niestety…..

Niestety życie składa się nie tylko z samych radosnych wiadomości.
Wczoraj przyszła do mnie ta zła wiadomość o śmierci mojego dobrego Znajomego – Irka. Miał tylko 63 lata…. był co prawda dosyć schorowany, ale kres przyszedł zupełnie z innej strony, niż dotychczasowe choroby, których trochę jednak miał. Po prostu tym razem wątroba odmówiła mu posłuszeństwa – pewnie choroba czaiła się od pewnego czasu, ale nie dawała aż takich niepokojących objawów, teraz wystarczyło tylko 10 dni żeby Go pokonać.
Lubiłam Irka, mimo, że nie miałam ani z Nim ani z Jego żoną częstego kontaktu, ot tylko takie telefoniczne rozmowy „co słychać”
Irek bardzo pasjonował się fotografiką, z Jego rąk powstawały piękne fotograficzne obrazy kwiatów i pejzaży z Krakowa, które zamieszczał na swojej stronie na YouTubie. Co prawda ostatnio Jego nogi odmawiały mu posłuszeństwa, nie mógł już ze swoim aparatem biegać do Ogrodu Botanicznego, czy po okolicach Krakowa, by w swoich kadrach zatrzymać piękno, które go zachwycało, ale wciąż jeszcze montował swoje filmiki, którymi z nami chętnie się dzielił.
Kto mi teraz w moje Imieniny będzie przesyłał takie piękne melodyjne życzenia????
Bardzo smutna to dla mnie wiadomość, jestem całym sercem z Basią, Jego żoną, z którą stworzyli naprawdę wspaniałe, kochające się i zgodne małżeństwo, które mimo długiego stażu spacerowało trzymając się za rączkę, jakby dopiero co byli narzeczonymi – zawsze mnie to bardzo rozczulało. Był Kochanym Ojcem i Kochanym Dziadkiem, mimo swoich licznych zdrowotnych kłopotów zawsze się uśmiechał i tryskał dobrym humorem, którym potrafił innych zarażać.
Żegnaj Irku!!! To bardzo smutne, że musiałeś już odejść, gdy jeszcze tyle dobra było przed Tobą, gdy byłeś tak potrzebny swojej Rodzinie, gdy jeszcze tyle fotograficznych pasji mogłeś w sobie rozwijać……… ŻEGNAJ 😦

Życie nie jest jednak sprawiedliwe – odchodzą dobrzy ludzie, gdy tymczasem los wynagradza zło tym, którzy go sieją i przelewają na innych.
Na pewno wiecie, o kim myślę, niestety nie przychodzi na te osoby żadne opamiętanie, nadal czują się panami tego świata, bezczelnie rozpychają się łokciami w naszej rzeczywistości i starają się narzucać nam swoją wolę, chcą nas całkowicie podporządkować swoim chorym pomysłom. Niestety, niektórzy dali się podporządkować, bo zostali przekupieni, lub ogłupieni, inni już w beznadziejnym geście opuścili swoje ramiona, nie widzą żadnych perspektyw w tej nierównej walce, bo niestety trzeba by było używać podobnych jak przeciwnicy nieczystych argumentów.
Niestety Polska tonie……

Poniedziałek wstał w typowej jesiennej pogodzie, chłodno, mokro, nieprzyjemnie. Już trzeba niestety w cieplejsze ciuchy wskakiwać, parasol brać do reki ……… akurat to ta niedobra osłona jesieni, ale podobno jeszcze trochę ocieplenia i słonka powróci.
I bardzo dobrze, bo już zastanawiam się na włączeniu mego ogrzewania w mieszkanku, co niestety będzie się wiązało z wydatkami i to nie małymi na prąd – podobno ma wydatnie podrożeć.
W tych mieszkaniach, gdzie jest ogrzewanie miejskie, kaloryfery już grzeją, ale mają się dobrze, nie musza siedzieć w chłodnym mieszkanku, tak jak ja.
Ale na razie jest tylko chłodnio, gdy będzie zimno będę musiała piece włączyć, nie będzie innego wyjścia, bo przy tym moim schorowanym kręgosłupie nie mogę sobie pozwalać na marznięcie, nie mogłabym się potem ruszać, gdy kręgosłup zimno otuli.
Niestety mój kocyk elektryczny odmówił mi już posłuszeństwa, ale właśnie zamówiłam sobie nowy kocyk, może jutro mi go dostarczą i znów będę mogła do ciepłej pościeli wskakiwać, może i mój kręgosłup trochę mi odpuści?
Życzę przyjemnego mimo nie najlepszej pogody tygodnia i udanego całego tygodnia