
https://pomagam.pl/fbyfr3p7/dziekujemy/
Bardzo mi zależy, aby pomóc mojej Wspaniałej Rodzinie przy tworzeniu przyłbic dla krakowskich Szpitali.
Jest to wspaniała akcja a każdy grosz się liczy.
POMAGAJMY !!!!!!

https://pomagam.pl/fbyfr3p7/dziekujemy/
Bardzo mi zależy, aby pomóc mojej Wspaniałej Rodzinie przy tworzeniu przyłbic dla krakowskich Szpitali.
Jest to wspaniała akcja a każdy grosz się liczy.
POMAGAJMY !!!!!!

A dla kogo ten śliczny kotek kwiatka przyniósł?
Ano dla mojego Kochanego Ksawra, który dzisiaj obchodzi swoje urodziny.
Wydawałoby się, że ten 35 lat temu wstający poranek był całkiem nie tak dawno, pamiętam tę radość, gdy Ksawcio na świat przyszedł, a też i pamiętam, jak dzień wcześniej zaklinałam Monikę: Monika, nie idź dzisiaj do szpitala, bo jakby to wyglądało, gdyby dziecko urodziło się 1 kwietnia.
No i Monika mnie posłuchała, jeden dzień dłużej wytrzymała i własnie 2 kwietnia Ksawery przyszedł na ten wesoły świat.
Jakim był dzieckiem? słodkim, wesołym, chociaż jeden kłopot z nim był taki, że nie lubił jeść, a biały serek był jego największym wrogiem.
Ale ten jego osobisty urok i te słodkie jego słowa „dzień dobry pani kurko, dzień dobry pani krówko ( a tak witał napotkany na drodze zwierzyniec) niweczyło wszystkie jego kaprysy.
A dzisiaj już jest wspaniałym odpowiedzialnym, młodym biznesmenem , Ojcem prześlicznej i wesołej Zeldusi, takiej samej psotnicy, jakim był kiedyś Ksawery
Niech Ci się nadal tak dobrze Ksawer dzieje (nigdy nie lubił, gdy mu się mówiło Ksawerek, on wtedy mówił, nie jestem żadnym Ksawerkiem, jestem Ksawrem), niech Twoja Rodzina nadal będzie z Ciebie dumna, a mam nadzieję, że może już niedługo jeszcze się ona nieco powiększy, wszak Zelda już za 2 miesiące kończy dwa lata????
Bo ma być tak, jak w tej piosence : „jadą jadą dzieci drogą siostrzyczka i brat i nadziwić się nie mogą jaki piękny świat”
No to co? za rok braciszek dla Zelduni??????
Gdyby nie ten wirus z koroną pewnie dzisiaj wraz z Ksawrem świętowalibyśmy te Jego radosne Urodziny, ale już mamy zaplanowane, że gdy tylko epidemia minie, gdy już będzie całkiem spokojnie i bezpieczne razem u mnie w domu urządzimy wspólne nasze urodziny, jego 35 – te i moje 70- te, w towarzystwie całej Naszej Kochanej Rodzinki
Niecierpliwie na ten dzień czekam……..
Nowy pomysł Pisu? proszę, nie będzie Komitetów Wyborczych, za to będą wybory korespondencyjne, czyli takie, jakie jeszcze całkiem niedawno właśnie Pis uznał za nietransparentne.
Ale punkt widzenia zależy od miejsca zasiedzenia.
Tak sobie pomyślałam, że całkiem możliwe jest, że gdyby taki sposób przeprowadzenia wyborów był przeprowadzony, oczywiście w postaci uczciwej, bez żadnych wątpliwości mógłby przynieść dosyć zatrważający wynik dla Pisu, chyba trochę igrają z ogniem, bo myślę, że niekoniecznie najwięcej głosów dostał by A.D., jest zdecydowanie ogólne niezadowolenie z rządów obecnej władzy, z prezydenta, którzy co raz okazuje się zwyczajnym PAJACEM, już nie wspomnę, ale obawiam się, że właśnie Pis już z góry zakłada machlojki wyborcze, dlatego są tacy pewni tych wyborów, bo wciąż obowiązuje rozkaz Wodza: raz zdobytej (podstępem) władzy nigdy nie oddamy.
Ale byłaby heca, gdyby okazało się, że A.D, dostał zdecydowanie mniej głosów niż jego przeciwnicy.
Jeszcze problemem jest sposób przeprowadzania takich wyborów, najlepiej byłoby. gdyby był przeprowadzany droga internetową przez profil zaufany, wtedy byłyby mniejsze prawdopodobieństwo krętactwa przy liczeniu głosów, chociaż…. przecież nie każdy Polak ma dostęp do takiego sposobu głosowania, nie każdy ma internet, nie każdy ma profil zaufany, czyli wiele osób, zwłaszcza tych starszych, czyli popleczników właśnie Pisu, nie mogłoby na nich zagłosować.
Ci „miastowi” najchętniej jednak zagłosują przeciwko Dudzie, tego jestem pewna!!!!!
Już nie mówiąc, że pod względem prawnym tak przeprowadzane wybory w ostatnim momencie, bez zachowania konstytucyjnych zasad, można by potem łatwo podważyć i unieważnić.
Oj, coś mi się wydaje, że coraz bardziej PIS bicz na siebie ukręca.
Niestety nadal przybywa coraz więcej osób zarażonych koronowirusem, coraz więcej następuje zgonów związanych z tą epidemią, więc nadal jesteśmy objęci dosyć restrykcyjnymi nakazami i zakazami, po prostu siedzimy w domu.
Smutny to widok, gdy wszystkie parki, plaże, planty, zieleńce otoczone są biało czerwonymi taśmami, nie pozwalającymi na odwiedzanie tych miejsc,
Ale rozumiem, że takie restrykcje są w obecnej chwili konieczne, chociaż jak widać, wciąż są mało przestrzegane.
No cóż ciężkie czasy nam nastały, teraz związane z rozwojem epidemii, potem związane z następującym krachem gospodarczym, kiedy i czy kiedykolwiek z tego się wytaraskamy?
Mimo słonka jest jeszcze wciąż chłodno, szczególnie chłodny wiaterek jest nieco dokuczliwy, ale już od jutra temperatura ma podobno wyraźnie wzrosnąć, będę sobie mogła na baloniku posiedzieć.
Spokojnego czwartku życzę, nadal jakoś musimy trwać w m niełatwym czasie i pozostaje nam tylko marzyć o lepszych czasach.