Gdyby……

………. można było cofnąć czas……….. ale niestety, nie da się, musi boleć……

Zostawmy już ten temat, to już było i nie wróci, za nami tydzień, w którym wiele się zdarzyło, przed nami tydzień, w którym wiele zdarzyć się może……
Szczególnie politycznie, bo dzisiaj jest byc albo nie być pana Z. – czy topór podniesiony nad jego głową opadnie na jego kark?
Osobiście nie wierzę w to, bo zbyt duże ryzyko pan K. by poniósł. a kto jak kto, ale pan K na to pozwolić sobie nie może.
Mimo swojego starczego już wieku, jego mózg wciąż jeszcze pracuje, wciąż co prawda toksyny złości i nienawiści zalewają jego mózg, ale chytra starczość może przeważyć, by raz jeszcze w miarę rozsądną, bez szkody dla siebie decyzję podjąć. Właśnie, bez szkody dla siebie, a nie Polaków, o czym tak szumnie lubi mawiać. No może jeszcze jego przyboczni na tym zyskają, o ile oczywiście będą do końca ulegli, wierni do bólu, bo jak widać po ostatnich zajściach, próby buntu są brutalnie gaszone. Na tym własnie polega tyrania!!!!
Poczekajmy cierpliwie do popołudnia, a może i do wieczora ??????……..

Wczoraj mimo nawet dosyć przyjemnego dnia nie wychodziłam do Parku, senna jakaś taka byłam i kręgosłup nieco więcej mi dokuczał.
Pod wieczór miałam gości – Elę i Maćka, przyjechali oczywiście na rowerach, pięknie po krótkim urlopie na Tureckiej Riwierze opaleni i wypoczęci, więc mieli sporo do opowiadania.
Okazuje się, że Turcję też niestety COVID 19 dopadł i wiele wspaniałych hoteli niestety musiało zawiesić swoją działalność, kilka z nich niestety już całkowicie splajtowało. podobnie jak w Polsce, z tym, że Turcja głównie właśnie z turystyki żyje. więc dla wielu managerów jest to wielka życiowa tragedia, z której ciężko będzie się im podnieść.
Ale przypuszczam, że nie tylko w Turcji mają takie problemy, wiele krajów, zwłaszcza tych umieszczonych w cieplejszym klimacie, a nastawionych głownie na turystykę też teraz krach przeżywają i co gorsze nic nie zapowiada, że w najbliższym czasie stare wydanie turystycznej prosperity mogłoby powrócić.
Ale co tam nam martwić się o inne kraje, gdy w naszym niestety źle się dzieje, a wciąż jesteśmy niestety do tego okłamywani i niedopuszczani do prawdy, zwłaszcza tej dotyczącej stanu finansów Polski, która dla nas jest bardzo niekorzystna.
Wiele lat i wiele wyrzeczeń trzeba będzie ponieść, a przede wszystkim całkowej zmiany rządzenia i nowego, racjonalnego myślenia o Polsce potrzeba, by odwrócić jej losy, ale nie jestem pewna, czy nasze wnuki lub prawnuki takiego czasu doczekają, tym bardziej, że sytuacja geopolityczna no i zdrowotna w tej chwili jest w całym świecie wprost bardzo niebezpieczna.
Nie jestem pewna, ale intuicja podpowiada mi, że ten nasz dobry czas niestety przeminął……. To co było już się nie wróci, przynajmniej przez dłuższy czas, rujnacja Polski już nastąpiła i ciągle niestety trwa, przy przyzwoleniu wciąż niestety około 40 procent ciemnego ludu.

A ja powrócę raz jeszcze do czołówki mojego wpisu czyli do słów gdyby można było cofnąć czas…..
Nie tylko, że się tego nie da zrobić, ale zawsze budzimy się w niepewności, czy można w jakimś stopniu chociaż zapobiec temu, co może się złego zdarzyć – chyba też tego nie da się zrobić.
A czemu to piszę? Bo dzisiaj jestem po serii jakichś koszmarnych snów, przepowiadających, że coś nade mną złego jeszcze wisi.
Najgorsze jest to, że nie wiem z której strony to zło mnie uderzy, ale po dzisiejszej nocy wstałam tak bardzo zmęczona i przygnębiona, że poniedziałek raczej do udanych dni zaliczać nie będę,
A może to były tylko złe, ale nic nie znaczące sny????? OBY!!!!!
SEN MARA – BÓG WIARA – życzę Wam przyjemnie słonecznego poniedziałku, bo podobno słonko ma dzisiaj i przez kilka następnych dni nam dopisywać i udanego tygodnia.