Panienka z okienka

puk, puk, pukam w okieneczko
jesteś tam może moja Uleczko?

bo dziś jest środa, więc wołam z daleka
że ogród róż na Ciebie dziś czeka
Niech więc podejdzie teraz Uleczka
do tego małego, białego okieneczka
i wszystkie róże do siebie przytuli,
bo one wyrosły specjalnie dla Uli
.

Serdecznie Cię Uleczko z nasłonecznionego Krakowa pozdrawiam w ten szczególny dla nas dzień. Mam nadzieję, że to swoje choróbsko już skutecznie pogoniłaś precz, szkoda tylko, że na razie nie można z domku wychodzić, więc ani na swoją ulubioną siłownię, ani na spacerki z kijkami wyruszyć nie możesz.
Ale mam nadzieję, że to jest sytuacja przejściowa i po krótszym, czy dłuższym czasie wszystko powróci na stare tory, znów będziesz mogła trwać w swoim sportowym trybie życia, czego serdecznie Ci życzę.

No cóż, co prawda nadal nie wprowadzono stanu wyjątkowego, chociaż po prawdzie ten obecny stan panujący w Polsce jest wyjątkowy, tylko po prostu Pis nie chce tej obecnej sytuacji nazwać po imieniu, bo to koliduje z ich politycznym zamysłem.
To znaczy podejrzewam, że nawet w Pisie są już osoby, które widzą tragizm sytuacji, ale niestety nie mogą się sprzeciwić woli Naczelnego.
Ale powiedzcie mi, co to za Wódz Polski, który działa na szkodę jej narodu????
Jak to słusznie zauważył Donald Tusk, trzeba być naprawdę złym człowiekiem, żeby ryzykować zdrowie tylu Polaków dla własnych partykularnych interesów, a tak czyni Kaczyński, który w dodatku nie ponosi żadnej prawnej odpowiedzialności za zaistniałą sytuację.
Dlatego musi znaleźć się w Polsce jakiś prawdziwy autorytet, który zadecyduje o konieczności wprowadzenia stanu wyjątkowego, nawet kosztem wyborów, nawet wbrew woli Kaczyńskiego.
Zresztą uważam, że Kaczyński zdecydowanie powinien być a b s o l u t n i e odsunięty od władzy, bo coraz bardziej widać, że jego starcza złośliwość i upartość, a przede wszystkim jego nienawiść, którą odczuwa absolutnie do wszystkich (prócz jego kota) niestety całkowicie opanowała jego zmysły, nad którymi nie potrafi już zapanować. Kaczyński nie żyje w realnym świecie, jego świat to kłębowisko żmij i padalców, a on tam wśród nich prym wiedzie.
Czy jest ktoś, kto mógłby być takim autorytetem?
Owszem – minister Zdrowia Łukasz Szumowski, który we wczorajszych Faktach po Faktach powiedział: „Jestem lekarzem. Jeśli mam decydować o zdrowiu i o życiu Polaków to mówię to, co myślę i tak będzie zawsze”
No to do dzieła panie ministrze.
Teraz ma pan okazję pokazać prawdziwą swoja twarz i określić się, czy bardziej jest pan lekarzem, czy bardziej czuje się pan pisowcem,
POLACY CZEKAJĄ!!!!!!!
Na razie rząd wprowadził bardzo dotkliwe restrykcje dotyczące przemieszczania się i słusznie, to akurat jest dobre posunięcie, bo brak kontaktu pomiędzy ludźmi może zatrzymać epidemię, tylko jak to ma się do siebie – z jednej strony hasło „zostań w domu”, z drugiej „idź na wybory”- widzę w tym całkowity brak logiki, ale trudno ten rząd o jakąkolwiek logikę w swojej działalności podejrzewać.
Niestety, jak już o tym kilka dni temu pisałam, nie wszyscy Polacy są na tyle rozważni, żeby ograniczać do minimum kontakty, mimo zagrożenia odbywały spotkania grillowe, bywały spotkania młodzieży i tylko groźba kar pieniężnych lub kar więzienia może na takich ludzi zadziałać, bo ci rozważni sami wiedzą, w jaki sposób te trudne chwile trzeba przeżyć i rozumieją, że wprowadzone restrykcje były konieczne.
Co prawda niesie to za sobą wiele codziennych komplikacji, np nie wyobrażam sobie teraz podróży autobusem MPK, czy tramwajem do pracy, na pewno przeprowadzenie płynności w takich dojazdach będzie bardzo trudne, obawiam się, że również i korporacje taksówkarzy też mają teraz kłopoty z zapewnieniem pełnej obsady kierowców, chętnych do pracy, ich też podobne jak i innych restrykcje przecież dotyczą.
W najlepszej sytuacji niewątpliwie są osoby, które posiadają własny wehikuł.
Oj, żeby można było taki wehikuł czasu posiadać, wsiadłby człowiek do niego, nastawił datę np 25 lipiec, czy sierpień (do tego czasu może już będzie opanowany ten koronowirus), albo jeszcze lepiej, jeszcze bezpieczniej, włączyć rok 2021 i już wszystko wróciłoby do normalności.
Jak to dobrze, że nie muszę teraz do pracy dojeżdżać, bo gdy sobie pomyślę, że musiałabym na piechotę na ten Żabiniec zasuwać….. no nie wiem, pewnie wyszłabym z domu nad ranem, żeby na godzinę pierwszą doczłapać, a po pracy wracałabym następne cztery godziny, czy nawet dłużej (przecież mam chore nogi i nie cierpię spacerów), nawet pewnie na sen nie miałabym czasu. No bo nie wiem, czy na moje ulubione taxi Uber, czy Bold mogłabym liczyć????
Przesadzam? no może troszkę, bo jakoś ci ludzie do pracy dojeżdżają, ale ja zawsze wszystko widzę w czarnych kolorach…….
Ale tylko spokój może nas uratować, nie ma innego wyjścia jak się podporządkować, dla dobra siebie samego i dla dobra innych.
PRZECIEŻ TEN KOSZMAR KIEDYŚ MUSI SIĘ SKOŃCZYĆ !!!!!!!

