ot, taki sobie jesienny dzień i jesienne rozważania

Jesień różne ma oblicza, czasami potrafi być kolorowa i przyjemna, czasami, jak ostatnio smutna, łzawa i chłodna.
Mam nadzieję, że te słotne dni przeminą, bo bardzo odbija się to niestety na moich kostkach. Ale dzisiaj będzie lepiej, bo dzisiaj idę na terapię do pana Bartka i mam nadzieję, ze znów ulży w moich kostnych przypadłościach, chociaż ostatnio ten ból dosyć mi się nasilił i mimo masażu nie poszedł sobie precz.
Ale dzisiaj na pewno będzie inaczej, wszystko zależy od nastawienia, a dzisiaj jakoś optymistycznie na tę wizytę patrzę. Pewnie, że nie będzie tako wspaniale jak jeszcze 20 – 30 lat temu, ale nawet gdy trochę ból ustąpi już człowiek jest weselszy.
Za to gdy słucha się politycznych wywodów rządzącej kliki człowiek zastanawia się, czy to jest możliwe, że obecny rząd aż tylu durniów posiada????
Onegdaj pan Dera usiłował wytłumaczyć. że mąż i żona to nie jest jeszcze rodzina, bo ta jest dopiero wtedy, gdy zjawią się na świecie dzieci.
Istotnie prawicowo – idiotyczny sposób myślenia, bo co mają powiedzieć rodziny, które usilnie na dzieci czekają, niestety kobieta nie może zajść w ciąże, a in vitro jest zakazane????
Co prawda coraz częściej się słyszy, że niektóre gminy same od siebie ogłaszają program In Vitro i chwała tym ludziom, którzy rozumieją innych, nie patrząc tylko przez pryzmat odgórnych nakazów.
Strach tylko pomyśleć, gdy rzeczywiście nastanie czas rządów naszego nad vice premiera, (a wciąż straszą, że wejdzie on do ścisłego rządu, a nie jak dotychczas z tylnego siedzenia zarządzać będzie), bo co prawda i tak de facto on teraz trzęsie całą Polską, ale kto wie, co jeszcze za genialna myśl do tego zawistnego łba trafić może, na szczęście będzie on teraz głównie zajęty będzie pilnowaniem swojej trzódki, która trochę mu się buntuje.
Zresztą afera goni aferę, ot taka nasza polska rzeczywistość i dopóki sami Polacy się nie zmobilizują , nie wezmą spraw w swoje ręce, dopóty w tym marazmie będziemy tkwić, a to kiedyś bardzo boleśnie odbije się nie tylko na nas, ale i na przyszłych pokoleniach, bo okazuje się, że zaciągnięty przez PIS dług w biliony już się przekształca i kiedyś trzeba będzie ten dług spłacić. Tymczasem rząd radośnie nadal nas zadłuża, musi spłacić się przecież Kościołowi, a głównie Rydzykowi. którzy im to poparcie spreparowali – tak spreparowali perfidnie, podstępnie działając szczególnie ma tych ortodoksyjnie wierzących, niestety reszta polskiego społeczeństwa ponosi tego skutki.
Również mafijna rodzina klasy rządzącej jest też coraz bardziej pazerna i coraz silniej upomina się o swój udział w łupach.
Pomyśleć, że jeszcze niedawno Kaczyński ostro ganił nepotyzm i kolesiostwo, które miało występować w poprzednich rządach. Może i wtedy również były obsadzane „swoimi” ważne stołki w rządzie i przede wszystkim w spółkach, które przynoszą zasiedziałym tam wspaniałe zyski, ale jakby nie patrzeć w spółkach zasiadali jednak na ogół osoby kompetentne, znające się na powierzonych im obowiązkach. a nie jak teraz całkiem przypadkowi „fachowcy” od siedmiu boleści.
Co prawda Ambasadorowie świata występują co jakiś czas z petycją w sprawie obrony praw człowieka, łamanych w Polsce, niestety taki apel spływa po naszych rządzących jak woda po gęsi, uważają, że jest to przesada, nawet vice minister Wójcik powiedział ostatnio, że nikt w Polsce nie jest prześladowany z powodu LGBT – czyli w bezczelny sposób zaprzeczają oczywistej i całkiem jawnej prawdzie, wystarczy popatrzeć, jak kończą się wszelakie manifestacje siłowo tłumione przez policję, która teraz występują w roli zbrojnego ramienia armii rządu, podobnie niestety, jak kiedyś taka siłą było ZOMO.
Ale na razie taką Polskę mamy jaką mamy i można tylko liczyć na rażące błędy rządzących, którzy kiedyś już naprawdę nie będą mieli czym ludzi przekupywać ( kiedyś kasa dno osiągnie przecież) i wreszcie lud zrzuci opaski z oczów i popędzi tych szkodników w siną dal.
Ech, po co ja ciągle o tym samym piszę, skoro i tak nic się na razie nie zmienia?

Na dworze zimno i nieprzyjemnie, ale trzeba się przemóc i w świat wyruszyć. Szkoda tylko, że te dnie robią się co raz krótsze.
Dostałam dzisiaj już tę przesyłkę, na którą czekałam, niestety nie jest to tako kocyk, jak poprzedni, raczej rodzaj takiej maty do podgrzewania prześcieradła, zastanawiam się, czy nie odesłać….. muszę jeszcze sprawę przemyśleć . Jest jakiś taki sztywny i całkiem nieporęczny, chyba tym razem zły zakup zrobiłam.
No nic miłego wtorku życzę