, najpierw Gosiewski wydziwiał cuda na peronie we Włoszczowej i też po otwarciu tego dworca kazał się podziwiać, teraz z kolei Duda też peron, tym razem w Końskich opanował……
No nie mówiąc już o zamyśle stworzenia Centrum Kolejowego gdzieś w szczerych polach niedaleko Warszawy, tudzież centralnego portu lotniczego w tejże samej Pipidówce, a o tych inwestycjach rozpisują się jakby to był co najmniej ósmy cud świata, epokowe przedsięwzięcie, co najmniej na miarę budowania w minionych czasach miasta Gdyni.
Tylko tyle, że Gdynia stała się ważnym portem morskim, a ta Pipidówka zawsze Pipidówką pozostanie, przecież mamy tyle wspaniałych lotnisk w Polsce z tym centralnym, jakby nie było, w Warszawie na czele.
Co prawda Golcowie śpiewali, kiedyś ” tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco” – może ten przebój tak natchnął tych notabli z pisowskiego establishmentu do wymyślania co raz większych i co raz bardziej niestety kosztownych inwestycji i nawet już kanał Wiślany zaczynają, wbrew praw ekologicznych, przekopywać.
Mam tylko nadzieję, że nie zdążą już tego całego bałaganu w Polsce narobić, wystarczy już nam tyle zła, które dotąd uczynili, niech nie rujnują już do imentu tej biednej naszej Polski.
DLATEGO TRZEBA PAMIĘTAĆ: MAMY OBOWIĄZEK IŚĆ NA WYBORY PREZYDENCKIE I POKAZAĆ DUDZIE ŚRODKOWY PALEC !!!!!!!
Może to nie ładnie, ale Lichocka nie miała z tym wcale kłopotów, a pisi działacze nie widzieli w tym geście niczego niestosownego.
Był kiedyś taki przebój Czerwonych Gitar „Nie spoczniemy, aż dojdziemy” , więc i ja nie spocznę aż do wyborów, aby pisać o tym co mi się nie podoba i będę starała się przekonywać nieprzekonanych (bo pisowski beton raczej nie ruszę,są zbyt zatwardziali) do rozumnego głosowania.
Nie będę tu wspominała o moich decyzjach w sprawie oddawania głosu, ja już wiem, na kogo zagłosuję, ale każdy Kandydat, który nie jest Dudą ( i może Krzysztofem Bosakiem, który też niestety jest nawiedzony), jest dobra.

Wczoraj miałam przyjemność „gościć” u siebie policjantów, bowiem poprzedniej nocy ktoś prosto pod moim oknem, na murze olbrzymie, kolorowe graffiti wymalował , a tak niedawno nasza Kasia zamawiała specjalna ekipę, która poprzednie „malunki” zlikwidowała i zapłaciła za to sporo forsy. Po tej przedwczorajszej akcji zgłosiła ten fakt na policję.
Przedwczoraj w Krakowie było Derby, Wisła walczyła w Cracovią i to widać natchnęło kibiców do wyzywania się na murach.
Trzeba przyznać, ze nic nie słyszałam, robili to bardzo po cichu, może nawet w środku nocy, gdy spałam i niestety nic sensownego panom policjantom zeznać nie mogłam.
A co do tego graffiti…… to nie jest wcale takie najgorsze, sam malunek może pozostać, tylko niestosowne napisy wypadałoby usunąć.

A dzisiaj myślami jestem w Warszawie na Cmentarzu Wojskowym, gdzie odbędzie się ostatnia droga mojego ulubionego aktora Pawła Królikowskiego – Kusego.
Raz jeszcze powiem: jestem bardzo smutna po Jego śmierci i wciąż nie mogę się z ta śmiercią pogodzić.
Oglądam teraz codziennie TVP Seriale, gdzie puszczane jest „Ranczo” i widzę tam uśmiechniętego i tak sympatycznego Kusego i ciągle nie wierzę, że Jego po prostu już nie ma.

Jak już pisałam, dzisiaj zapowiada się całkiem sympatyczny, słoneczny dzionek, więc życzę Wszystkim samych miłych przedwiosennych spacerów