
Cześć we wtorek.
Czas przemija, wczoraj był dzień na literę „Z”, jak ZIOBRO, a dzisiaj…..
Nadal czeski film na tej prawicy, nikt nic nie wie. Kaczyński niby nadal bardzo na Ziobro zagniewany, ale jednak chyba się go nieco boi, bo rzeczywiście ten człowiek może na niego potężne haki mieć, a Jaruś sporo na sumieniu nieprawości ma, wszak dowodzi partia (nie) PRAWO i (nie) SPRAWIEDLIWOŚĆ !!! Dlatego póki się da, Kaczyński odracza wyrok na Solidarna Polskę, mimo, że od swoich ma spore naciski, wiadomo, im się już też przestało podobać dzielenie się władzą z coraz bardziej pazerną prawicową frakcją.
A podobno do polityki nie idzie się dla pieniędzy, tak przynajmniej twierdził ongiś sam Wielki Wódz, ale niestety jego drużyna tak bardzo jest już przez nich rozbisurmaniona, że nic ponad sporą mamonę dla siebie i wszystkich członków rodziny nie widzi. No i ma teraz Jarek za swoje, musi jakoś tych swoich partyjniaków jakoś uciszyć, bo o pogodzeniu raczej nie ma mowy, A że Jarek stary już, to i panowanie nad tą pazerną trupą jest coraz bardziej ciężka.
Co tego wyniknie, nie wiadomo, tylko na pewno to wszystko co się dzieje jest z wielka szkodą dla Polski
Czy jednak zdecyduje się Jarosław do kroku podobnego, jaki uczynił w 2006 roku, gdy stracił władzę i rozwiąże Sejm? Tylko, że wtedy stracił władzę na długie 8 lat i z trudem ją potem odzyskał , czy teraz znów popełni ten sam błąd?????
Wszak wyznaje zasadę „raz zdobytej władzy łatwo nie oddamy”, zwłaszcza gdy wiąże się ona ze sporymi pieniędzmi.
A może i on już ma wszystkiego dosyć, machnął ręką i powiedział sobie” ach, niech się dzieje co chce, niech się pozagryzają”
Niech rzeczywiście się pozagryzają, byleby opozycja była do tych prawicowych rozgrywek przygotowana, bo niby też stroją piórka, a na końcu okaże się, że znów obudzili się z ręką w nocniku.
Ciekawa jestem, czy Trzaskowski zdąży na czas swój ruch Nowa Solidarność rozwinąć i czy będzie ona na tyle silna, żeby przynajmniej stanowić główny trzon opozycji. Wszak od czasu, gdy Rafał tak pięknie zmobilizował tysiące Polaków do walki z Pisem minęło sporo czasu, czy znów mu się to uda? No i jest jeszcze Ruch Hołowni, ale czy nadal jest taki silny, jakby się to wydawało???
Bo ani w SLD z przystawkami, ani w PO, ani w PSL już przestałam wierzyć ..
Ale pozostawmy politykę, ona i tak bez naszego udziału będzie się działa.
Grunt, że znów wstał pięknie słoneczny dzionek, może też będzie taki cieplutki jak wczoraj, aczkolwiek zdecydowanie już w jesiennej oprawie słonecznego blasku. Wszak już jutro do nas oficjalnie Pani Jesień zawita i będzie trwać aż do 23 grudnia.
Wczoraj popołudniu poplotkowałam trochę na ławeczce z panią Lutynką i z panią Danusią, dzisiaj nie wiem, czy Park uda mi się odwiedzić, bowiem o 15 mam zabieg u pana Bartka. Już nie mogę się doczekać, bo kręgosłup bez jego zbawczego dotyku zaczął mi nieco dokuczać, ale jednak udało mi się z pracy do autobusu dotrzeć na piechotę. Każdy mój krok to krok do zdrowia, tak sobie własnie zawsze tłumaczę : ” idź, idź Ewusiu na przód, noga za nogą, ale do przodu, bo inaczej już całkowicie twój kręgosłup zardzewieje i pozostanie ci operacja, albo kalectwo i do końca życia uziemienie w łóżku. Nawet nie chcę myśleć o takiej alternatywie, dlatego staram się walczyć !!!!!!
No to co, wkraczamy w ten wtorkowy uśmiechnięty słonkiem dzionek, niech będzie on dla Was miły i szczęśliwy