A teraz do czegoś się przyznam.
Otóż całkiem świadomie i przyznaję, z pełną determinacją wywaliłam wczoraj dwa komentarze.
Jeden z nich, zresztą anonimowy, był bardzo niegrzeczny, bo nie dość, że zostałam nazwana głupią babą, to w dodatku ktoś bardzo niegrzecznie kazał mi się udławić jadem, który rzekomo płynie z moich ust, – to iście katolickie, pełne miłości bliźniego życzenia, drugi komentarz był co prawda podpisany, ale ktoś wprost napisał, że nie da się czytać tego, o czym piszę, oczywiście chodzi to o moje polityczne spostrzeganie rzeczywistości.
Jest na to jedna moja rada: po prostu polecam tej osobie nie wchodzić na mojego bloga i go nie czytać, skoro ma inny osąd rzeczywistości – to jej osobista sprawa, ja nikogo nie namawiam do maltretowania siebie przez czytanie moich wynurzeń i wcale nie zamierzam zmieniać swoich politycznych poglądów, bo nigdy nie byłam i na pewno nie będę zwolenniczką Pisu, (nawet gdyby dali mi 25 tą, czy 26 – tą emeryturę), czego zresztą nie ukrywam, a na pewno nie ma to już zupełnie nic wspólnego z moją na przykład wiarą, którą też każdy tak sprawuje, jak ją rozumie.
Ale jestem o tym przekonana, że kłamstwo, obłuda, złorzeczenie i inne nazwijmy po imieniu machlojki i draństwa przeciwko ludziom na pewno Panu Bogu się nie podobają !!!!!
 Warto wspomnieć słowa Jezusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszychMnieście uczynili” (Mt 25,40).
I to nie tyczy się tylko tych dobrych, ale także i tych złych czynów!!!!!
Czasami warto stanąć z boku, zdjąć różowe okulary i przyjrzeć się raz jeszcze dokładnie temu, co się dzieje.

Na początku blogu złożyłam życzenia Uli, wiadomo, środa, więc tak być musiało, ale teraz każdemu z moich Czytelników (nawet tych, co mnie nie lubią) życzę, by ten dzisiejszy dzień, mimo wciąż dosyć bolesnej i ciężkiej sytuacji w miarę miło Im przeleciał.
A słonko tak pięknie od rana świeci………….