
a taki sam jak ten wczorajszy, przedwczorajszy, czyli…nijaki.
Co z tego, że słonko świeci, skoro na razie nadal nie możemy się z niego cieszyć?
No niby od poniedziałku (a właściwie dlaczego dopiero od poniedziałku) będzie już można odwiedzać parki i lasy, czyli załapiemy się na odrobinkę wolności, ale jaka to wolność, gdy miecz autorytarnych rzadów nad tobą wisi?
Nic nie jest normalnie w tym kraju, niby szumnie zapowiadają korzystne zmian, powrót do gospodarczej normalności, a to tylko w tej chwili przekłada się tylko na możność spacerów bez obowiązku słuchania tych nieprzyjaznych szczekaczek, które niechybnie kojarzyły mi się z IIgą wojną światową. Światła w nocy w Krakowie pogaszone, czyli znów czas wojenny mi to na myśl nasuwa, strach, czy jakiś wirus mnie nie zaatakuje, bo niby co z tego, że noszę te maseczki (w których dokładnie się podduszam), skoro nie wiadomo ilu obok mnie idzie nieświadomych swojej choroby ludzi, niestety państwo oszczędza na testach (skądś musza te pieniądze zdobyć) i nawet ci, którzy czują się niezbyt pewnie nie mają szans na jasną decyzję : jesteś zdrowy – jesteś chory, wymagasz leczenia, a już na pewno odseparowanie od innych.
Już szczytem bezczelności Pisu jest zablokowanie ustawy konieczności cotygodniowego przeprowadzenia testu wśród personelu medycznego, który najbardziej narażony jest na zarażenie.
Nie dawno jeszcze klaskali lekarzom. dzisiaj świadomie narażają ich na te śmiertelną chorobę . A podobno Pis to sama dobroć, dba o swoich ludzi, dąży aby zapewnić im dobrobyt, chyba na drugim świecie, który jak wiemy jest tym lepszym światem.
Niestety przekłada się to na ideę nienawiści, która rośnie wśród wyznawców Pisu, czytałam wczoraj o przypadkach osób, które są przez innych lokatorów sekowanych tylko dlatego, że właśnie w służbie zdrowia pracują, czyli są potencjalnymi nosicielami zła, czyli koronawirusa. Zamykają przed nimi drzwi, bramy bloku, wręcz każą im się wynosić, żeby nie zarażali innych, czyli traktują ich jako trędowatych.
Oj ciemny lud niestety podatny jest na wszelkie pisie sugestie, przecież pamiętamy, że kiedyś zamykaliśmy granice przed uchodźcami, jako potencjalnymi nosicielami chorób, pasożytów i innych robali.
Teraz przyszła kolej na pracowników służby zdrowia, czyli na tych, którzy narażają własne życie dla ratowania innych – czy my jeszcze mieszkamy w normalnym państwie, czy aby takie sianie zamętu i dezinformacji, a czasami nawet powiedziałabym wrogiej informacji nie jest potrzebne Pisowi do utrzymania polityki reżimu????????
Wiem, normalnie myślący człowiek nie podda się takiej sugestii, niestety w Polsce jest sporo osób niezbyt rozgarniętych, dla których propaganda szerzona głównie przez naszą niby ogólno społeczną, a w praktyce partyjną Telewizję Polską jest nieomal świętością, w którą wierzyć należy i jej się poddawać trzeba posłusznie, bez prawa sprzeciwu, czegokolwiek by ona nie dotyczyła.
Ja na pewno ja taki sposób myślenia zdecydowanie odrzucam i chociaż dzisiaj zostałam „przekupiona” dodatkowym świadczeniem emerytalnym w wysokości 981 zł (przecież mi się to należało!!!!!!) nadal twierdzę, że jest to rząd wyjątkowo bezczelnych nieudaczników, których jedynym zajęciem jest myślenie, co tu jeszcze zrobić ludziom na złość, jak im nie uprzyjemniać życia, a sobie przy tym zapewnić „godne warunki bytowania”. Pewnie gdyby mogli, cofnęliby nam te dodatkowe emerytury, niestety machina poszła w ruch, chyba tym razem sami się przechytrzyli i w odpowiednim czasie nie zdążyli zablokować tego świadczenia, przekonani, że jednak tym gestem kupili sobie wyborców. Może jednak część z tych przekupionych biednych emerytów jednak przemyśli temat, co jest dla nich ważniejsze, czy lojalność wobec władzy, która już niedługo może nadal nią nie będzie, czy własne zdrowie, wybiorą tę słuszniejszą dla nich opcję.
Nie będę taka głupia i honorowa, żeby tę jałmużnę odsyłać na przykład do ZUS-u, w końcu ona nie z kieszeni dobrotliwego Jarusia wypływa, na pewno nie wpłacę też na biadolący z biedy Kościół, który teraz dopiero odczuwa, co oznacza brak kasy. Jakoś jest to dziwne, że ci wszyscy biskupi, którzy teraz płaczą nad swoja biedą i proszą wręcz wiernych o jałmużnę nie zastanawiają się nad tym, co mają powiedzieć ludzie, którzy po utracie pracy nie mają z czego własnych rodzin utrzymywać? Zresztą wszyscy wiemy,że kościół był zawsze dotowany z rządowych, czyli naszych pieniędzy i wyciąganie teraz ręki po jakąkolwiek finansową pomoc jest wręcz wstrętne i wręcz niekatolickie oni przecież ślubowali ubóstwo…….
Na pewno, ale to na pewno nie będę też głosowała na tych darmozjadów, szkodników, nawet gdyby mi dali następne 980 zł, chociaż obawiam się, że na to już się nie zanosi!!!
Dzisiaj ubieram maseczkę i rękawiczki i idę po chlebuś do mego sklepiku
Właściwie wszystko inne mam, jeszcze wciąż świąteczne zapasy pozostały w mojej lodówce, ale pewnie dokupię jeszcze i mąkę, bo już mi się kończy i moje ukochane paluszki jaśkowe i miętusy! O! przy okazji paluszków przypomniałam sobie, że muszę jeszcze dokupić baterie – paluszki, i to te A4 i te mniejsze do mego pilota
No to znikam Miłego piątku.