Prawo i sprawiedliwość wg Pisu

SPRAWIEDLIWOŚCI STAŁO SIĘ ZADOŚĆ : (tylko której sprawiedliwości??)

W czwartek późnym wieczorem Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego ogłosiła, że nie wyraża zgody na zatrzymanie i doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei. „Wychodzi na to, że niby sędziowie w Izbie Dyscyplinarnej SN zaczynają się poważnie kłócić. Uzasadnienie dzisiejszej decyzji w sprawie sędziego Igora Tuleyi wskazuje, że mimo wcześniejszego uchylenia immunitetu obecnie Izba Dyscyplinarna nie widzi, aby podejrzenie, żeby sędzia Tuleya popełnił przestępstwo, było uzasadnione.
Chyba to jednak w niesmak panu na literę Z, popularnie „Zerem” zwanym, bo okazało się, że jego wiedza prawnicza rzeczywiście na skali zero osiągnęła (a może nawet i niżej) – nie można bowiem oskarżać nikogo o niepopełnione czyny.
W końcu pan Tuleya jest prawnikiem, sędzią z długoletnim stażem i doskonale prawo zna, a jego decyzja, którą podjął w sprawie nielegalnego zgromadzenie niektórych, tzn wybranych posłów z wyższej półki w Sali Kolumnowej i ustalenie przez nich wyniku nielegalnie przeprowadzonego głosowania, była nie zgodna z zasadami i prawa i Konstytucji.
Sędzia nie ma prawa łamać zasad, które w owej Konstytucji są ustalone, więc nie mógł zgodzić się na w ten sposób przeprowadzone głosowanie, co ujawnił w swojej rozprawie szerokiemu gronu Polaków, niestety było to w niesmak rządzącym, którzy doskonali przecież zdawali sobie sprawy z tego, że takie nielegalne głosowanie właśnie prawo łamie.
Starali się to ukryć, a ponieważ sędzią Tuleya jest człowiekiem nieprzekupnym, nie mogli wymusić na nim pisiego posłuszeństwa w inny sposób, niż zastraszanie i prześladowanie.
Następnym sędzią (a raczej pseudo sędzią, bo był przedstawicielem nielegalnej Izby Dyscyplinarnej, która wg SUE nie ma uprawnień podobnych do Sądu Najwyższego do wydawanie wyroków), który ma dylemat z Pisem, to sędzia Adam Roch, który chyba zdawał sobie sprawę z konsekwencji, jakie kiedyś w przyszłości będzie prawdopodobnie ponosił podpisując wyrok zgodnie ze wskazówkami Ziobry i nie odważył się podpisać pod zgodą na aresztowanie sędziego Tuleyi.
Najlepiej tę całkiem pokręconą sytuację chyba określił Roman Giertych :

„Stworzyć sobie własny sąd i w nim przegrać ze względu na brak tzw. przesłanki ogólnej niezbędnej do stawiania zarzutów i zatrzymania może tylko PiS. Gratulacje dla panów Święczkowskiego i Ziobry”.

Tak jest, gdy nieuki zabierają się za coś, na czy się nie znają, przypominam, że Ziobro z wielką trudnością obronił tytuł prawnika, który mu przysługiwał po ukończonych studiach, więc na pewno prawniczym asem nie jest, a do tego uwielbia wprost stosować metody dalekie od praw demokracji, raczej związane są one ze wschodnimi, całkiem antydemokratycznymi standardami, jeżeli w ogóle o jakichkolwiek standardach można tu mówić.
Ale poczekajmy, Ziobro przegrywać nie lubi, a ponieważ jest on chyba jednym z największych pieniaczy politycznych (a tych innych też zresztą po prawicy nie brakuje), w najbliższym czasie będziemy mogli oczekiwać jego apelacji i ponownej próby podjęcia decyzji o dalszym zastraszaniu prawdziwych demokratycznych sędziów, bowiem ten moralnie mały, podły człowiek nie spocznie, póki nie przeprowadzi sprawy po swojej myśli, po trupach, ale do celu, nie ważne, czy jest to zgodne, czy nie zgodne z prawem, ale on tak chce.

Z drugiej strony może to i dobrze, że ma taki czupurny charakterek, bo to może prowadzić do dalszej niezgody z najwyższym prezesem, też z wielkim ego i małym poczuciem odpowiedzialności i etyki poselskiej), co może skończyć się wreszcie upadkiem tego podłego rządu, co daj Panie Boże AMEN.
Pożyjemy, zobaczymy, co dalej,
Znów dzisiaj niepokojące wyniki sondażu pokazują około 34 procentowe poparcie dla Pisu, czego całkowicie nie rozumiem, jaki debil może głosować przeciwko własnemu ewentualnemu w przyszłości zagrożeniu???
Jeżeli te sondaże są oczywiście prawdziwe, bo co za sztuka przepłacić sonadażownię i zamiast 14 procent wpisać np 34 procent?
Ja jednak wierzę w polski zdrowy rozsądek !!!
W chwili całkowitego zagrożenia Polacy jednak mądrzeją – tak dotąd pokazywała nasza historia, a jak będzie teraz?
Co prawda głupków w Polsce jest pod dostatek, ale na szczęście nie są oni większością.
Reszta zależy od naszej postawy przy najbliższym głosowaniu: damy się nadal wodzić za pysk, czy wreszcie zrobimy w Polsce porządek, w pełni demokratyczny porządek.

Wczorajszy urodzinowy dzionek minął nad wyraz spokojnie. Rano miałam wizytę Reni, więc i przy okazji mały porządkowy galimatias, ale widać, że już wiosna nadeszła, bo kilka moich kwiatków dostały swoje nowe domki.
Jeszcze czeka nas przesadzania pozostałych kwiatków, ale to już przy następnym sprzątaniu, a potem jeszcze trzeba umieścić donice z kwiatami na balkonie i już będzie u mnie pięknie i kolorowo.
Tylko na to jeszcze trzeba trochę poczekać, bo znów nas straszą i zimnem i deszczem i nawet……. śniegiem.

Zdecydowanie nie udał nam się kwiecień w tym roku 😦

A pod wieczór wczoraj przyszli z wizytą Elżbieta z Maćkiem i dostałam od nich ślicznego, fioletowego storczyka, teraz już będę miała takie dwa, ten pierwszy, urodzinowy, od Magdy, ma już 4 lata i nadal pięknie mi kwitnie.
Przy okazji Maciek pouczył mnie, jak trzeba podlewać te bardzo przecież delikatne kwiaty, jakimi są storczyki.
Otóż najlepiej podlewać je dwoma kieliszkami (nie więcej) mineralnej, gazowanej (!!!???) wody z częstotliwością raz na tydzień.
Tak wiem, że storczyki nadmiaru wody nie lubią i wtedy giną., ale dlaczego ma byc to mineralna woda? – nie rozumiem.
Chyba to jednak był Maćkowy żart.
Ale wczoraj był 22- gi, a nie 1- szy kwietnia!!!!!!
Ale w każdym bądź razi,e kwiatostan w mieszkaniu mi się wciąż powiększa, co bardzo cieszy moje oczy i moją duszę.
Po prostu uwielbiam kwiaty i te w domu i te poza domem np. w ogrodzie, czy w Parku

Dzisiaj od rana znów pogoda w kratkę, raz słonko, raz chmury, na razie co prawda nie pada deszcz, chociaż go zapowiadają, a temperatura oscyluje między 7-8 stopnie, więc nie jest po prawdzie zachwycająca.

To na poprawę humorku zamieszczam mojego nowego pięknego storczyka życząc Wszystkim jednak przyjemnego piątku