Dzień dobry Uleczko

A skoro tak zaczynam swój blog. niechybnie oznacza to, że dzisiaj znów mamy ………. Ś R O D Ę !!!!!
A skoro środa to obowiązkowa R Ó Ż A , U L K A I MOJA SKROMNA OSOBA .
No to serdecznie w tę słoneczna środę, bo już sprawdziłam, że dzisiaj słonko podobnie jak u mnie w Krakowie, również i u Ciebie w Poznaniu dzisiaj świeci, chyba się nie mylę???
A skoro jest słonko, no i wiosna już już puka do naszych okien ( bo co to jest te trzy dni, które nas od tej kalendarzowej wiosny dzielą), to dzisiaj dla Ciebie taka bardzo ciekawą i wyjątkową różyczkę wynalazłam, w sam raz do Twojego ROZARIUM.
To jak to jest z ta wiosną? Niby ma przyjść już za trzy dni, a tu straszą nas opadami śniegu. Ale nic to, niech poprószy sobie na koniec trochę i ucieka stad precz, bo my Uleczku czekamy już na prawdziwą wiosnę, nieprawdaż????
A przecież przysłowie dopuszcza taką możliwość śnieżnego opadu, bo wyraźnie mówi, w marcu, jak w garncu.
Co prawda kwiecień jest plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata, ale mam nadzieję, że w tym roku to drugie przysłowie się nie spełni i będzie już prawdziwa wiosna!!!!
No, a już 22 kwietnia na pewno będzie szałowa pogoda, mam to już zamówione z góry!!!!!!
Ale ta wiosna nadejdzie, wcześniej, czy później nadejdzie. To jest to światełko w naszej najbliżej przyszłości, bo reszta jest raczej w kolorze czerwonym.
Niestety wciąż na razie czerwonym, gdy spojrzysz na mapę świata tych czerwonych kropek sporo, niestety w wielu miejscach zamazują się w wielkie czerwone plamy, które każdego zgrozą napełniają.
Taki mamy obecnie klimat i najważniejsze w tym jest to, by się łatwo nie poddawać,
Całuski Uleczko, nie martw się, będzie dobrze, pokonamy oba wirusy i tego z korona i tego z pisem w herbie 🙂

Ciągle tylko o tym wirusie i wirusie piszę ostatnio, aż do znudzenia, ale niestety to problem wciąż nas dotyczący I teraz na razie przeraża nas sama epidemia, ale niedługo zaczną się kłopoty z tym związane, czyli problemy z ekonomią, gospodarka na pysk leci, wielu osobom całkowita plajta grozi, a nasz rząd….no cóż, łatwo wcześniej rozdał nie swoje pieniążki i teraz kryzys nie bardzo ma z czego pokryć, Co prawda idą do nas te pieniądze z Unii, lecz jeszcze nie wiadomo, ile ich ten sam wirus przeżre, bo niestety jak wiemy nasza Służba Zdrowia słabo przędzie.
Ucieszyła mnie wiadomość o ewentualnej współpracy ministra zdrowia Szumowskiego z Jurkiem Owsiakiem, który zresztą zawsze był na posterunku, gotowy do pomocy i teraz też swój akces pomocy wyraził.
Jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo jak widać, jedno trzeba powiedzieć, że Pisowi ten Minister wyjątkowo się udał, może dlatego, że jego proces myślenia jest racjonalny, nie biegnie po jednej słusznej linii partyjnej, po prostu robi swoje, to, co uważa za słuszna i taka współpraca z tak bardzo energiczną i co tu powiedzieć osobą bardzo odpowiedzialną i szalenie kreatywną, jaką jest Jurek Owsiak może przynieść w tej walce tylko pozytywne skutki.
A swoją drogą w zaistniałej sytuacji Kaczyński i cały Pis dostaną bardzo gorzka pigułę do przełknięcia, bo postać Jurka Owsiaka działa na nich co najmniej jak woda święcona na diabła.
No ale skoro dla pieniędzy Diabeł na rozkaz pana Twardowskiego w tej święconej wodzie się wykąpał, to kto wie…….. Pis będzie musiał jednak zaprzestać plucia Jadem na naszego Jurka i się w Świątecznej Orkiestrze zanurzyć.
Tylko przypomnijmy sobie zakończenie tej bajki, co prawda to nie woda święcona, ale babie, a dokładnie żonce czyli , pani Twardowskiej udało się postraszyć Diabła, który jak szybko przez dziurkę od klucza czmychnął, tak dotąd czmycha, tak czmycha, może i tu znajdzie się jakaś Kobieta, która pokona pisowskiego Diabła i historia się powtórzy???? A może tym postrachem Pisu będzie właśnie Jurek Owsiak?????
Ale najbliższe dni wszystko wyjaśnią, na razie nadal musimy w pierwszym etapie pokonać wirusa z koroną, a potem pokonać złośliwego Pisowskiego wirusa i zabrać się za przywracanie gospodarki,co niestety łatwe nie będzie.
Najbliższa przyszłość niestety nie wygląda różowo.
Ale nie będę straszyła, wszyscy doskonale sobie zdajemy z tego sprawę, bo mam przekonanie, że nikt z tego ciemnego luda jednak mojego blogu już nie czyta, a nawet jeżeli wciąż czyta,może się i nawrócił i zaczął racjonalnie myśleć??????

Tak jak już pisałam, wstał dzisiaj przepięknie słoneczny dzień, na razie temperatura za wysoka nie jest, ale na pewno będzie ciepło i miło, tylko co z tego, jak na spacery wychodzić nie wolno???
A u mnie dzisiaj środa gospodarcza, czyli od bladego świtu działa u mnie Renia na wiosennych porządkach. A te są całkiem wiosenne, bo nawet kwiatki podostawały nowe ( i większe) doniczki i teraz przepięknie na tle mojego okna się rysują, zaiste, mam ogród w domu, muszę kiedyś to uwiecznić na moich zdjęciach i Wam je pokazać.
Renia ma szczęśliwą rękę do kwiatków i te przez nią przesadzane zawsze wspaniale się przyjmują, ale i ja dbam też o nie i je podlewam, nie za często, raz na tydzień, włażnie środa jest dniem dla kwiatków, Zbyt częste i obfite podlewanie (przelewanie) kwiatków też im nie służy, wszystko musi być z umiarem.
Dzisiaj przyjechała do mnie dostawa z Tesco,( a czekałam na nią prawie tydzień, bez jednego dnia) tak wiec jestem na razie nieźle zaopatrzona, właściwie tylko chlebuś potrzebować będę, z głodu nie zginę, nawet wodę mineralną też mam. No może jeszcze jakieś jabłka trzeba będzie kupić, bo ostatnio zasmakowałam w kompocie z jabłek, ale na razie mam spokój na kilka dni.
Jakby co, to poproszę o te malutkie już zakupy sąsiadów.

Noto wypada mi tylko jeszcze życzyć pogody ducha na dzisiejszy dzień, bo za oknem pogoda dopisuje, gorzej z naszymi humorkami, ale nie dajmy się zwariować, jakoś trzeba TRWAĆ!!!!!