już podobno wiosnę mamy????

no nie jestem tego pewna, bo wciąż góry w śniegu są skąpane, chociaż nieśmiało krokusy przez ten biały puch starają się przebić.
Ale na pewno dzisiaj mamy środę, kolejną, już poświąteczną, więc pewnie Uleczku już do domu powróciłaś z wizyty na wsi?
Ale nareszcie robi się zielono no i dnie zdecydowanie są już dłuższe, więc serce nasze się raduje, nawet drobny śnieżek nie jest w stanie naszej radości pokryć puchem.
Życzę Ci przyjemnych i pełnych zielonego koloru dni Uleczku i radości z każdego pączka, który rozwija się nam już na drzewkach. Wczoraj zauważyłam, że nawet moja roślinka na balkonie, która otacza pręty mojego balkonu. też już w grube pączki obrosła, tylko patrzeć, aż listki się z nich wyklują.
Jednym słowem, przyroda budzi się już do życia, więc i my już otrząśnijmy ten zimowy ponury sen z oczu i na nowo podejmujmy nowe wyzwania. Wszystkiego dobrego Uleczku.

Nie mam już nawet cierpliwości do pisania o tym politycznym zamroczeniu, bo znów musiałabym się denerwować, tak jak dzisiaj, gdy przeczytałam, że według ostatnich sondaży partia PIS ciągle cieszy się największym poparciem.
Nie rozumiem, jak można być tak strasznie głupim, żeby świadomie sobie i przy okazji innym na złość robić????.

Ale dzisiaj mamy też bardzo ważny dzień : Święto Pracowników Służb y Zdrowia.
Jestem ciekawa ile osób o tym dzisiaj będzie pamiętało?
O tych Wszystkich osobach, od profesorów począwszy aż po zwyczajnych lekarzy, pielęgniarek , salowych, które zwłaszcza w tym ciężkim czasie epidemii pracują ponad swoje siły, a ich praca i tak zawsze jest niedoceniona.
Pracowałam długie lata w Służbie Zdrowia i zawsze ta gałąź gospodarki narodowej była traktowana po macoszemu, mimo, że każdy człowiek wcześniej czy później z pomocy zatrudnionego w szpitalach, czy w przychodniach medycznego personelu skorzystać musiał.
I zamiast słów wdzięczność nieraz taki pracownik gorzkie słowa usłyszał, może czasami i zasłużone, ale zawsze trzeba pamiętać, że jest to Służba, że często taki pracownik musi wyrzec się wielu ludzkich przecież przyzwyczajeń, zapomnieć o swoich własnych kłopotach, który każdy przecież ma, o jakiejś podstawowej wygodzie, do której każdy ma przecież prawo i poddać się ciężkich, nieraz ponad siłę i ponad własne odczucia obowiązkom, bo tego własnie ten zawód od nich tego wymaga, bo taka jest ich odpowiedzialność, do której się zobowiązali, podejmując zawód medyka.
W dzisiejszym czasie ten obowiązek jest jeszcze bardziej rygorystyczny, zmęczeni ponad miarę lekarze i pielęgniarki, często pozbawione podstawowych potrzebnych środków jak żołnierze na wojnie stają do walki z koronowirusem, a jest to niestety walka nierówna, często przynosi straty, rozczarowania.
Dlatego dzisiaj szczególnie chylę czoło przed Tymi, którzy jednak nie będą z radością świętować swojego dnia, ale znów, jak każdego poprzedniego i następnego dnia staną do następnej potyczki.
Może już niedługo przyjdzie dzień, gdy złożą swoją broń i z ulgą powiedzą: ZWYCIĘŻYLIŚMY!!!!!
Tego im w dniu dzisiejszym życzę, prosząc, by uważali na siebie, bo to własnie wykonywana ich praca powoduje, że są szczególnie zagrożeni nie tylko samym,wirusem, ale i olbrzymim zmęczeniem, a przede wszystkim stresem, który niestety musi im w tym ciężkim czasie towarzyszyć, jest dla nich takim codziennym balastem, którego nie mogą się pozbyć

Więc dzisiaj zgodnym chórem zawołajmy dzisiaj: 100 LAT ZDROWIA, wytrwałości i siły DLA WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA!!!!! DZIĘKUJEMY WAM, ŻE JESTEŚCIE, ŻE JAK CI DZIELNI ŻOŁNIERZE NA FRONCIE NIERÓWNEJ WALKI Z PRZECIWNIKIEM DO KOŃCA NIE ODDAJECIE BRONI, NIE PODDAJECIE SIĘ, TRWACIE!!!!!!

A co za oknem? przez moment nawet słonko zaświeciło, teraz prószy delikatny śnieżek.
My możemy schować się w swoich domach, ale co mają powiedzieć biedne bocianki????
Wszak one już szykują się się przyjęcia swojego potomstwa, a tu pogoda niezbyt im jest przyjazna.
Ach ten kwiecień – plecień !!!!

Jednak miłej środy życzę