obiecali deszcz, a tu słonko świeci

A przydałoby się, by nam nieco popadało, bo ziemia sucha jak wiór.
Na szczęście udało się już zahamować pożar w Nad biebrzańskim Parku, ale gdy dzisiaj widziałam w TVN-24 rozmiar szkód, jaki ten Park poniósł, aż mi łzy do oczu popłynęły.
Piękne krajobrazy z tej krainy sprzed pożarem były przeplatane smutnym widokiem zwęglonej ziemi już po tej pożodze.
I chociaż wciąż są prowadzone zbiórki pieniężne, z których mają spróbować odtworzyć ten klimat tej krainy sprzed pożaru, wydaje mi się, że w tej chwili jest to chyba nie do odrobienia, przynajmniej nie do szybkiego odrobienia, przecież drzewa, krzaki, musza mieć czas na odrodzenie, a na to na pewno będą potrzebne długie lata.
Straszne jest to, że jeden nieodpowiedzialny krok, obojętnie, czy to było wypalanie traw, czy nawet, jak podejrzewają, specjalne podpalenie zniszczyło tyle piękna, zginęło tyle zwierząt, tyle ptaków, niewyobrażalna katastrofa, wielka tragedia.
Niestety ta susza, która nam grozi, a właściwie, która już jest, może być zaczątkiem innych większych, czy mniejszych pożarów, dlatego ci wszyscy, którzy tak chętnie po lasach hasają, muszą naprawdę być bardzo ostrożni, żeby znów nie doprowadzić do następnej takiej tragedii.
No niestety susza ponosi za sobą i inne skutki, na pewno będzie wdrożona oszczędność używania wody, co najbardziej pewnie odczują wszyscy działkowicze, bo jak uprawiać działkę bez możliwości podlewania, zwłaszcza, gdy deszcz nie pada, a temperatury są dosyć wysokie?
Wczoraj byłam w Parku, owszem kwiatuszki rosną, drzewka już rozwinęły te swoje listki, ale nie są one niestety tak soczyście zielone, jak zeszłej wiosny, niektóre listki są wręcz pomarszczone, pokurczone, widać, że im wody brakuje.
Oczywiście Loli znów nie spotkałam, nie wiem, widać teraz w całkiem innych godzinach urzędujemy w Parku, zresztą wczoraj siedziałam w tym Parku niedługo, z powodu dolegliwości mojego brzuszka niestety musiałam się z niego szybko ewakuować.
Szkoda, bo nie wiem też, czy dzisiaj Park odwiedzę, może na jakiś krótki czas, bo jednak na popołudnie zapowiadają zmianę pogody, zresztą już nieco się chmurzy I bardzo dobrze, co prawda wczoraj wszystkie kostki dawały mi znać, że chyba jednak ten deszcz nadejdzie, ale nawet jestem gotowa się poświęcić i nieco pocierpieć, byle by tylko ten deszcz odpowiednio tę naszą ziemię napoił.
Nie chcę siebie i Was denerwować politycznymi wywodami, tylko nie rozumiem jednego: skoro kroki pani prokurator, która miała zbadać skargę o możliwości zagrożenia epidemiologicznego w związku z zamierzonymi majowymi wyborami PIS uważa się za działalność polityczną, to jak można zakwalifikować wniesienie przeciwko tej pani prokurator sankcji dyscyplinarnej, jak nie krok jak najbardziej polityczny, nawet powiedziałabym autorytarny, nie kwakasz jak my, jesteś wrogiem, zniszczymy cię.
Bardzo podobał mi się apel, który już po założeniu sankcji karnej wygłosiła pani prokurator do swoich kolegów :  „Ma się jedną twarz, jedno nazwisko i jedną pieczątkę. Naprawdę nie warto tego zatracać w imię czegokolwiek”.
Właśnie, niestety działacze Pisu tej twarzy nie mają, pewnie nawet do lustra nie zaglądają, bo tam tylko by zobaczyli mgłę, która ich twarz przysłania.
Takie mamy niestety czasy, ale jest nadzieja.
Wczoraj przeczytałam, że wielu działaczom Pisu, tym mniejszym, oczywiście, nie tym na lukratywnych stanowiskach, coraz mniej zaczyna się podobać to, co się w ich partii wyrabia, a może po prostu już się boją, że ich okręt tonie i pomału odwrót z pokładu PIS robią?
Osobiście uważam, że Kaczyński już całkowicie zwariował, już się pogubił w tej swojej nienawiści i wściekłości i nie wie, co ma nadal robić, a jego lizusowskie przydupasy są na tyle głupi, że nie widzą, że zbliżają się do politycznej katastrofy, do całkowitego upadku.
To tyle o polityce.
Przed nami weekend” sobota i niedziela powinna miło nam przeminąć, bez tych wszystkich nerwów i złych wiadomości, więc o ile nie uda się dzisiaj jakiegoś nawet niewielkiego spacerku uskutecznić, przynajmniej na jakimś relaksikowym filmiku będę go spędzała. Oczywiście znów TV nie zapewnia takiego komfortu, ale od czego mam Netflix????
No to co ? przyjemnej soboty