
O kim mowa???? Wiadomo o ministrze Szumowskim, ministrze przez bardzo małe „m.”
Nie tak dawno jeszcze przed kamerami mówił: „jestem przede wszystkim lekarzem i zdrowie Polaków stawiam ponad wszystko”.
Tylko to były zwyczajnie puste słowa.
Okazał się, małą pisowską służalczą szują, która nie tylko, że zagłosowała przeciwko przeprowadzania koronawirusowych testów dla pracowników służby zdrowia, walczących na pierwszym froncie z epidemią, ale w dodatku zgodziła się na papierkowe wybory korespondencyjne, doskonale zdając sobie z tego sprawę, że są one również bardzo niebezpieczne dla zdrowia, jak i normalne wybory. Czyli po prostu wykpił się, chciał aby wilk był syty, a owca została cała.
A dlaczego zgodził się na wybory dopiero za dwa lata? wiadomo, jest to zgodne z wytycznymi pana Jarka, przynajmniej na następne dwa lata miałby zapewnione Jaruś podpisy prezydenckie pod byle jakimi zgodnymi ze słuszną pisowską racją ustawami.
Tyle czasu wystarczy Jarusiowi, by już całkowicie Polskę sobie podporządkować.
Niestety, wilk jest syty, a ponieważ jest coraz bardziej żarłoczny, kiedyś pęknie z tego nadęcia, a owce? cóż, na ogół są głupie, można ich byle czym zbyć, wszak według założeń pisowskiej „wyższej półki ” ciemna masa wszystko kupi. Tylko,że jest pewna różnica, teraz niestety nie będzie jej czym przekupywać, brakuje pieniędzy w rządowej kasie, nie będzie zatem można wyborczych obiecanek oblekać w wirtualne datki dla ciemniaków.
A wystarczyłoby, żeby Szumowski powiedział zdecydowanie NIE!!! Nie da się przeprowadzić takich wyborów, bo to zaważy niestety na większej zachorowalności, a co gorsze na większej możliwości śmiertelnych zejść wielu Polaków
Jedno malutki „NIE” i mimo, że najpewniej stracił by ciepłą posadkę, ale zachował by swoją twarz, wszak w nie tak dawno mógł liczyć na wielkie zaufanie Polaków, którzy doceniali jego prace, jego nieprzespane noce, po prostu mu zawierzyli w dane słowo. Teraz to wszystko okazało się jedną wielką obłudą, wielkim blamażem. ŚCIEMA I JUŻ !!!!
WSTYD PANIE SZUMOWSKI – nie nazwę pana nawet lekarzem, bo nie zasługuje pan na taki tytuł, ma pan po prostu tylko dyplom lekarski, ale nie ma pan moralnego prawa do tytułowania siebie mianem lekarza, a tym bardziej profesora.
Jest pan zwyczajnym podnóżkiem pewnego oszalałego z nienawiści starca, którego rozkazy pan posłusznie wykonuje, czyli w ten sposób podpisuje się pan pod całym bezprawiem, po całym złem, któremu na imię PIS,
Tylko dlaczego oni nadal noszą nazwę Prawo i Sprawiedliwość??????
Jakie to prawo? prawo Kaduka, prawo Kaczyńskiego, a jaka sprawiedliwość? nam wszystkim innym figa z masłem.
Dawniej nazywano to prawo Kalego, teraz jest Prawo (a właściwie bezprawie) Kaczyńskiego
Właściwie to szkoda, że zablokowałam kiedyś wejście na mój blog tej mojej oponentce, zagorzałej wyznawczyni Pisu, może przynajmniej mój dzisiejszy wpis przekonałby ją, w jakim błędzie tkwiła.
Chociaż z drugiej strony wątpię, skoro ktoś ma ciasny, pisowski móżdżek, niewiele do niego jest w stanie już się wlać tego rozumku. Niektórzy po prostu tak mają……
Niektóry głupcami się rodzą i głupcami umierają, inni potrafią jednał swój rozum ewaluować.
Bardzo podobała mi się wczorajsza zdecydowana riposta dziennikarza TVN na oskarżenia, które na tą stację przez TVP zostały wznoszone.
Po prostu pan Kajdanowicz pouczył swoich kolegów z TVP na czym polega prawdziwa dziennikarska sztuka niezależności i uczciwości, praca na rzecz ludzi, a nie partii, której nie powinni służyć, bo są przecież powołani do szerzenia prawdy, a nie kłamstwa.
I bardzo spodobał mi się dzisiaj zamieszczony jeden z postów na Facebooku:
Po oświadczeniu dziennikarzy Faktów TVN pracownicy TVP wyszukują w słownikach znaczenie słów: prawdziwe dziennikarstwo i wolność mediów.
Nic więcej nie trzeba chyba dodawać?????
Dzisiaj kolejna słoneczna sobota, niestety wciąż jeszcze bez możliwości spacerów po parkach i po lesie.
Ciekawa jestem, czy rzeczywiście w poniedziałek będę mogła sobie na chwilkę w Parku na ławeczce przysiąść, czy znów okaże się, ze wolno tylko się po Parku szybkim krokiem przemieszczać, a nie lubować się na ławce słonkiem?
Zresztą ile czasu w tej masce na twarzy człowiek z wystawioną do słonka buzią wytrzyma???
Ale to i tak dopiero w poniedziałek, dzisiaj cieszmy się jeszcze słonkiem na balkonie.
Miłej soboty